nie pytaj dziecka o zdanie

Nie pytaj dziecka o zdanie na niby

Nie lubimy uczucia, jakie towarzyszy nam, gdy orientujemy się, że ktoś zupełnie nie liczy się z naszym zdaniem. Gdy z fałszywą troską zwraca się do nas, udając, że obchodzi go to, co powiemy. Dlaczego więc robisz to samo w domu? Nie pytaj dziecka o zdanie na niby!

Nie pytaj dziecka o nic, jeżeli nie chcesz znać odpowiedzi

Jeżeli nie chcesz jej znać, lub nie zamierzasz jej uszanować. Po co to robisz? Iluzja samodzielności przesiąknięta nutką fikcji wcale nie poprawia relacji rodzica z dzieckiem. Wręcz przeciwnie. Zastanów się jak czułbyś się w tych sytuacjach?

– Jaką chcesz ubrać bluzeczkę?
– Żółtą, z czerwonym traktorkiem.
– Nie. Żółta jest brzydka.Ubierzemy ci tą niebieską. 

– Na deser chcesz serniczka, czy ciasto z galaretką i owocami?
– Z galaretką.
– Dam ci serniczka. Zobaczysz, że jest pyszny.

– Którą bajkę ci przeczytać?
– O misiu na księżycu.
– Przeczytam ci inną. Tą o rycerzach.

– Chcesz pić?
– Nie.
– Masz, napij się.

Po co to wszystko? Dlaczego tak robisz?

Nie pytaj dziecka o zdanie na niby

Pytaj naprawdę. Naucz się szanować jego decyzje i wybory, a już zwłaszcza, gdy sam prosisz o ich podjęcie. Chcesz by dziecko ubrało kalosze, ponieważ na dworze pada deszcz? Nie podsuwaj mu jednocześnie sandałków do wyboru. Może zamiast tego spokojnie powiedz: dziś pada, ubierzemy kaloszki, byś mógł skakać po kałużach. Wolisz, by na podwieczorek zjadło owoc? To może pozwól mu wybierać między dwoma różnymi owocami lub warzywami, a nie między bananem a czekoladą. Pamiętaj, że nie zawsze uzyskasz odpowiedź, która cię satysfakcjonuje lub w danym momencie ci pasuje. Naucz się zadawać pytania, tak, byś nigdy nie miał okazji pokazać dziecku, że nie obchodzi cie jego opinia. Nie ucz go, że można nie liczyć się z jego zdaniem i emocjami, które odczuwa. W przeciwnym razie wychowasz człowieka, który zamiast mówić co myśli, zawsze będzie próbował odgadnąć wolę pytającego. Będzie żyło wbrew sobie, byleby zawsze zadowalać innych. Nie mówię, że masz całkowicie oddać stery w ręce kilkulatka. Uważam, że powinieneś rozmawiać, tłumaczyć, pytać, a przede wszystkim szanować. Mały człowiek też się liczy. Też chce być ważny. Umożliwiaj mu to. 

Dobry rodzic rozmawia z dzieckiem, najlepszy stara się zrozumieć

 


Tutaj mam garść porad od dzieci dla wszystkich dorosłych.

Odwiedź Facebooka i polub mój fanpage Pani Miniaturowa
Jeżeli chcesz obserwować mnie na większą skalę, stalking koniecznie zacznij od:

Google+ Pani Miniaturowa
Instagram Miniaturowa.pl
Twitter Pani Miniaturowa

(Visited 248 times, 1 visits today)
  • Bardzo ważny apel. 🙂 Rodzicem nie jestem, ale zgadzam się w 100%. Dziecko to też człowiek, nawet jeśli mały. 😉 Powinien mieć swoje zdanie, a jeśli nie może mieć w jakiejś sytuacji zdania ostatniego to traktujmy go z szacunkiem.

  • Zgadzam się z tym, ale myślę że takie podejście znikąd się nie bierze – może od naszych wzorców?

  • Tak pytań „na niby” nie powinniśmy zadawać nikomu, bez względu na to czy to dziecko czy osoba dorosłą.

  • ewa

    A co chcesz marcheweczkę czy szpinaczek?
    Batonika 🙂

  • Super dzieciaczki

    Aż się zastanowiłam, czy ja się pytam o zdanie moich dzieci na niby? Może czasami mi się to zdarzało, ale chyba tylko kiedyś.

  • Dobry rodzic rozmawia z dzieckiem, najlepszy stara się zrozumieć- święte słowa!

  • Bardzo dobrze napisane. Warto, żeby wszyscy rodzice o tym pamiętali!

  • To takie proste, a tak niewielu pamięta, że dziecko to też człowiek, i że jak człowieka trzeba go traktować i szanować jego zdanie. Wpis bardzo w punkt.

  • mam kilka błędów na swoim koncie ale pozwalam synowi na samodzielne wybory

  • LaBaJa Jagoda Lasota

    Pamiętam, jak w moim domu walczyło się, gdy Mama pytała o coś, a jeśli odpowiedź nie była zgodna z oczekiwaniem, stawała się nerwowa, bo „ona by nigdy tak swojej Mamie nie odpowiedziała”. Byliśmy już nastolatkami i powtarzaliśmy rodzicom i sobie nawzajem do znudzenia: „jeśli zadajesz pytanie, musisz się liczyć z odpowiedzią” 🙂

    To się naprawdę przydaje w życiu- podjęłaś ważny temat, pozdrawiam.

  • Natalia Bernacka

    Sama prawda. Dzieci przecież też powinny nauczyć się podejmować decyzję. Świetny wpis!

  • Jarek Cieśla

    Eehhhh żeby każdy rodzic taki wpis zobaczyło by zrozumieć swój błąd. Dzięki takiemu wpisu jak rodzic może zbliżyć się do dziecka.

  • Również się zgadzam. Sama z dzieciństwa nie pamiętam takich sytuacji, za co bardzo szanuję swoją mamę. No, dlatego też nie zamierzam robić wody z mózgu moim przyszłym dzieciom.

  • No tak, niby rodzic pyta dziecko o zdanie, po to by wyraziło swoją opinię, by samo podejmowało decyzję, a wychodzi na to, że w jakiś sposób wybijamy mu to ostatecznie z głowy 🙁

    • Mniej więcej wygląda to tak. Rodzic pyta o zdanie, a później narzuca jak dziecko powinno zrobić. Czasem lepiej aby samo się przekonało, że coś było bez sensu.

  • Zdecydowanie tak! Ale ogólnie to bardzo łatwo się na tym złapać. Jeszcze nie mam dzieci, ale pamiętam takie sytuacje z mojego dzieciństwa.

  • Podstawowy problem polega na tym, że dzieci nie traktuje się jak pełnoprawnych ludzi. Odmawia się więc im także prawa do własnego zdania, a jeśli się o nie same upominają, to od razu są „niegrzeczne”. Nad szacunkiem do najmłodszych trzeba jeszcze dużo pracować w naszym społeczeństwie…

  • Chyba każda mama ma na swoim koncie takie błędy, bo często paplemy bez sensu w obecności dziecka, zamiast traktować je jak równego sobie człowieka.

  • Sama się na tym złapałam kilka razy… I pewnie jeszcze nie raz popełnię ten błąd, ale to już zupełnie nieświadomie. Nie jestem idealna, ale mam kilka rzeczy, które naprawiłam w stosunku do dzieci – jest ciężej, ale dla nich lepiej, bo się uczą. Uczą się na własnych błędach, przeżywają konsekwencję w działaniu, a ja jestem przy nich, żeby ich wesprzeć – mam nadzieję, że kiedyś to zaprocentuje…