Niepełnosprawność okiem kobietyOsobiste przemyślenia

Podobno każdy z nas był kiedyś niepełnosprawny?

był kiedyś

Na co komu encyklopedie, Discovery Channel, czy gazetka o krótkim tytule na literę F, skoro prawdziwa mądrość spływa na świat z komentarzy w internecie. Brejking nius! Podobno każdy z nas był kiedyś niepełnosprawny! Nie wiem jak Wy, ale ja tego nie wiedziałam. 

Sięgnijmy razem dna tej żenującej historii

Kilka dni temu dostałam ten, porażający swą logiką, komentarz. Pisownia oryginalna:

„Pani miniaturowa, przecież pani nie jest niepełnosprawna tylko niska. jest pani chodząca, samodzielna itd. Gdyby inaczej myśleć to każde dziecko byłoby niepełnosprawne, no bo jest niskie. To może nich w Polsce wszyscy od razu będą niepełnosprawni?.”

No właśnie!

Ja, to znaczy Pani Miniaturowa, to chyba śmieszna jestem, nazywając się osobą niepełnosprawną. Przecież nie mam nazwy bloga Miniaturowa-Po-Chorobie-Perthesa-Operacji-Kręgosłupa-Wszczepieniu-Implantów-ZapaleniuSkórno-Mięśniowym-Po-Endoprotezie-Biodra.pl tylko Miniaturowa.pl, więc to niechybny znak, że jestem tylko niska. Śmiech na sali, co to za udawaczka z tej Miniaturowej. Lansuje się na niepełnosprawną, a tymczasem nie spełnia nawet podstawowych przesłanek, by móc się tak nazywać!

Jakim prawem? Przecież ja chodzę! To oburzające! Ktoś natychmiast powinien utrzeć mi nosa za to bezprawie na blogu. Przecież jak świat światem, każdy szanujący się niepełnosprawny nie ma prawa chodzić, ani tym bardziej nie powinien być samodzielny, bo inaczej to jest popierdółka, a nie osoba z niepełnosprawnością. Zanotujcie to sobie.

Każdy z nas był kiedyś niepełnosprawny?

A gdyby w tym szaleństwie była metoda? Skoro według autora komentarza śmiem się nazywać niepełnosprawną, bo jestem tylko niska, to znaczy, że podobno według mnie, wszystkie dzieci są niepełnosprawne! Ło matko wydało się! Miniaturowa twierdzi, że wszyscy byli niepełnosprawni. Ponieważ każdy z nas był kiedyś dzieckiem. Każdy z nas był kiedyś mały. Każdy z nas był kiedyś niesamodzielny. Jaki z tego morał?

Z „niepełnosprawności” się wyrasta

Uff! Na szczęście prawie całe społeczeństwo wyrasta ze swojej „niepełnosprawności”, którą jesteśmy dotknięci przez pierwsze lata naszego dzieciństwa. Tylko tak zdegenerowana jednostka jak ja, mimo wszelkich znaków na niebie i na ziemi, uważa się za niepełnosprawną, pomimo tego, że chodzi i uwaga: jest samodzielna! Wow! Całe szczęście internet nie śpi, czuwa! I wygrzebano na światło dzienne przebrzydłe nadużycie, którego się dopuściłam nazywając się osobą niepełnosprawną.

Bo przecież

Bo przecież pan autor komentarza wie lepiej kim jestem i co mi dolegało na przestrzeni całego mojego życia.
Pan autor komentarza wie lepiej kto i dlaczego ma prawo nazywać się osobą niepełnosprawną.
Ma prawo kpić sobie z logiki i wmawiać ludziom, że to moja własna.
Był obecny na wszystkich komisjach lekarskich, którym zostałam poddana.
Osobiście nadzorował proces przyznawania mi orzeczenia o niepełnosprawności.
Na podstawie strzępków informacji ujawnianych na blogu jest w stanie diagnozować ludzi przez internet.

Dość tego pieprzenia.

A teraz na serio

Nikt, nigdzie, w żadnym miejscu na świecie, nie ma prawa mówić Ci kim jesteś. Nikt nie ma prawa zabraniać Ci nazywać się osobą niepełnosprawną, nawet jeżeli nie posiadasz orzeczenia o niepełnosprawności, ani w żaden inny oficjalny sposób Cię nią nie uznano. Jeżeli czujesz, że w jakiś sposób, np. psychicznie lub fizycznie, niedomagasz, masz prawo identyfikować się jako osoba niepełnosprawna. Żaden anonim w internecie nie może Ci tego zabronić.

Choruję od 6 roku życia, moja niepełnosprawność jest nabyta i posiadam orzeczenie o niepełnosprawności, dlatego dziś tworzę ten wpis. Bo ani mi, ani nikomu innemu, nikt nie ma prawa mówić co powinien sądzić o swoim ciele, duszy i umyśle. Ja nie jestem tylko Pani Miniaturowa. 

Ja nigdy nie byłam „tylko”

Założyłam rodzinę, urodziłam dziecko, ukończyłam studia, zrobiłam prawo jazdy, dostałam pracę. To podobno nic nadzwyczajnego, ale są ludzie, którzy znają trochę lepiej moją historię, moje życie. Dlatego dla nich, dla tych ludzi, dla moich Czytelników, jestem kobietą pokonującą bariery i ograniczenia. Jestem inspiracją i motywacją dla sprawnych i tych trochę mniej. Jestem czyimś wzorem do naśladowania, jak należy ogarniać w życie mimo różnych przeciwności losu. Zostałam nominowana w plebiscycie Człowiek Roku 2017, zostałam wschodząca gwiazdą na liście najbardziej wpływowych blogerów, trafiłam na Listę Mocy, jako najbardziej wpływowa Polka z niepełnosprawnością, a przy tym wszystkim staram się nie zapominać kim jestem dla moich bliskich. 

Ja nie jestem tylko. Ja jestem aż. Wygrałam moje życie. Wywalczyłam to. I niczyja zawiść nie jest w stanie mi tego odebrać.


Pani Miniaturowa <– klikadełko jest magiczne i przenosi Cię na mój fanpage. 

A oto filmik będący fundamentem tego artykułu.

Nie kwestionuj cudzego "ja"

"Ta udawana niepełnosprawna" przemówiła.

Opublikowany przez Pani Miniaturowa na 13 lutego 2018

(Visited 501 times, 1 visits today)