studniówka

Studniówka – ile kosztuje i czy muszą to być miliony?

Karnawał, okres najbardziej wytęskniony przez wszystkich fanów balów przebierańców i hucznych imprez. Wraz z nim rusza też sezon balów przedmaturalnych. Studniówka to dla młodych ludzi najczęściej pierwsza okazja (poza weselami) w życiu, by wystąpić w eleganckich strojach i móc bez skrepowania bawić się do białego rana.

Studniówka – ile kosztuje i czy muszą to być miliony?

To ile ostatecznie będzie Cię kosztowała studniówka zależy prawie tylko i wyłącznie od Ciebie. Ewentualnie jeszcze od zasobności portfela Twoich rodziców… i tego, czy będą chcieli się nim z Tobą podzielić 🙂 Wiesz, że moi rodzice nie dali mi na moją studniówkę ani grosza? Miałam swoje kieszonkowe i z niego musiałam ogarnąć wszystko: opłacić telefon, czasem nawet i bilet miesięczny, zeszyty, książki, ciuchy, higienę, kosmetyki… więc czemu i nie studniówkę?

Wbrew pozorom nie dostawałam kokosów. Musiałam tylko być oszczędna i rozsądnie zarządzać swoimi finansami. To zostaje we krwi. Pewnie dlatego, gdy dorosłam, przeczytałam książkę Finansowy Ninja jednym tchem. Gdybym ich o to poprosiła, moi bliscy dołożyliby mi się do niej. Tylko po co? Nie podobały mi się rozmowy moich koleżanek, które żerowały na rodzicach, planując wycyckać ich ze wszystkich pieniędzy. Jeżeli Twoim rodzicom nie powodzi się jakoś mega dobrze i w domu są ważniejsze wydatki, zachowaj rozsądek i nie zachowuj się jak pasożyt. Nie każę Ci iść w worze po ziemniakach, ale kieca za dwa tysiące złotych chyba nie jest absolutnym must have 🙂 Przejdźmy do konkretów.

Sukienka czy…?

Moją sukienkę kupiłam sobie na targu, czym zagwarantowałam sobie, że nie będę wyglądała jak wszystkie inne dziewczyny na sali. Mieliśmy istny atak klonów. Co któraś dziewczyna była ubrana w to samo, bo starały się ubrać modnie. Nie ma w tym nic złego, ale… trochę szkoda, bo zapewne każda tego wieczoru chciała wyglądać wyjątkowo. To prawie bez różnicy ile będzie kosztowała Twoja sukienka. Coś ładnego można już kupić za kilkadziesiąt złotych. Ale można się wtedy słusznie obawiać, że jakość oraz materiały, z których została wykonana, nie będzie powalała na kolana. Co gorsza, kupno drogiej sukienki również nie daje nam na to żadnej gwarancji. To nie moja sprawa ile kto wydaje na ubrania. Jeżeli masz kapryś przyjść w kreacji za kilka stów, a może i tysięcy, bo Cię na to stać – proszę Cię bardzo. Idź i baw się dobrze.

Uwaga na zbyt wycięte sukienki lub te zbyt krótkie. Ryczeliśmy ze śmiechu (wiem, nieładnie się zachowaliśmy!) oglądając wideo ze studniówki. Jednej dziewczynie w trakcie tańca co chwilę było widać koronkową bieliznę. Jeżeli nie planujesz kariery marnej gwiazdki, nie świeć tyłkiem 🙂

Największym zainteresowaniem cieszył się garnitur. Tak! Damski garnitur, w którym przyszła jedna z koleżanek. Wyglądała bosko! Wyjątkowo i oryginalnie, myślę, że wszyscy ją zapamiętali.

Praktyczna dziewczyna mówi:

Pożycz wystrzałową sukienkę od koleżanki. Praktycznie każda z nas posiada takie cudo w swojej szafie, które zostało założone tylko raz, więc jest jak nowe. Czemu by z tego nie skorzystać? A może pójdziesz o krok dalej i wyruszysz na poszukiwania do lumpeksu? Kto wie, może to właśnie tam czeka na Ciebie Twoja wymarzona sukienka?

Makijaż

Jestem jakimś dziwolągiem. Moja studniówka w porównaniu do bali moich znajomych była chyba jakaś low budget version 🙂 Było mi szkoda pieniędzy na kosmetyczkę, która zrobiłaby mi profesjonalny makijaż. Umalowałam się sama i byłam bardzo zadowolona z efektu. Pierwszy raz miałam na sobie tyle szpachli, na szczęście wszystko trzymało się kupy bez taśmy klejącej 🙂

Nie ufaj zbyt tanim ofertom. Zanim skorzystasz z czyichś usług postaraj się sprawdzić opinię na jej temat. Nie każda osoba twierdząca, że jest makijażystką, kosmetyczką, wizażystką, czy stylistką, w rzeczywistości nią jest! Postaraj się odwiedzić wybrany przez Ciebie gabinet wcześniej. Sprawdź, jak dba się w nim nie tylko o klientów, ale i o czystość. Nie zapomnij o makijażu próbnym! Może się okazać, że masz uczulenie na kosmetyki, którymi zostaniesz wymalowana. Lepiej wiedzieć to wcześniej niż iść na bal z opuchniętą twarzą i czerwonymi oczami.

