Wyzwanie SuperMama – Pokaż, że jesteś #SuperMama

Posted on Posted in Lifestyle

Czym jest wyzwanie SuperMama? To taka jakby internetowa pieczątka z ziemniaka, którą strugasz sama sobie, opisując dziesięć powodów, dla których można Cię nazywać SuperMamą. Myślę, że warto odbyć szczerą rozmowę sama ze sobą i udowodnić sobie, że „tak, jesteś super!” 🙂 

Z uporem maniaka odmawiam brania udziału we wszelkiego rodzaju wyzwaniach i łańcuszkach, zwłaszcza w blogosferze. Raz przyjęłam nominację do LBA i… obraziło się kilka osób, którym wcześniej odmówiłam. Słuchajcie, kto by czytał mojego bloga gdyby dwanaście razy z rzędu pojawił wpis z odpowiedziami na pytania innych autorów? To byłoby strasznie nudne! Ale dziś przełamałam się i podjęłam wyzwanie #SuperMama, bo to coś nowego 🙂

 

Miniaturowa SuperMama

1. Nie poddałam się

Początek naszej wspólnej drogi z synkiem był trudny. Już samo potwierdzenie ciąży nie było najmilsze. „Przykro mi, jest pani w ciąży„. Później usłyszałam: „Pani Agato, coś się dzieje z dzieckiem…”. Słuchałam najgorszych wyzwisk tylko dlatego, że według niektórych niedojrzałych ludzi byłam za młoda na mamę. Nikomu nie życzę takich początków.

2. Walczyłam o naszą lepszą przyszłość

Zacisnęłam zęby i napisałam maturę w ciążowej bluzeczce.  Blee, ależ ja się wtedy źle czułam. Ale dałam radę. Potem poszłam na Politechnikę, gdzie pokazali mi, że studia to nie spa dla młodych mam.

3. Moje dziecko nie jest trofeum – jest człowiekiem!

Nie rzucam syna na głęboką wodę. Pozwalam mu rozwijać się w jego własnym tempie, bez naciskania, by w wieku 18 miesięcy cytować wiersze wspak po francusku i robić dziesięć pompek. Nie katuję zapisywaniem na zajęcia, na które nie chce chodzić. Szanuję jego wolną wolę, jednocześnie dbając, by nie był zacofany w stosunku do rówieśników. Bardzo łatwo jest zachęcić dzieci do nauki i poznawania nowych umiejętności bez zmuszania ich do tego! Wystarczy chcieć spróbować.

4. Dbam

Dbam o jego zdrowie i bezpieczeństwo, jak najlepiej potrafię. Tobie też polecam. Nie każę Ci histeryzować i zamykać dziecka w złotej klatce. Przypominam tylko, że są niebezpieczeństwa, o których często nie zdajemy sobie sprawy.

5. Nie uniosłam się źle pojmowanym honorem

Wywalczyłam w imieniu syna, to co mu się prawnie należy. Mowa oczywiście o alimentach, które nie wiedzieć czemu mnóstwo rodziców odpuszcza sobie w imię „nie będę się go/jej o nic prosić”. To nie TY się prosisz, tylko egzekwujesz coś w imieniu swojego dziecka. Ponieważ to są pieniądze należące do Twojego dziecka – nie do Ciebie! Jeżeli jesteście w naprawdę ciężkiej sytuacji materialnej i posiadasz pozytywny dla Was wyrok sądu, zapomnij o źle pojmowanej dumie i honorze. Zadbaj o lepszy byt swojego dziecka, bo mu się to zwyczajnie należy.

Oczywiście w przypadkach, gdy przyniesie to więcej szkody niż pożytku, rozumiem Cię doskonale.

6. Oswajam ze światem

Nie trzymam dziecka w klatce. Oswajam go z różnymi miejscami, by nie dopuścić do sytuacji, że pierwszy raz w eleganckiej restauracji będzie na randce z dziewczyną i nie będzie potrafił się zachować. O nie! Szkolenie zaczęliśmy bardzo wcześnie. Jakie były nasze początki, dowiecie się tutaj – elegancka restauracja kontra dziecko.

7. Czytam

Straconego czasu nikt nam nie zwróci. Czytam dziecku bajki zawsze, gdy o to poprosi. Nawet jeżeli jestem bardzo zmęczona. To jest nasz czas.

8. Zaciskam zęby

Jestem na każde wezwanie. Jeżeli tylko dziecko chce się spotkać z tatą – jadę. Ich relacja jest ważniejsza niż moja niechęć do oglądania byłego. W końcu rozwiodłam się ja, a nie moje dziecko

9. Chcę być fajną teściową

Do tego czasu jeszcze wiele, wiele lat. Ale wychowuję syna dla mojej przyszłej synowej. Mam nadzieję, że będziemy trzymać sztamę.

10. Jestem tylko człowiekiem

I tego samego uczę mojego syna. Możemy czuć się zmęczeni. Mamy prawo popełniać błędy. Jak każdy.

Jestem SuperMama i mam SuperSyna 🙂 

Dziękuję Magdalenie z bloga Matka Hrabiny za wyróżnienie i zaproszenie do zabawy 🙂 Nominuję… niespodzianka! Nominuję każdego, kogo zachęciłam do wzięcia udziału w zabawie #SuperMama. Nie zapomnijcie przebąknąć gdzieś tam w internecie o miniaturowej mamie.

 

(Visited 148 times, 1 visits today)
  • Czytanie książek dzieciakom jako priorytet… piękna sprawa 🙂

  • Kulinarna Strona Mocy

    Najbardziej w całym tekście podobają mi się słowa: „W końcu rozwiodłam się ja, a nie moje dziecko”. Ale reszta odpowiedzi też pokazuje, że jesteś super mamą:)

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    U mnie w przygotowaniu post z tego samego cyklu – też dostałam dwie zaszczytne nominacje 🙂 Każda z nas jest tak naprawdę super – tylko trzeba umieć się docenić i wyciągnąć na wierzch swoje dobre, mocne strony 🙂

  • Super dzieciaczki

    Ja nie podjęłam rękawiczki :/ Co do bycia super mamą to moje dzieci są moją wizytówką 🙂

  • O jeny, jakie piękne zdjęcie 🙂 A poza tym fajne wyzwanie

  • Sylwia Antkowicz

    12 razy odpowiadanie na podobne pytania z pewnością byłoby nudne. Ja w sumie w LBA wzięłam udział 2 razy. Teraz do Supermama też zostałam nominowana, ale mam taką kolejkę wpisów, że nie wiem czy uda mi sie i to naskrobać

  • Super mama to też mama, która popełnia błędy, umie się do nich przyznać i naprawiać je. Jeśli dziecko jest szczęśliwe- jesteś super mamą 🙂 to najlepszy wyznacznik! świetny wpis!

  • Miło było poznać Cię bliżej od tej strony. Zaglądałam do Ciebie wiele razy, ale teraz poczułam się natchniona i uważam, że powinnam zostać Twoją stałą czytelniczką 🙂

    Jesteś bardzo dzielną Mamą i podziwiam Cię za to, że walczyłaś i walczysz, że mądrze podchodzisz do macierzyństwa i że planujesz być dobrą teściową. Moja podobno też to planowała, tylko jej nie wyszło 😉

  • Jesteś SuperSuperMamą!
    Też się przyłączę do wyzwania, a co. 🙂

  • Gosia

    Pięknie napisane, tak szczerze z serca.Musisz być naprawdę super mamą.

    • Każda Mama jest Super, tylko jeszcze musi to sobie wytłumaczyć 🙂