Niepełnosprawność okiem kobiety

Dorosła przynęta na pedofila

pedofila

Część społeczeństwa traktuje osoby niskorosłe, jak słodkie wybryki natury. Jesteśmy postrzegani jako maskotki, urocze dorosłe dzieci… albo małe dziwolągi. Ludzie śmieją się ze mnie, bo jestem niepełnosprawna. Nad tym nigdy nie umiałam przejść do porządku dziennego, nie potrafiłam udawać, że nie słyszę. Nie umiałam olewać. To denerwuje mnie nawet bardziej niż „kaleka„. Od około dwunastego roku życia wiedziałam, że już zawsze będę żyć z wyrokiem brzmiącym „niska”. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że do przeróżnych cech i przymiotów, które ludzie mi przypisywali, wkrótce dołączy ta najbardziej szokująca: jestem dorosłą przynętą na pedofila.

Zbawimy świat…twoim kosztem

Gdybym dostawała hajs za każdym razem, gdy ktoś wpada na genialny pomysł, którego głównym punktem programu jestem ja, to byłabym bogata. A przynajmniej byłoby mnie stać na wymarzoną Toyotkę… Ludzie pół żartem, pół serio, nawoływali mnie do „ogarnięcia się” i pomocy społeczeństwu. W jaki sposób? Ano jako dorosła przynęta na pedofila. „Bo przecież jesteś taka mała i możesz udawać dziecko”. Hyh. Jak mam dobry humor to nawet się uśmiechnę do tego pomysłu, ale im jestem starsza, tym bardziej ponure myśli napadają mnie po tego typu wyznaniach ludzi, którzy chcą ratować świat. Oczywiście moim kosztem. 

Istnieją mniej lub bardziej oficjalne organizacje zajmujące się tropieniem podejrzanych osobników w sieci. Wybaczcie brak fachowej terminologii. Pewnie są jakieś mądre słówka określające takich ludzi, ale raczej ich nie znam lub po prostu nie pamiętam. O ile maniak używanej damskiej bielizny nie jest szczególnie szkodliwy dla społeczeństwa, to już raczej nikt nie ma wątpliwości, że osobnik o skłonnościach pedofilskich, może stanowić zagrożenie. Tak czy inaczej, istnieją w sieci tropiciele pedofilów, którzy podając się za dzieci, umawiają się z nimi, uprzednio wzywając policję. I kogo najlepiej posłać w roli przynęty? Taaaa…Miniaturową, bo przecież jest niska. Nie obrażam się, bo domyślam się, że nadawca tych słów chce dobrze, ale… no powoli przestaje mnie to bawić…

Bo myślałam, że ten problem nie jest aż tak duży

Wiele lat temu myślałam, że osób z zaburzeniami preferencji seksualnych jest bardzo mało. Im człowiek starszy tym więcej ludzi poznaje. Tym więcej rzeczy doświadcza, a co za tym idzie – uczy się, że niestety świat nie jest taki kolorowy. Jako osoba niepełnosprawna i niskorosła (bo moja niepełnosprawność nie wynika ani trochę z mojego wzrostu!) spotykałam mężczyzn, którym podobały się dzieci. Oczywiście nie jestem w stanie tego w żaden sposób udowodnić, ale spotykałam się z zachowaniami, które wydały mi się bardzo podejrzane. Może to przewrażliwienie, a może nieświadomie byłam taką przynętą na pedofila? 

#MeToo głoszą nie tylko dorosłe kobiety

Nie oszukujmy się. Wiem jak wyglądam, zwłaszcza zimą, opatulona jak ciepły ziemniak, wyglądam jak dziecko. Wiele osób myśli, że jestem znacznie młodsza niż jestem w rzeczywistości. Nieszczególnie mi to przeszkadza, lecz zdarzały się sytuacje dziwne, wskazujące na to, że wzbudziłam czyjeś niezdrowe zainteresowanie, bo pomylił mnie z dzieckiem!

