Archiwum wpisów z poprzedniego bloga

Dobry czytelnik to wymagający czytelnik


Wielokrotnie tłumaczyłam ludziom, że pisać bloga można tylko dla siebie i swojej przyjemności. Nie dla popularności i pieniędzy. Czytelnicy takich blogów są pozytywnym efektem ubocznym pisania bloga. Jednocześnie uważam, że są rzeczy, których nie powinno się robić nawet na najbardziej autonomicznym blogu. Wciąż obowiązuje zasada „wolnoć Tomku w swoim domku”, ale jeżeli chociaż odrobinę zależy Wam na wartościowych, inteligentnych czytelnikach to powinniście utrzymywać pewien przyzwoity poziom. Jak to zrobić? Należy wystrzegać się paru podstawowych błędów, które irytują czytelników. Bo dobry czytelnik to wymagający czytelnik!

1. Bezsensowna treść
Nie ma nic gorszego od zmarnowania paru cennych minut życia na czytanie notki, w której nie wiadomo o co chodzi. Kulawy wstęp, środek na inny temat, urwane zakończenie. Jeżeli Twoje notki rodzą się w ciężkich bólach i tak właściwie sam nie pamiętasz co chciałeś ludziom przekazać, my także czytamy wpis z bólem. A najczęściej po prostu wyłączamy ten chłam i więcej do Ciebie nie wracamy. 

2. Dodawanie zdjęć nie związanych z treścią
Potrafię zrozumieć, że ktoś chce mieć „ładnie” na blogu, ale dodawanie fotek bez ładu i składu to nie jest to czego oczekują od Ciebie czytelnicy. Parę dni temu czytałam posta o pomaganiu. Tylko bóg raczy wiedzieć czemu był zatytułowany „myśl tylko o sobie”. Ale pomijając ten bezsens, dalej było już tylko gorzej. Co dwa zdania zdjęcia butów, anorektycznych nóżek w spodniach rurkach. Na końcu notki (rzekomo była o pomaganiu ludziom) zamieszczono dopisek z jakich sklepów były te ciuchy. Moja wiara w ludzkość całkowicie podupadła.

3. Olewanie komentujących
Nie wejdę drugi raz i nie skomentuję bloga osoby, która nie odpowiada na komentarze. Dla mnie to niedopuszczalne, gdy pod wpisem kilka osób zadaje różne pytania, a autor bloga milczy jak zaklęty. Jeżeli nie chce Ci się wysilać i nawiązywać relacji z komentującymi to dlaczego oni mają wysilać się dla Ciebie? Cisza rodzi ciszę. Możesz spokojnie zamknąć bloga, bo daleko nie zajedziesz skoro nie zamierzasz „bratać się z pospólstwem”. Dobry czytelnik już do Ciebie nie wróci.

4. Żebranie
Nikt nie przepada za internetowymi żebrakami. Możemy czuć litość i współczucie widząc biednego na ulicy, ale nigdy na widok kogoś kto żebrze na facebooku. Te smutne zjawisko najłatwiej zaobserwować na grupach zrzeszających blogerów. „Obserwowanie za obserwowanie”, „komentarz za komentarz”, „polubienie za polubienie”. Nie ma żałośniejszego widoku niż człowiek, który się nie szanuje. Jeżeli nie masz cierpliwości, by czekać na prawdziwych czytelników, którzy wejdą na Twojego bloga i zostaną z Tobą dla jego treści, to lepiej daruj sobie pisanie. Bycie dobrym blogerem to zdobywanie uznania czytelników treścią, nie błaganiem o atencję.

5. Spamowanie
Obserwowałam przedwczoraj kuriozalne zachowanie pewnego nieznanego mi blogera. Czułam się jakbym oglądała Animal Planet, gdzie małpka rzucała swoimi odchodami w ludzi, by zwrócić na siebie ich uwagę. Poważnie, nie potrafię tego inaczej ująć. Co godzinę, dwie wrzucał ten sam post na tę samą grupę, byleby tylko ludzie widzieli go na samej górze. Rozumiem, że pragnie być zauważony, ale są jakieś granice! Dobry blog broni się sam. Nie trzeba wrzucać w kółko tego samego na tablicę, zrobi to dobry czytelnik będący pod wrażeniem treści, które w nim zamieszczasz. Jeżeli wciąż będziesz wyskakiwał ludziom spod łóżka i z lodówki będą mieli Cie dość. Nie wejdą więcej na bloga, którego skutecznie im obrzydziłeś. Wyłączą powiadomienia, może nawet zablokują. Chyba nie o taki obrót spraw Ci chodzi?

Nawet jeżeli ten wpis wyda Ci się sztampowy, myślę, że jest potrzebny. Propagowanie dobrych praktyk blogerskich jest niesłychanie ważne. Wciąż zbyt wielu blogerów popełnia te same podstawowe błędy, które zniechęcają ludzi. Wszystko opisałam głównie z pozycji czytelnika i przypadkowego obserwatora działań innych autorów. Dlatego mam nadzieję, że weźmiesz go sobie do serca. A może nawet roześlesz go dalej, by otworzyć oczy paru osobom?

Czy dzięki mnie wiesz już, czego nie lubi mityczny dobry czytelnik?

Fanpage Pani Miniaturowa