zerwałam

Zerwałam z chłopakiem, bo robot mi kazał

Decyzje są nieodłącznym elementem naszego życia. Są takie, nad którymi głowimy się tygodniami oraz te, które podejmujemy błyskawicznie. Samodzielne podejmowanie decyzji równa się odpowiedzialność za nią! Nie każdemu to pasuje, dlatego ludzie szukają drogi na skróty. Próbują zrzucać odpowiedzialność ze swoich barków i stąd takie kwiatki: „zerwałam z chłopakiem, bo robot mi kazał”.

Całe życie z dupochronem

Lęk przed podejmowaniem decyzji potrafi obezwładniać. Atakuje z podwójną mocą, gdy zdajemy sobie sprawę, że nasza przyszłość zależy tylko od nas. Odpowiedzialność bywa przytłaczająca do tego stopnia, że… niektórzy po prostu wymiękają. Poddają się, wyszukując sobie nawet najbardziej absurdalne dupochrony. Testy w internecie, horoskopy, wróżki, karty, radzenie się u znajomych, a nawet nieznajomych na forum! 

To nic złego czytać horoskopy, chadzać do wróżki, czy podpytywać rodzinę, czy znajomych o ich opinię, ale obarczanie ich później odpowiedzialnością za swoje decyzje?! O nie! Jeżeli chcesz zgrywać dorosłego i być za takowego postrzegany, musisz brać życie na klatę. Już tłumaczę o co mi chodzi.

„Zerwałam z chłopakiem”

Wyobraź sobie sytuację, że znajoma szuka faceta. Zakłada konto na portalu randkowym i wszystko jest ok, poznaje kolesia, umawiają się, zaczynają się spotykać, wreszcie zostają parą. Są pełnoprawnym związkiem, który żyje sobie razem kilka miesięcy, a nagle bum! Dostajesz wiadomość „zerwałam z X”. Uruchamia Ci się kobieca solidarność i pytasz kiedy go bijemy, jak mocno, a tak właściwie to za co… I ona coś tam kręci, smęci, wreszcie wypala, że zrobiła test na ile do siebie pasują w związku i wyszło, że tylko na 16%. A ja na to pfffff… oszalałaś, chcesz mi wmówić, że zerwałaś ze spoko typem, bo robot Ci powiedział? Nie ma idealnych związków. Nie musisz mi mówić czemu, po prostu nie opowiadaj mi takich cudów, że „słaby wynik w teście”. Znajoma dzielnie przyjęła na klatę i wreszcie wyznała, że… ona nie wie co ma mówić ludziom dlaczego z nim zerwała. Bo sama nie wie, nie jest pewna swojej decyzji. Mega smutna sytuacja, wytłumaczyłam jej, że jeżeli czuła, że to nie to, to nie powinna się obwiniać. Najważniejsze, że była z facetem szczera. Wypaliło się, trudno. Zdarza się. Ale nie zrzucajmy winy na algorytm testu kompatybilności związku, który znaleźliśmy w necie! 🙂

Chciałabym, chciała…

Nawet sobie nie wyobrażacie ile jest w naszym kraju osób, które uzależniają swoje decyzje od magii czy innych ludzi. Rezygnować z kursu jazdy konnej, bo wróżka powiedziała, że będziesz mieć wypadek? Iść na inny kierunek studiów, bo przyjaciółka jest zdania, że się do tego nie nadajesz i lepiej żebyś razem z nią poszła na kurs wizażu? Wahadełko majtnęło się w złą stronę, różdżka spadła na podłogę, karty się rozsypały, obcy ludzie w internecie stroili sobie z pytającego żarty… codziennie mnóstwo ludzi powierza swój los w cudze ręce, by mieć świetny dupochron, gdy coś im nie wyjdzie. By nikt nie mógł się ich czepiać i mówić im, że to była zła decyzja, bo… heloł „ja chciałam to, ale przyjaciółka doradziła tamto”. „Bałam się zrobić owamto, bo wróżka powiedziała, że…”. Nie zrzucaj odpowiedzialności za swoje decyzje na innych ludzi. 

Co innego wsparcie w decyzji, podpowiedzi, ciekawe argumenty za i przeciw… lecz nie obarczajmy innych ciężarem naszego losu. Weź sprawy w swoje ręce. Nie bój się popełniać błędów. Każda porażka, nawet najbardziej bolesna, jest dla nas cennym doświadczeniem i świetną nauczką na przyszłość. To nie powód do wstydu. 

Decyduj i nie bój się swoich decyzji

 


Pani Miniaturowa <– to jest magiczne klikadełko, które przeniesie Cię na mój profil na Facebooku. Polub go, a już zawsze będziesz zakładnikiem w mojej karuzeli śmiechu.

Jeżeli lubisz śledzić ludzi to niezły z Ciebie świrek. Możesz mnie stalkować na:
Google+ Pani Miniaturowa
Instagram Miniaturowa.pl
Twitter Pani Miniaturowa

Klikaj w pogrubione! One to lubią! 🙂

(Wizyt 292 times, 1 wizyt dzisiaj)