Wiesz jakie to uczucie, gdy jesteś niepomalowana, ubrana w workowate ciuchy, w lustrze widzisz pyzatą buźkę, którą nietrudno pomylić z dziecięcą, a na mieście namolnie nagabuje cię obcy mężczyzna? Nieświeży, nieogolony, grubo po czterdziestce. Powoli napierający na ciebie, żebyś „poszła ze mną dziewczynko”. Gdy w grę wchodzi twoje bezpieczeństwo w dupie masz wyciąganie telefonu i robienie zdjęcia zbokowi. Nie myślisz o dzwonieniu na policję, tylko chcesz uciec i znaleźć się jak najdalej od natrętnego faceta. I co ja bym im powiedziała? „tu był jakiś facet, który myślał, że jestem dziewczynką i chciał, żebym z nim gdzieś poszła. Łapcie tego pedofila!”. Sorry, nie wiem, czy ktokolwiek wtedy potraktowałby mnie poważnie. A wielka szkoda!

Było też zaczepianie na imprezie, jakieś chore teksty, jak to on lubi takie młodziutkie i on mnie wszystkiego nauczy, a gdy odwróciłam się z błyskawicami mordu w oczach i spojrzałam facetowi prosto w twarz, zorientował się, że jestem dorosła – ulotnił się. Wiedział, że podpadł.

Był autobus pełen ludzi, ja w dziecięcej czapce, grubej niebieskiej kurteczce z diamencikami, jakie nosiły wtedy dziewczynki w podstawówce. I była obleśna męska łapa, która kilka razy pojawiła się na moim tyłku. Najpierw myślałam, że to przez przypadek. Za drugim razem to samo, że tłum duży, napierają na faceta to przypadkiem macnął. Nie zareagowałam, co by nie wychodzić na histeryczkę. Ale po rozeznaniu terenu mężczyzna najwyraźniej ośmielony brakiem reakcji ze strony „dziecka”, już perfidnie objął dłonią cały pośladek i ścisnął. Ło ku***a tego było już za wiele. Jak się odwróciłam, jak wyskoczyłam z aferą i wiązanką, gdzie „stary oblech” było najuprzejmiejszym zwrotem z całej tej litanii, gościu przepchnął się przez tłum i wyskoczył z autobusu na pierwszym przystanku. Ja sobie poradziłam, bo byłam dorosła, a co zrobiłaby prawdziwa mała dziewczynka? Prawdopodobnie nosiłaby wstyd głęboko w sobie i nigdy nikomu nie wyjawiła co się stało. 

Ciężar świadomości przynęty na pedofila

Sytuacji było więcej, lecz czy jest sens je wszystkie dzisiaj przytaczać? Jedno wiem na pewno, nie żyje się lekko ze świadomością, że jest się potencjalną ofiarą pedofila czy innego zboka. Jego pomyłką, niedopatrzeniem. Że wybrał cię tylko dlatego, bo myślał, że jesteś bezbronnym dzieckiem. Ja na szczęście z każdej takiej sytuacji jakoś wybrnęłam. Słowem, wyglądem, postawą. Ile jest dzieci, małych dziewczynek, które tego szczęścia nie mają?

Młoda dziewczyno, młody chłopaku – naucz się bronić, lecz przede wszystkim naucz się dbać o swoje bezpieczeństwo. Na świecie jest więcej zła niż nam się wydaje, a gdy już nam się przytrafi – zgłaszajmy to odpowiednim służbom.

Rodzicu – rozmawiaj z dzieckiem, uświadamiaj je na temat czyhających zagrożeń. Nie wyśmiewaj żadnych trosk i obaw, z którymi przychodzi do ciebie twoja pociecha. By nigdy nie odczuła, że ze swoimi problemami musi radzić sobie sama.


Pani Miniaturowa <– to jest magiczne klikadełko, które przeniesie Cię na mój profil na Facebooku. Polub go, a już zawsze będziesz zakładnikiem w mojej karuzeli śmiechu.

Jeżeli lubisz śledzić ludzi to niezły z Ciebie świrek. Możesz mnie stalkować na:
Google+ Pani Miniaturowa
Instagram Miniaturowa.pl
Twitter Pani Miniaturowa

Klikaj w pogrubione! One to lubią! 🙂

 

(Visited 1 254 times, 1 visits today)