Dlaczego chciałabym urosnąć

Ludziom ciężko przychodzi zrozumieć, że możemy kochać swoje ciało i je akceptować, ale jednocześnie chcieć pewnych zmian. Wydaje im się, że to trochę przeczy sobie, lecz już tłumaczę. Gdy ktoś pyta, czy lubię swój wzrost, odpowiadam, że tak. Bo moje 133 cm wzrostu, notatka „niskorosłość” w dokumentacji medycznej, to coś, co sprawia, że się wyróżniam, uczyniłam z tego mój atut. Mogę śmiało powiedzieć, że niski wzrost sprawia, że czuję się wyjątkowa. Lecz, gdy ktoś zaczepnie pyta: chciałabyś być wyższa? Odpowiadam głośno i stanowczo: tak, chciałabym urosnąć. Wtedy następuje mała konsternacja, no bo jak to? Lubisz to w sobie, ale jednocześnie chciałabyś to zmienić?

W centymetrach chodzi o coś więcej

Gdy jesteś osobą, której wzrost odbiega od normy, Twoje życie prywatne, rodzinne i zawodowe również odbiega od normy. Nie możesz pełnić wszystkich przypisanych Ci ról społecznych, w taki sposób, w jaki sobie tego życzysz. Jeżeli o mnie chodzi, to już jest niepełnosprawność, choć moja dotyka mnie jeszcze w inny sposób, o czym wielokrotnie wspominałam. Jeżeli nie kojarzysz, to koniecznie przeczytaj – klik!– „Podobno każdy z nas był kiedyś niepełnosprawny?”.

Istnieje różnica pomiędzy „chciałabym urosnąć” a „chcę być wysoka”

Bo ja niekoniecznie chcę być wysoka. Ba, ja nawet nie potrzebuję mieć 160 cm, które jak na kobietę jest chyba dość przeciętnym wzrostem. Chciałabym urosnąć cokolwiek, chociaż troszkę, ponieważ dla mnie, dla mojej sytuacji liczy się każdy centymetr. Już dawno pokonałam kompleksy związane ze wzrostem. Daleko mi od „och nie, jak ja się ludziom pokażę, taka mała!” 🙂 Nie pragnę urosnąć, by zwiększyć swoją atrakcyjność, czy mówiąc wprost: poprawić swój wygląd, choć jestem piekielnie próżnym stworzeniem. Ale nie, nie, nie.

W grę wchodzi jakość życia, która u osób z niepełnosprawnościami jest obniżona. To o swobodę działania, niezależność i samowystarczalność się to wszystko rozbija. Zakładając, że już nic nigdy by mnie nie bolało (niestety niemożliwe), to właśnie dodatkowe 5, 10, 15 cm byłoby w stanie diametralnie odmienić moją sytuację. I Gajowego, który właśnie głowi się, jak zamontować te cholerne szafki kuchenne 🙂 Dlaczego chciałabym urosnąć? Odpowiedź jest prosta. Bo tak jak każdy, pragnę lepszego życia.

No, tak że tak. Zostawiam Cię z przemyśleniami na temat tego, jak to Miniaturowa zdradziła swoje ideały i jej się urosnąć zamarzyło 🙂 A może zdradzisz mi, co Ty byś chciał zmienić w swoim ciele lub życiu?


Halo, halo, wejdź do Pani Miniaturowa i polub mój fanpage na Facebooku
Zerknij też na mojego Instagrama – miniaturowa.pl – może zaobserwujesz?

Skip to content