Dziecko boi się szkoły, a rodzic na to…

Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Jeżeli jeszcze nie masz ani grama wyprawki dla swojego przyszłego przedszkolaka lub ucznia? Nie przejmuj się tym, masz jeszcze czas. Kupienie wyprawki nie jest najtrudniejszym zadaniem, jakie czeka rodzica przyszłego ucznia. Trzeba jeszcze zadbać o jego dobre nastawienie do szkoły. Bo jak tu z radością szykować się na wrzesień, skoro dziecko boi się szkoły?

Czy moje dziecko boi się szkoły?

Wielu rodziców twierdzi, że ich dzieci nie boją się iść do szkoły. Oczywiście część ma rację, pozostali…po prostu o tym nie wiedzą. Nie wszystkie dzieci potrafią wprost oznajmić rodzicom, że czują się niepewnie w obliczu nowego wyzwania. Powody mogą być różne, np. nie chcą zawieść rodziców, wstydzą się tego, są bardzo skryte, lub po prostu w ich domu nie ma zwyczaju przyznawania się do negatywnych emocji. Warto uczyć dzieci, że życie nie składa się tylko z jasnych barw, choć oczywiście bez zbytniego rozwodzenia się nad rzeczami smutnymi, przygnębiającymi. Skupiajmy się na pozytywach 🙂

Jak to rozpoznać?

Myślę, że moją uwagę zwróciłoby unikanie tematu szkoły przez dziecko. Niechęć do rozmowy o nowej nauczycielce, klasie i uczniach. Zastanowiłabym się też nad brakiem okazywania radości z okazji pojawienia się w domu nowych przedmiotów związanych ze szkołą. O ile nie oczekuję skakania w górę na widok ołówków i bloków rysunkowych, to już chyba każdy rodzic chciałby, aby dziecko z uśmiechem wybierało nowy tornister. Zwłaszcza, gdy zaproponujemy mu, by wskazało ten, który najbardziej mu się podobają. Gdy idę na zakupy z synem i chcę by sam wybrał sobie ubrania, buty, czy inne elementy wyprawki, wskazuję mu półkę z wybranym przeze mnie zakresem cenowym. Czasem nawet pokazuję konkretne trzy, cztery przedmioty i pytam, który z nich wybiera. Jeszcze się nie zdarzyło, aby zapytał „a czemu nie weźmiemy tamtych”, wskazując jednocześnie na te droższe/tańsze. Koncentrował się na tych, które zaproponowałam.

Na co zwrócić uwagę?

Przede wszystkim na jego reakcje, gdy wspominasz temat. Czy dziecko unika wtedy Twojego spojrzenia? A może wręcz przeciwnie, z uwagą słucha, a na jego twarzy maluje się rosnące przerażenie? Tak drastycznych reakcji osobiście jeszcze nie widziałam, lecz spotkałam dzieci, które z wyraźnym smutkiem informowały „we wrześniu idę do pierwszej klasy”. One zupełnie nie cieszyły się z wizji spotkania nowych kolegów i koleżanek, poznania wielu ciekawych i interesujących rzeczy. A może…nikt im nie powiedział, że tak właśnie wygląda szkoła? O tym czyja to sprawka, już za chwilę!

Ile dzieci tyle reakcji, dlatego Twoją rolą jest rozpoznać wszelkie niepokojące sygnały.

Nie ignoruj lęku przed szkołą!

Dlaczego dziecko boi się szkoły?

Czasem nasze dzieci są niepewne tego, co je czeka. Obawiają się, że nie poradzą sobie z nowymi wyzwaniami, lub, że nowe koleżanki i koledzy ich nie polubią. Gdy dziecko boi się szkoły nie wyśmiewaj go. Każdy z nas odczuwa lekki stres, gdy robi coś pierwszy raz. Dzieci również. Pamiętasz, jak czułeś się idąc na pierwszą randkę lub rozmowę o pracę? Albo na egzamin z prawa jazdy? Ta lekka trema, a nawet strach? Szkoła dla dziecka jest czymś nowym, nieznanym, a coś czego nie znamy budzi w nas niepokój. Jest to całkowicie normalne. Najważniejsze, aby twoje dziecko również o tym wiedziało. Zapewnij je, że to żaden wstyd troszkę się denerwować nową sytuacją. W tym momencie ono potrzebuje twojego wsparcia.

Wsparcia, nie straszenia!

Nie chcę twierdzić, że to wina tylko i wyłącznie rodziców, ale… Wiele razy słyszałam, jak rodzice mówią do swoich pociech coś, czego później pożałują. Dzieci już przed osiągnięciem wieku szkolnego są nią straszone! Nie ma nic gorszego niż rodzic odgrażający się przedszkolakowi „zobaczysz, jak to będzie w szkole!”. „Pójdziesz do szkoły to cię oduczą takiego zachowania!”, rodzicu, to, że nie radzisz sobie z wychowaniem swojego własnego dziecka, nie znaczy, że zrobi to za ciebie nauczyciel! Dodajmy do tego starsze rodzeństwo lub kuzynostwo powtarzające przy najmłodszym członku rodziny „szkoła jest głupia i nudna!”. Albo rodzica wracającego z wywiadówki starszej pociechy, klnącego pod nosem na „te wariatki nauczycielki”. Pod koniec sierpnia, jak grzyby po deszczu, na forach dla rodziców wyskakują prośby o pomoc, bo „moje dziecko boi się szkoły”. Rodzicu, zastanowiłeś się kiedyś z jakiego powodu? Może to twoja sprawka? Jeśli nie, czuj się rozgrzeszony!

Dziecko, które wielokrotnie słyszy negatywne wypowiedzi na temat szkoły, w przyszłości może się jej bać! Będzie powtarzało, że nie chce tam iść. Czy ktoś mu się dziwi, skoro od dawno było zmuszone słuchać, jaka to wielka kara za grzechy iść do szkoły? Taki malec idzie na rozpoczęcie roku szkolnego jak na ścięcie. Ma spaczony obraz całej instytucji, którą najbliżsi przedstawili mu jako więzienie. 

Jak temu zapobiec?

Przede wszystkim nie strasz swojej pociechy szkołą, a pierwszego września nie obudzisz się z przerażonym dzieckiem w domu i ręką w nocniku! Nie mów przy dziecku źle o szkole, nauczycielach, ani tym bardziej o jego nowych kolegach i koleżankach. Pokaż mu, że szkoła to miejsce gdzie zawiera się wspaniałe przyjaźnie, poznaje się świat, a po lekcjach można chodzić na ciekawe zajęcia dodatkowe. Nauka to przywilej, nie przykry obowiązek i właśnie to musisz umieć przekazać swojemu dziecku.

Też miałam swoje wzloty i upadki. Jako osoba miniaturowa nasłuchałam się sporo docinków, miałam problemy z matematyką, ale podstawówkę, liceum i studia wspominam z uśmiechem na twarzy. Poza gimnazjum było bardzo fajnie i wesoło, dlatego nie ma co straszyć maluchów.

Pozwól, by twoje dziecko z uśmiechem rozpoczęło nowy, tak bardzo ważny, etap w jego życiu.

Pozdrawiam, Pani Miniaturowa.

Jeżeli ten wpis przypadł Ci do gustu, udostępnij go proszę dalej. Będzie mi miło, jeżeli odwiedzisz też fanpage mojego bloga na Facebooku i klikniesz przy poście „lubię to”. Choć oczywiście wcale nie musisz 🙂 Po prostu sprawisz mi tym radość.

Dziękuję!