ostatnia deska ratunku

Ostatnia deska ratunku dla starego kawalera

Od małego uczeni jesteśmy segregacji. Dają nam plastikowe pudełeczko z otworami o różnych kształtach, kilka klocków i mówią – masz dziecko, baw i ucz się. Czy tego chcemy, czy nie, szufladkowanie zawsze jest obecne w naszym życiu. Szkoda tylko, że niektórzy srogo przeginają i sądzą, że osoba, którą znają, to czyjaś „ostatnia deska ratunku”.

Ostatnia deska ratunku

Znasz ten typ. 40 letni Piotruś Pan, który czyste gacie na dupie nosi tylko wtedy, gdy przyjeżdża mamusia zrobić mu pranie. Chociaż najczęściej to ona wcale nie musi nigdzie jeździć…bo synuś gnieździ się u niej. Pracy chwilowo nie ma, ale jego CV jest długości papieru toaletowego. Nigdzie nie zabawił dłużej niż kilka miesięcy, a czasem nawet tygodni. Małolaty, zwabione na chwilowy hajs, zmienia jak rękawiczki, przesadza z piciem, a jego hobby to dłubanie w nosie. Amant jak się patrzy. I wtedy wkracza „koleżanka”, cała na biało i pada sakramentalne pytanie.

A może wy byście razem, no wiesz…?

– Nie wiem. Niby co, „wy byście razem”?
– On ciągle jest sam, Ty też jesteś sama tyle czasu, to może byście… tak tylko pomyślałam.
– Czy Ty naprawdę sądzisz, że pasuję do jakiegoś patusa?!? Dzięki, wysokie masz o mnie mniemanie.

Pomyślała…

Pomyślała, że oto jest tutaj, stoi i czeka, ta ostatnia deska ratunku, która połasiłaby się na takiego cud faceta. Borze szumiący. Nie ma nic gorszego, niż osoby próbujące uszczęśliwiać innych ludzi, poprzez swatanie ich na siłę. Na dodatek z takimi kreaturami. Bo to oznacza, że uważają, że do siebie pasujecie! Tfu! Albo nawet i nie! Dla swatki to jest nieważne. Według niej ludzie nie powinni być sami, a działanie singielka + singiel zawsze równa się związek. Co z tego, że jest patusem, to się przecież nie liczy! „Będzie Ci z nim lepiej niż tak samej iść przez życie”.

Błąd!

Dla niektórych ludzi samotność bywa smutna, nieznośna, a czasem nawet przerażająca. Lecz, czy to oznacza, że nasza ostatnia deska ratunku to bezkrytyczne dobieranie się w pary, z każdym, kto tylko się napatoczy? Nie! Lepiej być samemu niż z byle kim. Wiem co mówię. Naprawdę. Zbyt wiele w życiu przeszłam. To przez złe wybory i złych ludzi powstają takie kampanie jak ta

 

Próbowano Cię kiedyś wyswatać na siłę? Skomentuj na fanpage lub na blogu!


Pani Miniaturowa – najbardziej rozpoznawalna niepełnosprawna autorka polskiej blogosfery