Share week 2017 – blogi, które polecam!

I oto jestem! Share Week 2017 stoi przede mną otworem. Kogo wybrać? Kogo polecić? Wybór nie był trudny, ponieważ jestem przeciwna promowaniu ludzi, którzy już są popularni lub po prostu są wypromowanymi przez kogoś produktami. Ja wolę głosować na żywych ludzi, którzy swoimi blogami pokazują, że można robić rzeczy na pozór zwykłe, w sposób niezwykły. Kogo poleca Pani Miniaturowa w swoim pierwszym „szerłiku”?

Bele kaj

To najbardziej odjazdowy blog podróżniczy, jaki kiedykolwiek widziałam. Wiecie czemu? Bo jest pisany po śląsku! Dla mnie totalna petarda. Gdyby mi ktoś rok temu powiedział, że w Share Week 2017 będę polecała blog podróżniczy to kazałabym mu puknąć się w głowę, bo z reguły takowych nie czytam. Czytając pierwszy wpis dostałam oczopląsu i rozumiałam piąte przez dziesiąte z przewagą „masakra, co to za słowo?”. Moim ratunkiem był fakt, że najeżdżając kursorem na poszczególne słówka, wyświetla się ich tłumaczenie. Pełen zachwyt nad pomysłem, stylem, zdjęciami z podróży, a także za automatycznym tłumaczeniem trudnych słówek. Choć nie jestem rasową Ślązaczką, bardzo się cieszę, że ktoś dba o to, aby ten język nie wymarł. A co najważniejsze, jest używany w taki fajny sposób. Brawa dla autorów za kreatywność! Koniecznie odwiedźcie ten blog i polećcie go dalej, bo jest świetny.

 

Muffin Case

Sara jakiś czas uparcie tkwiła w szufladce parentingu, ale na szczęście dojrzała do zmian. Teraz ta inteligentna, młoda, aktywna zawodowo mama, otwiera się przed nami dzieląc się swoimi opiniami na różne tematy. Co więcej, robi to świetnie, bez owijania w bawełnę. To lubię! Autorka idzie też krok dalej przyznając się nam do różnych słabości. Doceniam i szanuję, bo mało jest blogerek, które są szczere same ze sobą, że nie wspomnę o byciu szczerymi z czytelnikami. Jeżeli poszukujesz bloga gdzie lifestyle przeplata się z osobistymi przemyśleniami przyprószonymi parentingiem, to Muffin Case jest właśnie dla Ciebie.

Kochana w tym roku nominuję Cię do Share Week 2017 właśnie dlatego, że przekonałaś się do zmian i świetnie Ci idzie. Mam nadzieję, że będzie to Twoją dodatkową motywacją, by działać dalej. Trzymam kciuki!

 

Konfabula

Ta kobieta jest kosmitką, a ja kocham pozytywnie zakręconych ludzi! Jest to zdecydowanie mój najulubieńszy styl pisania bloga parentingowego – bez nadęcia, bez ściemy, bez lukru, bez słodkiego pitu-pitu. Monika jest niesamowicie autentyczna w tym co robi, nikogo nie udaje, a co najważniejsze – jest taką mamą-autorką, jaką przyjemnie się czyta. Co więcej, odważyłabym się stwierdzić, że część z nas chciałaby być tak wyluzowana. Jeżeli lubicie autorów, którzy są żywymi ludźmi, a nie sztucznymi tworami wykreowanymi przez dział marketingu, to podaję Wam Monikę na złotej tacy. Tylko nogi trochę wystają, bo to długa baba 🙂

Kogo jeszcze polecam w ramach Share Week 2017?

Aneta Nie Zając – za to, że pokazuje jak spełniać swoje marzenia. Motywuje, lecz bez stosowania stereotypowych kołczingowych bredni. Gorąco polecam odwiedzenie fanpage Anety. 

Save the magic moments – za osobę autorki, która nieświadomie swoimi komentarzami wnosi do mojego życia spokój i mądrość. Choć jest między nami tylko kilka lat różnicy, ja widzę przepaść w kwestii dojrzałości. W pewnych sprawach jest dla mnie wzorem do naśladowania.

Słowo na A – za robienie dobrej roboty w temacie uświadamiania społeczeństwa na temat autyzmu. Bo „nasze” dzieci nie gryzą. Po prostu są wyjątkowe. Są bardziej.

Chyba nie muszę pisać, że gdybym mogła to poleciłabym wszystkich blogerów, których czytam? Jest ich naprawdę sporo i każdego doceniam za coś innego. Dlatego z tego miejsca chciałabym Wam wszystkim podziękować za chwile uśmiechów, wzruszeń, uniesień, a także za wszystkie słowa wsparcia i motywacji. Jesteście świetni w tym co robicie i życzę Wam mnóstwa dalszych sukcesów nie tylko blogowych, ale i w życiu prywatnym.

Pozdrawiam,

Wasza Miniaturowa