Styl życia

Kto nie bloguje regularnie ten frajer?

Dawno temu był sobie Autor, któremu ludzie wmawiali, że jak nie bloguje regularnie to z niego dupa wołowa jest a nie bloger. Autor wziął to sobie do serca i przez to bardzo, bardzo się spinał.

Reg, regurar… reguralni… regularnie!

Bloger od rana do nocy nic innego nie robił tylko kombinował, o czym ma pisać, skoro on nie ma o czym. Czytał artykuły, jak przywołać do siebie wenę, by głowę rozsadzały mu kreatywne pomysły. Podpatrywał na jakie tematy wypowiadają się koledzy, ale nic mu nie pasowało! Nowe teksty nie pojawiały się, głowa była pusta, a wyrzuty sumienia rosły. Bo przecież „prawdziwy, porządny bloger pisze regularnie!”. Spokoju mu to nie dawało, nie rozumiał dlaczego tak właśnie musi być, więc zwrócił się po poradę do Miniaturowej Wiedźmy.

* * *

– Wiedźmo, o wuj tym ludziom chodzi? – Spytał.
– Dej mie kota do głaskania, by opłacić odpowiedź.
– Ach, zapomniałem. Masz! – Zmartwiony autor wyciągnął koszyk kiciusiów, by Miniaturowa Wiedźma mogła napawać się ich widokiem.
-Dobry, puszysty, mięciusi towar – westchnęła Miniaturowa Wiedźma głaszcząc delikatnie grubymi paluchami urocze kocie bródki.
– Wiedźmo, twoja odpowiedź! – Ponaglił bloger Miniaturową Wiedźmę.
– Chrzanić to! – Burknęła.
– Co? – Zdumiał się bloger. – Przecież to sami spece się wypowiadali, profesjonaliści, te wszystkie mądrale, że mus jest!
– Co? Jaki mus?! – Wycharczała Miniaturowa Wiedźma plując śliną ze wściekłości.
– No mus jest! Przymus! Trzeba blogować regularnie, bo go tego nie robi ten frajer. Tak mi powiedzieli – Dodał pospiesznie młody autor.
– A jak nie to co? Jajca ci urwo, aaa? – Dopytywała rozbawiona Miniaturowa Wiedźma. – Na tortury wezmo? Palcym pogrożo?
– No… w sumie to nie wiem… – Wymamrotał zbity z pantałyku bloger.

* * *

Jest w tym światku parę krejzolów, którzy się nieco zagalopowali i mówią innym co mają robić. Ba, nawet się odgrażają jakimiś konsekwencjami wobec nich, bo wszystko trzeba robić według Pism Świętych Blogerów, a jak ktoś zbacza z toru, to już nic tylko go trzeba spisać na straty, albo najlepiej od razu przeprowadzić egzekucję. Och i ach, jacy oni wszyscy mądrzy są. Jakie szkolenia, kursy, regulaminy i z dupy zmyślone blogerskie ustawy sobie poczytali. Litości. Czy tu już nikt nie ma prawa pisać dla przyjemności? Czy już wszystko musi być do bólu sprofesjonalizowane? 

Nie musi!

Blogerze nie miej wyrzutów sumienia, że nie piszesz regularnie. Nie kajaj się przed światem, że masz swoje życie, a więcej czasu wolisz poświęcać żywym niż cyber-znajomym. Blog nie zając, nie ucieknie. Jak będziesz miał wenę i natchnienie to coś napiszesz. A jak nie, to sobie napiszesz za tydzień. Albo za dwa miesiące. Albo za pół roku. I nie daj sobie wmówić, że powinieneś skasować bloga, bo dupa wołowa jesteś, a nie bloger. Masz bloga, jesteś blogerem. Nie musisz być regularny, nie jesteś cholerną pełnią księżyca. Pisz kiedy Ci pasuje. Kiedy masz ochotę. Bo jeżeli Twój blog jest Twoim hobby, pasją, czymś co robisz dla przyjemności, dla siebie i dla tych osób, które do Ciebie wpadają poczytać, to czemu masz się słuchać innych? Twórz go jak Ci pasuje, jednocześnie pamiętając jakie są konsekwencje, gdy nie blogujesz regularnie. Czytelnicy zapominają o Tobie. Wchodzą i sprawdzają, czy pojawiło się coś nowego na Twojej stronie, ale pewnego dnia postanawiają już nigdy więcej nie wrócić, skoro wciąż nie ma nic nowego. Nudzi im się czekanie, aż powrócisz z nowym tekstem. A czasem po prostu social media nie pokazują im już nowości z Twojej strony, a Twoje miejsce zajmie ktoś inny. Coś za coś. Przecież nie jesteś głupi, na pewno jesteś tego świadomy.

Może kiedyś

Przyjdzie taki czas, że może uda Ci się pisać regularnie. A jeśli nie… to co? Świat nie spłonie. Cywilizacja nie upadnie. Twoi najwierniejsi Czytelnicy zawsze wrócą. Z czasem znajdziesz nowych. Lecz nigdy nie pozwól sobie wmówić, że albo blogujesz regularnie, albo kasujesz bloga. To nie Oni ustalają tutaj zasady. W Twoim miejscu królem jesteś Ty. Zapamiętaj to sobie. 

 

Pozdrawiam, Miniaturowa Wiedźma.


Odwiedź mnie na Facebooku. Poznaj najbardziej pyskatą niepełnosprawną mamę w Polsce.

A może jeszcze chcesz coś poczytać? 

