Nie jestem lepsza od innych z powodu niepełnosprawności

Długo zbierałam się, by napisać dla Was ten wpis. Nie wiem, czy uda mi się poprawnie przelać moje myśli na klawiaturę, ale muszę Wam to napisać. Istnieją niepełnosprawni, tacy jak ja, którzy starają się patrzeć realnie na świat. Uważam, że nie jestem lepsza od innych ludzi z powodu mojej niepełnosprawności.

Co mnie tak natchnęło?

 

Natknęłam się na intrygujący post. Autorka (chyba) starała się podnieść na duchu ludzi z niepełnosprawnością, wmawiając im, że są lepsi, bo są bardziej wrażliwi wobec cudzej krzywdy, mają więcej serca i zrozumienia dla innych… bla bla bla Bo są niepełnosprawni! Nikt nigdy nie będzie tak dobry, miły i współczujący, jak niepełnosprawny właśnie! To sprawia, że jesteśmy lepsi od innych… Omg. Nie!

Nie jestem lepsza od innych ludzi z powodu niepełnosprawności!

 

Musiałabym na głowę upaść, aby Wam wciskać takie farmazony. Nie jestem lepsza od nikogo tylko dlatego, że w dzieciństwie zachorowałam na kilka paskudztw, które odebrały mi sprawność na całe życie. Później dopadła mnie drobnostka, często lekceważona przez większość rodziców. Ta błahostka mogła mnie zabić. Mam wszczepione implanty w kręgosłup, mam endoprotezę biodra, jestem niższa od przeciętnego dziecka chodzącego do 2-3 klasy podstawówki, ale czy to mnie jakoś nobilituje w społeczeństwie? Czy to sprawia, że mam „dobre wrażliwe serduszko?”. Czy to mnie definiuje, jako kogoś o lepszych cechach charakteru?

Nie schlebiam sobie – nie jestem lepsza od innych ludzi

Uważam, że…
Niepełnosprawność nie sprawia, że jesteśmy lepsi od innych ludzi. A skoro domagamy się, aby traktować nas tak samo jak innych, to jakim prawem twierdzimy, że jesteśmy lepsi? Cholera, zdecydujcie się… jesteśmy lepsi, czy tacy sami? Nie podoba mi się taka narracja, bo to zwykłe okłamywanie siebie i innych. Na dodatek kosztem obniżania wartości innych ludzi! Nie, ja się tak bawić nie będę. Kiedyś miałam w moim otoczeniu mega sucz, której hobby było docinanie ludziom w internecie, podczas, gdy na żywo wchodziła w tyłek tak głęboko, że tylko pięty jej wystawały i teraz ja mam być do niej podobna? Mam, jak ona deprecjonować innych ludzi, by móc wywyższyć siebie? Jestem ponad to. Lecz wciąż – nie jestem lepsza od innych ludzi!

„Och, jaka jestem wspaniała, bo niepełnosprawna!”

 

Hej, drodzy Niepełnosprawni! Nie popadajmy w samozachwyt. My też jesteśmy tylko ludźmi. Mamy swoje wady i zalety. Potrafimy wbić bolesną szpilę w tyłek i nóż w plecy. Umiemy być wredni, złośliwi, uszczypliwi i nie ma to nic wspólnego ze stanem zdrowia, tylko z charakterem! To nasze doświadczenia, osobowość i wychowanie stworzyły nas takimi, jakimi jesteśmy. Jeżeli jesteśmy mili, dobrzy, wrażliwi, empatyczni – cudownie. Ale to na pewno nie z powodu naszej niepełnosprawności. Bo otrzymanie orzeczenia nie sprawia automatycznie, że stajemy się lepsi od innych. 

 

Wciąż jesteśmy tylko ludźmi.

Spotkałeś się kiedyś z jakimiś absurdalnymi uzasadnieniami, dlaczego ktoś czuł się lepszy od innych ludzi? Skomentuj tutaj lub na moim fanpage —> Pani Miniaturowa 

Skip to content