bez niego

I jak ty sobie biedna teraz poradzisz bez niego?

Największą zbrodnią, jaką ludzie i kobieta sama na sobie może popełnić, to przekonanie, że rozstanie to najgorsze co może się przytrafić. Bo przecież „bez niego” zginie marnie!  

Koniec uporządkowanego świata

W trakcie rozmów o rozstaniu nie było dla mnie nic bardziej wkurzającego, niż uderzanie we współczujący ton „ojojoj zostawił cię? I jak ty sobie teraz biedna bez niego poradzisz?”. Jak gdyby mężczyzna był fundamentalnym źródłem przeżycia dla kobiety. Jak gdyby bez niego była bezbronnym stworzonkiem, które zginie zadziobane przez ptactwo, niczym świeżo wykluty żółwik zasuwający w stronę oceanu. Kim ty jesteś, żeby mówić mi, że nie dam rady?
– Ale to ja go rzuciłam…
– Czyś ty zwariowała? A dobro dziecka?! Jak wy sobie bez niego poradzicie!
– To właśnie dla dobra dzieci kobiety powinny rozstawać się z toksycznymi partnerami. Wole być sama, niż z kimś kto krzywdzi, wolę spokój i bezpieczeństwo od pieniędzy. 

Ale jak ty sobie bez niego poradzisz?!

Błagam, czy ktokolwiek wątpi w to, że dorosła kobieta, na tyle ogarnięta, by rozstać się z toksycznym partnerem, nie poradzi sobie sama? Samotna nie znaczy smutna i nieszczęśliwa. Oczywiście, że będzie jej ciężko. Czasami będzie czuła, że na świecie nie ma nikogo o czyje ramię mogłaby oprzeć głowę i głęboko westchnąć. Będzie miała dość. Ale na szczęście nie jest stan permanentny. To przemija. Nigdy nie mów kobiecie, że „bez niego” sobie nie poradzi. Żadnej! Bez względu na to, czy została porzucona, czy to ona decydowała o rozstaniu. Nie dobijaj. To ona, a nie ty musi powiedzieć dziecku, że tata już nie wróci. Nie pogarszaj już i tak nieprzyjemnej sytuacji. Odnalazłyśmy w sobie siłę, by przegryźć więzy, które trzymały nas przy złym człowieku. Nie wmawiaj nam, że bez niego nasz świat się zawali. My budujemy go na nowo, bo właśnie nastało nowe, lepsze życie. 

Bo są takie rozstania, które są zwycięstwem. Nie porażką.

 


Jeżeli uważasz, że to wartościowy artykuł, udostępnij go dalej. To Twoje ciche dziękuję za serce, które włożyłam w jego stworzenie.

Pani Miniaturowa <– to magiczne klikadełko przeniesie Cię na mój fanpage na Facebooku. Tam klikasz „lubię to” i poznajesz mnie od zupełnie innej strony.

(Wizyt 702 times, 1 wizyt dzisiaj)