Co gryzie blogera?

Nie jestem twoją szmatą. Twój czytelnik też!

Czy warto powielać tematy w blogosferze?

Błędy początkującego blogera (który pragnie się wybić!)

3 kroki by zostać bogatym blogerem (na wesoło!)

Wpisy o „normalnej” tematyce znajdziesz w pozostałych kategoriach na bloga.

(Visited 271 times, 1 visits today)
  • Pisanie ma sprawiać mi przyjemność. Lubię blogowanie, czytanie, pisanie o książkach, ale w momencie, w którym zacznie ono być przykrym obowiązkiem, zrezygnuję z niego. Robię to dla siebie, nie dla innych. Nie wyobrażam sobie pisać na siłę. 🙂

  • Renata Pawlowska

    Blogowanie to nie przymus, pisanie musi uszczęśliwiać 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

    Renata

  • A dokładnie… Od nieregularnego blogowania świat nie spłonie. Kiedyś miałam wyrzuty sumienia, że bloguję z długimi przerwami. Wyleczyłam się z tego, bo przeca nie bloguję dla fejmu, dla bycia na top liście 🙂 Poza blogiem też się toczy życie 🙂

  • Przecież to nas ma na pierwszym miejscu uszczęśliwiać! Można próbować przywoływać wenę ale pisanie na siłę aby było…wychodzi gówno. I co z tego, że regularnie?

    A konsekwencje wszyscy znamy 🙂 Bierzmy je na klatę!

  • Paula Paula

    Przecież to nas ma na pierwszym miejscu uszczęśliwiać! Można próbować przywoływać wenę ale pisanie na siłę aby było…wychodzi gówno. I co z tego, że regularnie?

    A konsekwencje wszyscy znamy 🙂 Bierzmy je na klatę!

  • Właśnie jakiś czas temu zdałam sobie z tego sprawę i napisałam o tym ‚jak blogować i nie zwariować” 😉

  • Sama prawda!

  • Regularność regularności nierówna – dla kogoś to będzie oznaczało tekst codziennie, dla innego raz na tydzień czy na miesiąc, a poza tym to zależy też od tego czym blog jest tak naprawdę dla danej osoby. Niektórzy piszą, bo to ich hobby, a niektórzy, bo to ich praca. W każdym razie jeśli ktoś nie pisze, bo chce tylko dlatego, że musi nic dziwnego, że nie ma w tym regularności 😉 a to oznacza, że Wiedźma dobrze w tym przypadku prawi – olać to 😉

  • Pisałam regularnie, wkurzało mnie, że cały czas muszę pisać i nie mam czasu na nic. Dałam sobie z tym spokój. Mam dużo czasu na inne rzeczy. A czytelnicy? Nigdy ich dużo nie było, więc większych strat nie odczuwam. Dawno przestałam liczyć na kokosy na blogu, więc życie i blogowanie stało się o niebo piękniejsze!

  • Sie wie! A regularnie pisać można, raz na miesiąc nas przykład 😀 Trza uściślić co ta regularność oznacza! Czy co poniedziałek, czy po prostu często! ??

  • To zależy od człowieka. Sama przechodzę różne etapy. Od 2 miesięcznych przerw po codzienne pisanie. Forma mojego bloga jest lekka więc napisanie tekstu nie zajmuje mi niewiadomo ile czasu. Nic na siłę- to fakt. Jednak regularność owocuje – tylko trzeba pamiętać, że dlugofalowo, a nie orzez tydzień czy dwa.

  • Cudowny tekst! Najbardziej polubiłam bohaterkę: Miniaturową Wiedźmę 😀
    Bo najważniejsze w blogowaniu to chyba jest „nie spinać dupy” 🙂 a niektórzy blogowanie traktują za bardzo serio 😀

  • Ten tekst idealnie współgra z tym co dziś opublikowałam u siebie. Po ponad miesiącu przerwy. Dzięki 🙂

  • Magda

    Ja piszę dla przyjemności, bo nie wyobrażam sobie by miało być inaczej. Gdybym miała to robić na akord to nie wiem czy ilość przyrzekłaby się w jakość.

  • Gosia Porębska

    Ten tekst był mi potrzebny 🙂 dziękuję Pani M.

  • Ja się może nie będę odzywać, bo za darmową Biblię Blogerów oddałam ostatnio duszę 😛 Ale ile bez niej wytrzymałam, to już inna sprawa!
    Fakt, nic nie trzeba, wszystko ewentualnie można. Wiadomo, że jak się częściej pisze, to będzie większy ruch, ale ważne jest to czy ma się na ten większy ruch ochotę. No bo niby nigdy nie piszemy bloga tylko dla siebie, w końcu to internet, ale nie każdy chce zarabiać na blogu i zgarniać #darylosu. Zrozumiałe, zdrowe i normalne!

  • Ja zaczynam właśnie pisać bloga. Narobiłam z 18 wpisów przez wakacje, ale wiem że w roku szkolnym będzie ciężko… Mimo to chciałabym chociaż na samym początku pisać regularnie: żeby przyciągnąć jak największą ilość czytelników 🙂

  • Wiedźmo dobrze prawisz! Polać ci? Ja eksperymentuje przez 30 dni nowy wpis bardziej jednak po to by ruszyć mózgownicą i wyrobić nawyk wczesnego wstawania 🙂

  • Napiszę krótko, bo nie ma sensu się rozpisywać – mądrze prawisz Miniaturowa Wiedźmo!