Osobiste przemyślenia

Miej odrobinę godności

miej odrobinę godności

Nie wiem, z której galaktyki przylatują do mnie tacy kosmici, ale za każdym razem łapię słuchawkę, wykręcam tajny numer NASA i krzyczę „MAMY GO! MAMY!”. Wtedy po drugiej stronie odzywa się zmęczony głos mojego dostawcy pizzy i mówi „Wybrała pani zły numer! Znowu!”. Ostatnio przyleciał do mnie taki spod znaku „miej odrobinę godności i…”

Wstęp długi, jak stąd do Księżyca

Gdybym dostawała pieniążka za każdym razem, gdy czytelnik, który trafił na Miniaturową zupełnie przez przypadek, postanowi udzielić mi dobrej rady na temat mojego wyglądu, miałabym już słój pełen miedziaków. Świetnie radzi się komuś, czyjej historii zupełnie się nie zna i nie ma pojęcia, jakie jest tło, kontekst itd. Pamiętam akcję, gdy wrzuciłam na Instagrama fotę swoich nóg. Nie chce mi się szukać tamtej konkretnej foty, więc wrzucam pierwszą lepszą ze starego posta z banalnym pytaniem. Ot, zwykłe nogi. 

https://www.instagram.com/p/BlpGoEJl_cq/

Jakiś pan napisał, że mu przykro, ale są brzydkie i nie powinnam ich pokazywać. Uśmiałam się, bo w dzieciństwie jakiś czas poruszałam się na wózku inwalidzkim wobec czego mam totalnie w dupie, czy moje nogi są ładne, czy brzydkie. Grunt, że działają! Chodzę i to jest zajebiste! Nie ma co komentować i instruować ludzi opierając się tylko na malutkich fragmentach ich życia, jakie mamy okazję widzieć w internecie. Bo za wszystkim stoi jakaś historia i doświadczenia. Lecz ja dziś nie o tym chciałam!

Miej odrobinę godności i…

Pojmowanie (czyjegoś) poczucia własnej godności wleciało niektórym ludziom w asteroidę… A mi oczy wychodzą z orbit, gdy czytam komentarze pojawiające się znikąd niczym spadające gwiazdy. Zapnijcie pasy!

  • pewnie kręci cię, że ludzie widzą twoją bliznę, bawi cię ich obrzydzenie!
  • przestań przechwalać się tym, że jesteś mała! Dzieci też są, a nikt o nich nie mówi, że są niepełnosprawne
  • nie powinnaś nosić butów na koturnie, skoro lansujesz się, że nie przeszkadza ci twój wzrost!

https://www.instagram.com/p/BnaQI6OFDkr/

Zdecydowanie nie kręci mnie, że kogoś brzydzi moja blizna. Bardziej mnie to smuci, bo ona po prostu jest i nic na nią nie poradzę. Nie zamierzam chodzić opatulona od stóp do głów w trakcie upałów, tylko dlatego, że jakaś wrażliwa estetka nie może znieść widoku moich blizn. Trudno, nie podobają ci się, to się nie patrz! Zresztą… już jednej dziewczynie komentowanie mojej blizny przyniosło niemiłą niespodziankę.

Sugerowanie mi, że według mnie wszyscy kiedyś byliśmy niepełnosprawni, bo przecież byliśmy niscy będąc dziećmi, to najbardziej nielogicznie odjechany komentarz, jaki kiedykolwiek dostałam na blogu. Doczekał się nawet osobnego wpisu, bo nie mogłam obok niego przejść obojętnie.

Eeee… nie przeszkadza mi mój wzrost, wiec powinnam mieć szlaban na koturny? WTF? A co ja koturny noszę, bo drabina jest za ciężka? Takie buty są ładne, pasują mi do torebki, wysmuklają łydkę (podpowiada Animalistka). Dlaczego miałabym nie nosić rzeczy, które mi się podobają? W imię manifestowania tego, jak bardzo jestem OK ze swoim ciałem? Body positive jest spoko, byle prawidłowo pojmowany. Od noszenia ładnych butów moja godność nie zostanie zbrukana. A! I mogę dalej akceptować swój wzrost nosząc koturny, czy szpilki. Przecież to się wcale nie wyklucza!

Kobieto, nie daj się!

Dziewczyny i kobiety! Nie dajcie sobie wmówić, że podkreślanie swoich atutów, zalet, czy ukrywanie pewnych mankamentów, to naruszanie swojej godności! Takie bzdury wymyślają ludzie z kosmosu, których nie należy słuchać! Mam przestać nosić sandałki na koturnie, bo inaczej będę przeczyła samej sobie – mówiącej ludziom, że mój wzrost jest fajny? Nigdy! Można kochać swoje włosy, lecz czasem chcieć związać je w ciasny kok. Można lubić swój kolor oczu, lecz czasem chować go za okularami przeciwsłonecznymi. Można uwielbiać swoje nogi, ale chcieć ubrać długą spódnicę. A wreszcie – można być osobą niską, czy wysoką, ale ubrać buty na szpilce, bo ma się taką ochotę!

Nie pozwólcie, aby dziwne komentarze sterowały Waszym życiem, tym jak się zachowujecie, ubieracie i czym się zajmujecie.

To mówiłam ja,
Pani Miniaturowa <— kliknij i przejdź na Facebooka, aby polubić mój fanpage