Niepełnosprawność okiem kobietyStyl życia

Człowiek Roku – kim jestem po tej nominacji?

człowiek roku

Końcówka mojego L4, a ja żyję w wiecznym niedoczasie. To fascynujące jak nadmiar czasu może wpływać na to, że ostatecznie z niczym nie potrafimy się wyrobić, poza naszym codziennym absolutnym minimum. Los wynagrodził mi miesiące bólu dając mi kolejno możliwość wystąpienia w reportażu Dzień Dobry TVN – Duża historia małej kobiety. Umieszczając mnie na Liście Mocy – Liście 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością, aż wreszcie wylądowałam w rankingu najbardziej wpływowych autorów polskiej blogosfery Jasona Hunta. Zostałam również nominowana w plebiscycie Człowiek Roku 2017 w kategorii Kultura za przełamywanie na blogu stereotypów na temat osób niepełnosprawnych!

człowiek roku list nominacyjny

Chcesz pomóc mi wygrać? Zagłosuj proszę na mnie, wysyłając SMS o treści CRK.8 na numer 72355.
Jeśli jeszcze nie wiesz dlaczego to właśnie ja powinnam wygrać, przeczytaj proszę ten wpis.

Za maską uśmiechu kryje się najwięcej cierpienia

Wow, tyle się dzieje w moim życiu, ale nie każdy wie, że nie siedzę sobie w domu, bo nie mam nic lepszego do roboty. Gdy tyle wspaniałych rzeczy dzieje się dookoła mnie, gdy napływały słowa uznania i gratulacje, ja jednocześnie cały czas walczyłam. O siebie, o nasze wspólne życie, o moje zdrowie, o moją sprawność. Ja nie znikałam z Facebooka znudzona czytaniem miłych słów na mój temat. Nie. Wzywało mnie zdrowie. Moja noga, która po 23 latach znów próbowała mi pokazać kto tu rządzi.

Opisując kulisy powstawania reportażu dla DD TVN, byłam już po operacji wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego. Niestety bólu, który towarzyszył mi od kilkunastu miesięcy nie da się tak łatwo wymazać z pamięci. Nie da się zapomnieć bezsennych nocy, gdy zwyrodnienie stawu budziło mnie przy każdym moim najlżejszym ruchu. Tylko bliscy byli świadkami najgorszych momentów choroby, gdy przypadkowo potrącona w nogę płakałam z bólu kilkanaście minut. Tylko bliscy widzieli jak nie potrafię wyjść ze sklepu, by dojść do auta, usiąść i odpocząć. Tylko bliscy widzieli, jak zgięta w pół, podpierając się ścian poruszałam się po domu na każdą zmianę pogody. Tylko bliscy i czasem koledzy z pracy widzieli jak mocno utykam próbując wykonywać swoje obowiązki mimo wszystko.

Oto ja – Wasz miniaturowy Człowiek Roku. Nigdy nie zapomnę ile czasu przecierpiałam w chorobie, aż podjęłam dobrą decyzję i zawalczyłam o swoje zdrowie i o nową, uśmiechniętą mamę dla mojego dziecka. 

Czasem warto poczekać

Po operacji wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego było mi naprawdę ciężko. Opisywałam już na blogu jak się czułam po zabiegu. Jeszcze kilka tygodni temu czekałam aż wstanie z łóżka zajmie mi mniej niż 15 minut. Później czekałam na kontrolę, której bałam się najbardziej – wyciąganie metalowych zszywek, którą załatano ranę. Oj piszczałam! Tak powstała moja nowa blizna, kolejna sztunia do kolekcji. Później dość nieoczekiwanie, 6 tygodni po operacji mogłam zacząć chodzić bez kul, choć jakość mojego chodzenia daleko odbiega od wymarzonej.

