Dziwne sposoby na podryw, które mogą się udać

Dziwne sposoby na podryw, które mogą się udać, to właśnie ten tekst, na który czekałeś przez całe święta, wysłuchując jak kolejno matka, babka i prababka, trzy ciotki i dwie kuzynki pytały „masz już na oku jakąś pannę?”…jak gdyby rodzinne spotkania nie były wystarczająco żenujące dla Ciebie – Samotnego Wilka z Rivii*, cichego bohatera, romantycznego poety i tajemniczego jeźdźcy Forever-Alonelandii.

Na szczęście od czego masz mnie? Nie, nie pójdę z Tobą na randkę. Pamiętaj, że Gajowy ma mnóstwo sprzętu, który zaspokoiłby potrzeby niejednej sali tortur…lub kostnicy. Ale do rzeczy, wiem, że ci spieszno, bo 30-stka za pasem, a tu baby jak nie było tak ni mo. Podpowiem Ci czego możesz spróbować. Do dzieła!

Dziwne sposoby na podryw, które mogą się udać

Zapisz się na babskie studia. Tu darmowy mini-life-hack, jeżeli zależy ci na dużym wyborze wolnych loszek, idź na licencjat. Jeżeli masz możliwości i możesz sobie intelektualnie pozwolić na nieco pewniejszą pod kątem mądrości (lub zaradności) dziewoję, to idź na magisterkę. Wtedy masz pewność, że przynajmniej jakiś znikomy procent absolutnych pustaków został odsiany na poprzednich latach studiów. ALE! Liczba wolnych panien na magisterce dramatycznie spada! Wszystkie zdesperowane zdążyły sobie ogarnąć kandydata na męża już na pierwszym stopniu. Potwierdzone info, mój kolega to wybadał.

Załóż profil na portalu randkowym. Ej, nie śmiej się! To prawda, że na tych portalach krąży masa dziwaków i zboczeńców, ale znajdzie się też parę normalnych ludzi (ja swojego ludzia znalazłam). Uzbrój się w cierpliwość, bo czeka cię mnóstwo pracy. Musisz się zaopatrzyć w gęste sito i przesiać sobie plew od dorodnych ziaren, z których być może wykiełkuje coś poważnego. Nam się udało, to czemu nie Tobie?

Chodzisz w ogóle w miejsca, gdzie można spotkać kobiety? I nie, nie mam na myśli damskiej toalety w centrum handlowym…tam to co najmniej ochroniarz złapie cię za kołnierz, a nie Ty dziewczynę na swoją soczystą gadkę… Udaj się tam, gdzie uważasz, że byłoby fajnie, gdyby dziewczyna się tym interesowała. Np. w bibliotece masz szanse poznać bibliofilkę (choć to wcale nie oznacza, że reprezentuje sobą jakiś poziom…najpierw sprawdź CO czyta), w sklepie muzycznym poznasz audiofilkę, a w pobliżu placu zabaw…stop, TO NIE JEST ŚMIESZNE!!! Przedszkolankę, świrusie, przedszkolankę! Dżiiiiz… Lecimy dalej…

Zajmij się kobiecym hobby, ale nie ZBYT kobiecym. O ile facet na kursie ceramiki, czy malarstwa jest dopuszczalny to mój uwielbiający stereotypy, leniwy mózg nie widzi faceta na kursie florystyki, czy hafciarstwa. Wtedy robi się dziwnie i nie wiem, czy kobiety z kursu będą umiały zaufać takiemu podejrzanemu typowi. Chociaż kto wie…łap życie za rogi! 🙂

Przestań się zachowywać jak …penisoentuzjasta. Nie żebym miała coś do osób odmiennych preferencji seksualnych, ale jeżeli jesteś mężczyzną i chcesz poznać kobietę to może być problem, gdy wszystkie samice w Twoim otoczeniu będą myślały, że jesteś homo. To Ci raczej nie ułatwi zadania, ale ktoooo wieeeeee… Może znajdzie się dziewczyna, która dzięki temu parszywemu kłamstwu pozwoliłaby Ci się do siebie zbliżyć jako „przyjacielowi gejowi”, a potem zechciałaby Cię „nawrócić”…nope. Nie rób tego. To bardzo zły pomysł. Nigdy nie okłamuj kobiet. Zapamiętaj to sobie.

Pojedź na wycieczkę. Na bank znajdziesz jakąś samotną łanię posępnie wlokącą się za zakochaną parką przyjaciół, która zbyt zajęta sobą, ma ją w dupie. Bądź dżentelmenem, zaoferuj jej swoje towarzystwo, zaproś na spacer po górach, czy gorącą herbatę w góralskiej chatce. Bądź kreatywny! Zagadaj, pociesz, skomplementuj, jakoś pójdzie. A jak nie pójdzie to przynajmniej zwiedzisz sobie jakieś fajne miejsce i wrócisz do domu mądrzejszy, bo wszak „podrurze ksztauco”.

Aaaa i jeszcze jedno na koniec – Nie zapominaj o zagajaniu do kobiet i o pewności siebie! Jeżeli zrobisz wszystko co wymieniłam, czyli: zapiszesz się na babskie studia, założysz profil na portalu randkowym, pójdziesz w miejsce gdzie łatwo spotkać kobiety, zajmiesz się kobiecym hobby, zaczniesz się zachowywać jak hetero i pojedziesz na wycieczkę, a mimo to nie będziesz miał odwagi zagadać do jakiejkolwiek kobiety to lepiej idź włączyć swoją ulubioną grę i nabij sobie kolejny level, bo z moich rad nic nie wyniesiesz. Może to są dziwne sposoby na podryw, a może wcale nie, ale co innego jest najważniejsze.

To właśnie pewność siebie jest kluczem do sukcesu w żmudnym procesie poznawania kobiet. Jeżeli na ich widok zaczyna ci się plątać język i pocą ci się dłonie, poćwicz najpierw luźną gadkę ze sprzedawczyniami, paniami z poczty, banku, czy gdziekolwiek gdzie wymaga się bycia uprzejmym dla klienta. Miła, uśmiechająca się do Ciebie kobieta podniesie Twoje morale, a przy okazji podszlifujesz trochę swój drętwy dowcip. Tylko nie daj sobie wcisnąć kredytu 🙂 Go get`em tiger!

Pamiętaj, nie liczy się wygląd (zwłaszcza Twój!), zapomnij o tym, bo serio każda potwora znajdzie swego amatora. Twoim „JA” jest to co sobą reprezentujesz, w co wierzysz, co umiesz, co potrafisz i jak traktujesz innych ludzi. Choćbyś był najprzystojniejszym mężczyzną świata, nigdy nie zwiążesz się z wartościową kobietą, jeżeli sam nie będziesz dobrym i wartościowym człowiekiem, który szanuje siebie i innych.  

* Geralt przynajmniej zaliczył.

Za mało dziwne sposoby na podryw? Dopisz coś od siebie!

Pozdrawiam,
Pani Miniaturowa <– polub mnie na Facebooku, aby być na bieżąco z nowościami na stronie