Matki wyznają, że sporo grzeszków mają

Istnieją słowa, których wypowiedzenia żałujemy w tym samym momencie, w którym padły z naszych ust. Zwłaszcza, gdy usłyszały je nasze dzieci. Długo analizujemy, jak mogłyśmy powiedzieć coś takiego własnemu dziecku i dręczą nas wyrzuty sumienia. Niemal wszystkie matki wyznają, że chociaż raz w życiu powiedziały coś, czego uszy ich dziecka absolutnie nie powinny były usłyszeć.

Zajrzałam do paru źródełek odważnych, szczerych mam, które zechciały podzielić się ze światem swoimi sekrecikami. Słowo daję, czytając niektóre aż cierpnie skóra, ale, ale! Kto sam jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamieniem! Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, czasem każdemu z nas zdarza się zbłądzić. Najważniejsze to umieć przyznać się do winy przed sobą i swoim dzieckiem, a później przeprosić. Takie nieprzyjemne zdarzenia są potrzebne do nauczenia dzieci, że zawsze trzeba mieć odwagę poprosić o wybaczenie i starać się naprawić swój błąd.

 

Matki wyznają, że brzydkie słowa znają

„Czasami zdarza mi się w złości powiedzieć synkowi kiedy źle się zachowuje, że nie rób tak bo zachowujesz się jak burak… no to się dziś rano dowiedziałam – jem carpaccio z buraków niby eko sreko i pytam pierworodnego czy chce buraka, a on odpalił : Sama jesteś burak … 😉

„Przekleństwa jak byłam baardzo zła. A teraz młoda mi lata i gada kurde mole…tak więc gęba na kłódkę teraz hehe”

„Ja ostatnio palnęłam ‚duperszmut’ nawet nie wiedziałam że znam takie słowo. Ubaw po pachy bo akurat wracaliśmy z miasta i powtarzał aż do domu 🙂 „

„Kurwa Mac „

„Ostatnio po godzinnym użeraniu się z młodszą, żeby ubrała piżamę, mój łokieć zaatakowała futryna w bardzo czułym miejscu. Pomijając wiązankę jaką pościłam z bólu, ryknęłam do małej „jak ci zaraz przypier…., to cię rodzona matka nie pozna”.
Konsternacja jej i moja zaskutkowała atakiem śmiechu i sekundowym ubraniem się. A ja mam wyrzuty sumienia do dzisiaj
Oczywiście przeprosiłam ją od razu, ale w pamięci pozostało. Od tej pory, jak się kłócimy to mówi do mnie „matko rodzona „

„Ja pierdole , kurwa mać , Ty to czasami masz debilne pomysły jak Twój tatuś , haha ale muszę się pochwalić że przestałam przeklinać i mówić takie głupoty.” 

 

Matki wyznają, że system szkolnictwa podważają

„Żebyście się nie wstydziły, ostatnio strzeliłam sobie niepedagogicznie w stopę warcząc nad książką z polskiego „co za debil wymyśla te zadania”

„Po zebraniu byłam taka zla na wychowawczynie, że powiedziałam przy córce ta baba to wredna jędza.”

 

 

…czasem dość serdecznie mają!

„Mnie raz młody tak wkurzył, że go ochrzaniłam, a potem zostawiłam w łazience żądając, aby dokończył kąpać się sam. Efektów chyba można się domyśleć

„Kiedyś robiłam porządki w szafie i klnełam pod nosem że mi matka znów stos szmat z lumpeksu nazwoziła i to antykoncepcyjnych – synek podchodzi i pyta mamo co robisz? – a nic synku szmaty wyrzucam bo mi babcia znów nazwoziła…a ten niewiele myśląc pobiegł zadzwonić do babci i mówi: Babciu nie kupuj mamie tych szmat!! mina babci która lubi robić prezenty bezcenna.”

„Mój młody non stop coś kombinuje i „przez przypadek” ma różne dziwne przygody… Kiedyś nie wytrzymałam i palnęłam do niego tekstem, że on sam jest dzieckiem z przypadku

„My do tej pory mamy wyrzuty sumienia ale nie za mówienie tylko za klapsy jakie dostawał starszy syn jak miał ok 3 lat , jak coś narozrabiał to dostawał w tyłek i dopiero po jakimś czasie zrozumieliśmy ze to nie jest żaden sposób na dziecko, do tej pory nam to wypomina a ma 9 lat.”

 

Matki wyznają, że na ojców się wkurzają

” jak ci tak u mnie źle to przeprowadź się do ojca. Zobaczymy czy będzie Ci dobrze, tato miły bo nie ma Cię na codzień… „

„Mamusia Cię kocha a tatuś to tłuk.”