Ćwiczę, chodzę, spaceruję po schodach, jest coraz lepiej. Lecz w kilka tygodni nie da się oduczyć organizmu, że to co było normalne przez ostatnie 23 lata, gdy jedna noga była krótsza o 2,5 centymetra, że tego już nie ma. I znów trzeba czekać. Aż głowa, ścięgna, kręgosłup i mięśnie wreszcie się przestawią. Że to co wiele lat było chore, dziś jest już zdrowe. Albo, że w sumie tego nie ma. Bo wycięto mi fragment chorej kości na jej miejsce wstawiając tytanowy implant.

Człowiek Roku – żyję jako dwie różne osoby

I tak sobie Człowiek Roku żyje, powoli, pomału, kroczek po kroczku. Jak żyje człowiek po nominacji? W sumie tak samo. Nie czas na spoczywanie na laurach. Mój blog nadal istnieje. Nadal dookoła mnie są ludzie, którzy oczekują mojej pomocy i wsparcia.

To wszystko co opisywałam w pierwszym akapicie tekstu działo się w tym samym czasie. Gdzieś obok. Jednocześnie. Tu operacja, a tuż przed tym nagranie dla TV. Tutaj wyciąganie metalu z blizny i ćwiczenia, a w internecie wiwaty i gratulacje. Tam najbardziej wpływowa Polka z niepełnosprawnością, a w domu osoba, która nie jest w stanie samodzielnie ubrać skarpetek i zapiąć butów. Tam wschodząca gwiazda blogosfery, a tutaj kobieta, która unikała wychodzenia z domu, bo bała się chodzić po operacji po schodach.

Dr Jekyll i Mr Hyde. Tak wygląda Wasz Człowiek Roku. Mała mama, która pięć razy dziennie rehabilituję operowaną nogę, zajmuje się domem i stara się wychować potomka na dobrego człowieka. Bo niepełnosprawna mama nigdy nie znaczyło gorsza. Jest taka sama jak Ty, tylko Miniaturowa i troszkę chora. I robi to co robi, mimo wszystko!

Wypracowałam w sobie pewność siebie, gdy mi jej brakowało. Przełamałam kompleksy, które sterowały moim życiem. Walczyłam, zawsze działałam mimo wszystko – mimo bólu i chorób. Osiągnęłam w życiu wszystko to co sobie postanowiłam: studia, dziecko, prawo jazdy, praca.

Zawsze starałam się żyć tak, by moja niepełnosprawność nie definiowała mnie jako człowieka

Udało mi się wiele osiągnąć dzięki ciężkiej pracy, determinacji i olbrzymim wsparciu bliskich. Wycisnęłam z życia tyle ile się dało, a dziś pragnę uczyć tego samego innych ludzi. Wszystkich, nie tylko chorych czy niepełnosprawnych. Brak pewności siebie, kompleksy, mała motywacja, nieśmiałość, to może dopaść każdego z nas. Staram się być dobrym przykładem człowieka, który może wszystko, tylko musi chcieć. Bo nie ma takich barier w naszych głowach, których nie da się przeskoczyć. 

Dlatego dziś to ja proszę Was o pomoc. Nominacja w plebiscycie Człowiek Roku 2017 to dla mnie wspaniałe wyróżnienie, ale wiem, że gdy wygram, będę mogła dotrzeć do o wiele większej liczby osób, które mnie potrzebują. Będzie im o wiele łatwiej trafić do mnie, tutaj na bloga. Zależy mi na wygranej, ponieważ mam do zaoferowania społeczności coś więcej niż tylko moją pisaninę.

Zagłosuj proszę na mnie, wysyłając SMS o treści CRK.8 na numer 72355


człowiek roku
Można wysyłać nieograniczoną liczbę SMSów dziennie, głosowanie trwa do 6 lutego do godziny 20:00.

Dziękuję!


 

Pani Miniaturowa – niepełnosprawna, niskorosła kobietka o ciętym języczku i olbrzymim poczuciu humoru. Odwiedź mój fanpage, a następnie dodaj mnie do obserwowanych w:
Google+ Pani Miniaturowa
Instagram Miniaturowa.pl
Twitter Pani Miniaturowa

Klikaj w pogrubione! 🙂

(Visited 481 times, 1 visits today)