A to suka! Nie wie co traci!

W życiu faceta przychodzi taki moment, że matka każe mu się wyprowadzić z domu. Zostaje wtedy sam z problemem brudnych skarpet i pustej lodówki. Wpada na genialny pomysł znalezienia sobie żony. Ale żeby mieć żonę trzeba najpierw zdobyć dziewczynę. Tylko jak to zrobić? Próbuje więc dzwonić do wszystkich koleżanek ze szkoły, które nieopatrznie podały mu swój numer. Nic z tego. Jedna to go nawet zwyzywała, a to suka!

Trzeba szukać bardziej, lepiej, mocniej

Po przetestowaniu trzech modeli z okolicznego sex shopu, facet orientuje się, że to wcale nie jest takie łatwe. Żona fajna, cicha, małomówna, ale bałagan jak był tak leży dalej, lodówka wciąż pusta i śmierdząca, okna wyglądają jakby niedaleko nastąpił wybuch wulkanu, bo warstwa pyłu i brudu zaczęła wrastać w szyby. A to suka leniwa! Co robić, myśli gorączkowo. Nerwowo przełącza kanał za kanałem, dusi w dłoni pilota, jak gdyby ten przymuszony torturą miał wyznać mu prawdę jak zdobyć kobietę. Nagle spływa na niego olśnienie. Kanał z romansami! Przystojny Alfonso właśnie zaprasza biuściastą Chiquitę na randkę!

Drapieżnik rusza na żer

Uzbrojony w wiedzę z brazylijskich seriali, nasz samiec rusza na łowy! Teraz każda będzie jego! Rozsiada się wygodnie w pierwszym lepszym barze, zaciąga colą z zakręconej słomki i świdruje wzrokiem każdą przechodzącą kobietę. Musi dobrze wybrać, przecież nie będzie się spotykał z byle kim! A poza tym mamusia musi ją polubić.
I jest! Oto ona! Cel namierzony! Podchodzi do niej chwiejnym krokiem, potyka się o własne nogi i na jednym wdechu wyparowuje:
Umów się ze mną!
Dziewczyna niedowierzająco unosi brew. Widać, że nie rozumie. Nie jest w stanie pojąć jak ten wymoczek zdobył się na odwagę i ją o to zapytał. Przecież on nie jest z jej ligi. Wychodzi z lokalu bez słowa, podłamana, że żaden normalny facet nie zagadał tego wieczoru. Nasz bohater stoi w miejscu, obserwując jak dziewczyna wychodzi. Iść za nią, czy nie? Może nieśmiała i to było ciche zaproszenie do siebie? A idę! Wybiega z lokalu nie chcąc zgubić swej wybranki. Rozgląda się nerwowo. O, tam idzie! Przyspiesza kroku, by ją dogonić.
Dziewczyna słysząc szybkie kroki za plecami, odwraca się i zastyga w przerażeniu. Goni mnie! – myśli gorączkowo. Rzuca się do panicznej ucieczki, zaczyna krzyczeć ze strachu.
Przypadkowy przechodzień widząc krzyczącą kobietę uciekającą przed biegnącym za nią chłopaczkiem robi jedno. Ratuje kobietę! A nuż w podzięce da swój numer telefonu?
– Hej stój, co się dzieje, pomóc ci?
– Ratunku! Jakiś zboczeniec mnie goni!!!
– Ja się tym zajmę!

. . .

5 minut później nasz bohater z krwawiącym nosem siedzi na krawężniku. Nie zdążył wyjaśnić, że chciał się tylko umówić z dziewczyną. A czemu ją gonił…no…no wydawało mu się, że tak trzeba. Że dogoni ją, pogada, wyjaśni. A ona wreszcie zgodzi się na randkę, przecież musiała to zrozumieć, że będzie dobrym ojcem dla jej dzieci…wystarczyło tylko ją dogonić i porozmawiać. Ten facet niepotrzebnie się wtrącił, powiedziała mu, że goni ją zboczeniec.
Miało być tak pięknie, a ona wszystko zepsuła. A to suka!

 


Krótka bajka o tym jak wszystkie zostałyśmy sukami. Wydaje się być przesadzona, przekoloryzowana, mocna oparta na stereotypach. Chciałabym. Znałam na żywo naszego bohatera. Nie rozumiał. Nie potrafił. Nie wiedział, że może być niebezpieczny. Chciał za mocno. Za bardzo. 

Jesteś uporczywie nękana? Pomocy szukaj tutaj – Gdzie zgłosić?

Telefon zaufania Centrum Praw Kobiet: (22) 621-35-37

Niebieska Linia: (22) 668-70-00, 801-120-002

Pomoc ofiarom przemocy: (22) 666-00-60

Policyjny telefon zaufania: 800-120-226