„Moja jak była trochę mniejsza tez miała etap, że co bym nie zrobiła to byłam bee a weekendowy tatuś zabrał ją raz na dwa tyg (przy czym nigdy nie na cały weekend i zawsze zabierał po czasie i odwoził przed) a i tak był cacy i kochany.
Ale ja nie ograniczyłam się tylko do takiego tekstu… spakowałam ją i powiedziałam, że ma się ubierać bo jedzie mieszkać do taty i od dzisiaj to mama będzie ją odwiedzać dwa razy w miesiącu. Wiecie co? Żal mi się jej zrobiło jak zaczęła płakać i mnie przepraszać ale już nigdy więcej w taki sposób jak wtedy się nie zachowała i chyba doceniła to, że mama ją kocha i poświęca dla niej o wiele więcej niż jej samej się wydawało. Teraz już jest starsza i aż mnie dziw nie raz bierze jak dużo widzi i rozumie.”

„No i oczywiście w złości też marudzenie na tatusia i że to.lub tamto ma jak tatuś….”

 

…z prawdą się mijają

„Hmm konkretnie teraz nie mogę sobie przypomnieć sytuacji żeby opisać ale zdarzyło mi się, że córka przyłapała mnie na kłamstwie. Wiecie, takim niewinnym wydawało by się kłamstewku kiedy to nie chcemy dziecku sprawić przykrości albo o czymś powiedzieć bo za małe. W każdym bądź razie to strasznie nie miłe uczucie. Widać w oczach dziecka ten błysk zawiedzenia.”

„Okłamaliśmy synka, że nie pojedziemy na plac zabaw bo jest w remoncie. Wstyd nam było jak przypadkiem w przedszkolu dowiedział się od kolegi, że to nieprawda.”

„Czasem kłamie mojej małej, że w posiłkach nie ma rzeczy, których nie jada. Głupio mi, ale nie mam wyjścia. Nie jadłaby połowy obiadów!”

 

Matki wyznają, że ciężki dowcip znają

„Powiedziałam raz synkowi w żartach że ma sexy tyłek. .. i później biegał do każdego domownika wołając że jest sexy du*a 🙂 trochę trwało zanim go tego od uczyłam ?

„Moja mama dla żartu powiedziała mi, że adoptowana jestem. Potem miesiącami musieli mi mówić, ze to żart, bo zaczęłam na własną rękę (z 7-9 lat miałam) szukać rodziny!”

„Ja młodemu PRZY LUDZIACH powiedzialam, ze jak sie nie uspokoi to go sprzedam na targu niewolników… na części 😀

„Mi mówili, że oboje z bratem jesteśmy podrzutkami. Wersję potwierdził dziadek, który zawsze był śmiertelnie poważny. Bardzo długo sprawdzałam dowód mamy czy nie jest tam wpisane „dziecko przysposobione”

„o ja miałam w drugą stronę 😀 mama zawsze mówiła, że wybrali najładniejsze dziecko w szpitalu i że jestem the chosen one 🙂 dzieciaki wiadomo jakie są więc nauczyli mnie kilku ripost i tak w 1 klasie podstawówki wypaliłam do jednego kolesia który się śmiał że jestem adoptowana: Wiesz mnie wybrali bo jestem super, a twoi rodzice z takim debilem muszą żyć.. „

„Kiedyś mama dla żartu powiedziała, że urodził mnie tata (byłam córeczką tatusia, wiek przedszkolny). Mówiłam to każdemu kto mnie spytał o to kto mnie urodził. W końcu starszy brat mnie uświadomił, że „to baby rodzą”. Także ten… nie ma to jak wczesne uświadamianie połączone z płaczem przez pół nocy… „

 

Podsumowując

Choćbyś nie wiem, jak się starała chociaż raz palniesz przy dziecku coś, czego później będziesz żałowała. Taka jest ludzka natura, że w złości, stresie lub zmęczeniu, tracimy częściowo panowanie i mówimy, co ślina na język przyniesie. Nie zadręczaj w nieskończoność! Grunt, żebyś zawsze przeprosiła i starała się wynagrodzić sprawioną przykrość. Bo mądra mama to taka, która wie, że nie jest idealna i zawsze umie przyznać się do błędu.

 

 


A czy Ty będziesz tak odważna, by podzielić się ze mną swoim wyznaniem? Skomentuj tutaj lub na fanpage Pani Miniaturowa.

Udostępnij ten wpis dalej, by pomóc ludziom zrozumieć, że każdy czasem wstydzi się tego co powiedział.
W komentarzach nie obrażamy pań, które zgodziły się na zacytowanie ich wyznań.