Dokąd nocą tupta jeż?

Im dłużej mieszkam z Gajowym, tym częściej odnoszę wrażenie, że zwierzęta, zwłaszcza te dzikie, kochają nie tylko duże, ale też te mniej porządne, nieprzycięte od linijki ogrody. Widziałam tu gatunki ptaków, których nie widywałam w mojej rodzinnej, na pozór bardzo spokojnej, okolicy. Muchołówkę żałobną, wilgi, dzięcioły, a raz nawet zimorodka! W stawku w naszym ogrodzie wylądowały też kiedyś kaczuszki. Spotykałam też modliszki, jaszczurki, wielkie błyszczące chrząszcze, wprowadziły się do nas pszczoły, za płotem spacerują dziki, bażanty, lisy i sarny, a od czasu do czasu Gajowemu pokazuje się jeż 🙂 A mieszkamy w naprawdę ruchliwym, głośnym miejscu!

Dokąd nocą tupta jeż? 

Wszystkie te niezwykłe spotkania zawdzięczamy, moim zdaniem, obecnością licznych zarośli za naszym ogrodem. Na pozornie „bezpańskim” terenie utworzony został pas zieleni, którędy dzika zwierzyna może do nas wędrować od strony pól i łąk. To daje im bezpieczeństwo, ochronę, a także osłonę przed wścibskimi oczami ludzi, którzy zaraz narobiliby niepotrzebnie rabanu. Zwłaszcza na widok dzików 🙂 Na szczęście dziki nie przechodzą przez płot, ale już jeże, ropuchy i ptaki (oczywiście), dostają się do nas bez problemu. I co dalej? Dokąd nocą tupta jeż? Szuka pożywienia i bynajmniej nie je on jabłek, czego dowiemy się czytając najbardziej zwierzęcy blog w Polsce – Animalistka – czy jeż je jabłka? 🙂 Nad ranem, gdy napełni brzuszek, szuka schronienia z dala od ludzi i psów.

Gdzie chowa się jeż?

Jak już wspominałam, przystrzyżone na krótko, eleganckie, czyściutkie ogrody chyba nieczęsto przyciągają takich gości, ale może się mylę? 🙂 Nie jestem specjalistą, wiec musicie mi wybaczyć! Wydaje mi się, że gęstwina, nieco wyższa trawa, a także takie stosy wyschniętych gałęzi, których nikt nie rusza, są doskonałym schronieniem dla różnych zwierzątek, w tym i dla jeża!

jeż gałęzie

Każde zwierzątko ma pewne wymagania co do schronienia i mam nadzieję, że wysublimowane gusta pana jeżyka spełniliśmy. Może właśnie dlatego ostatnio częściej nas odwiedza? A może już zamieszkał na stałe, bo podobno Tato Gajowego widział małe jeżątka w naszym ogrodzie <3 To cudowna wiadomość mamy nadzieję, że nasi mali i bardzo pożyteczni przyjaciele zostaną z nami na dłużej.

A oto jeden z nich 🙂 Czyż nie jest uroczy?

JEŻ jeżyk

Dlatego moi mili, jeżeli martwicie się, że Wasz ogród nie wygląda jak z najmodniejszych czasopism, pamiętajcie, że zwierzętom zupełnie to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie!

Pozdrawiamy,
Miniaturowa i Gajowy


Odwiedź mój fanpage – klik – na Facebooku!