Praktyczna dziewczyna mówi:

Umaluj się sama lub poproś o to zaufaną, a przede wszystkim, doświadczoną, koleżankę. Nie zapomnijcie zrobić makijażu próbnego na kilka dni przed imprezą. Byłoby głupio, gdybyś raptem godzinę przed balem zorientowała się, że makijaż, który zrobiła Ci koleżanka wygląda na Tobie tragicznie. Nie każdemu we wszystkim ładnie. Nie upieraj się na brokacie lub określonych kolorach, tylko dlatego, że są modne w tym sezonie. One muszą do Ciebie pasować.

Fryzura

Jak fryzjerka to tylko doświadczona i godna zaufania, która nie zrobi Ci z głowy jesieni średniowiecza. Chyba nie chcesz fundować sobie nadprogramowego ścinania włosów lub ratunkowego farbowania tuż przed balem? Bardzo chciałam mieć bujne loki. Niestety nie pasują do kształtu mojej twarzy. Burza włosów wokół tak miniaturowej dziewczyny jak ja, wyglądałaby komicznie. Zadbaj, by fryzura do Ciebie pasowała. Włosy są Twoją ozdobą, nie zasłoną.

Praktyczna dziewczyna mówi:

Lepiej nie eksperymentuj z włosami tuż przed studniówką. Chyba nie chcesz wyglądać jak maszkaron na pamiątkowych zdjęciach? Jeżeli czujesz się pewnie ze swoimi umiejętnościami, uczesz się sama, lub poproś uzdolnioną koleżankę o pomoc. Ja na swoją studniówkę poszłam w rozpuszczonych włosach, przepasanych cienką opaską z malutką kokardką. Czułam się w nich doskonale i mega kobieco!

Z kim iść? 

Studniówka teoretycznie jest tylko raz w życiu. Najlepiej wybrać się na nią w pojedynkę (będziesz mogła robić co zechcesz) lub z kimś, na kim najbardziej nam zależy. Z kimś kto nas nie zawiedzie, gdy potkniemy się w tańcu, oraz będzie umiał się zachować w towarzystwie. Dżentelmeni mile widziani 🙂 Bajki o bezalkoholowych studniówkach możesz włożyć między… bajki. Na bal najlepiej wybrać się z kimś kto nawet po większej dawce alkoholu nie zrobi z siebie idioty, a z Ciebie pośmiewiska całej sali. Czy to koniecznie musi być twój chłopak? No nie wiem… jeżeli spotykacie się raptem od trzech tygodni… Zresztą, sama zdecydujesz!

Praktyczna dziewczyna mówi:

Partnera wybrałam idealnie, bo wkrótce został moim narzeczonym. Niestety nie każda moja koleżanka miała takiego farta. W trakcie imprezy kłóciły się ze swoimi chłopakami lub partnerami zaproszonymi specjalnie na tę okazję. Niektóre afery były na tyle poważne, że kilka z dziewcząt ani razu nie obejrzało pamiątkowego filmu… żeby nigdy więcej nie oglądać tych kretynów na oczy. Było też jedno zerwanie na środku sali. Szkoda, wielka szkoda. Źle dobrany partner potrafi zepsuć nam nie tylko zabawę, ale i wspomnienia. Studniówka jest zbyt fajną okazją żeby to zniszczyć. Jeżeli nie jesteście ze sobą zbyt długo i właściwie sama nie wiesz co wyniknie z tego związku, może dla bezpieczeństwa udasz się na bal z najlepszym kumplem albo przyjacielem? Przynajmniej nie będzie zazdrosny, jak zatańczysz z kim innym 🙂

Jak się zachować?

Kiedyś byłam pełna kompleksów i brak mi było pewności siebie. Na szczęście jedno i drugie w sobie wypracowałam i wyleczyłam. O tym, jak to zrobiłam, dowiesz się klikając podkreślone na kolorowo linki. Moja studniówka była spędzona pod znakiem stołu i krzesła. Nie nudziłam się, bo miałam fajne towarzystwo, ale dzisiaj – po 10 latach od mojego balu –  bardzo żałuję, że wstydziłam się tańczyć.

Zapewniam Cię, że wszyscy będą zbyt zajęci sobą, aby zwracać uwagę na Ciebie. Jak się potkniesz – nie szkodzi. Puściło Ci oczko w rajstopie – trudno, od tego się nie umiera. Nie krępuj się tego jak wyglądasz. Nie wstydź się i zapomnij na tę jedną noc o tym co cię trapi. Postaraj się bawić tak, jakby jutra miało nie być. Byleby nie narozrabiać na oczach nauczycieli 🙂 Nie kłóć się z nikim, a wszystkie scysje zbywaj uśmiechem. Tańcz, śmiej się, rozmawiaj i szalej.

Twoja studniówka ma być niezapomniana!

A może miałaś już studniówkę? Napisz w komentarzu tutaj lub na fanpage bloga, jak ją wspominasz.

studniówka miniaturowa


Pani Miniaturowa – niepełnosprawna, niskorosła mama o ciętym języczku i olbrzymim poczuciu humoru.

Nie zapomnij odwiedzić i polubić mój fanpage na Facebooku.
Jeżeli chcesz obserwować mnie na większą skalę, stalking koniecznie zacznij od:
Google+ Pani Miniaturowa
Instagram Miniaturowa.pl
Twitter Pani Miniaturowa

(Wizyt 1 032 times, 1 wizyt dzisiaj)