oddać włosy

Idź oddać włosy, bo ktoś sam ci je wyrwie

Wyobraź sobie artykuł, w którym autorka w sposób jasny, wyważony i konkretny tłumaczy czytelnikom, dlaczego nie zdecydowała się na przekazanie włosów dla fundacji zbierającej materiał na peruki. (To nie było jej widzimisię!) Pewnie byli tacy, którzy dość natarczywie domagali się, by oddać włosy na rzecz fundacji, dlatego podjęła się wyjaśnień. Według mnie był to gest uprzejmości wobec czytelników. Bo przecież wcale nie musiała tego robić: ani oddawać włosów, ani tłumaczyć się z tego komukolwiek. To prawo każdego z nas decydować o swoich prywatnych sprawach. A mimo wszystko sytuację wyjaśniła i za to szacun. W odpowiedzi na gest dobrej woli postanowiłam skomentować, że ja ją rozumiem, bo moje włosy to osobna historia budowania mojego „ja”, samoakceptacji, leczenia chorobliwej nieśmiałości, a także kilku lat starań o odbudowanie swojej pewności siebie. Nooo i się zaczęło. Później ucichło i znów po kilku latach wróciło.

„Oby twoje dziecko nigdy nie musiało nosić peruki” – Anonim

Taki komentarz pojawił się kilka dni temu pod moim starym komentarzem. Nie ważne kto był jego adresatką, czy ja, czy moja znajoma. Moja pierwsza reakcja? „Osz ty s. ty!”. Ciężkie działa wytoczyła Anonimowa persona, ale stwierdziłam, że nie warto odpisywać komuś, kto nawet nie ma odwagi podpisać się zwykłym pseudonimem. Za to całą sytuację skomentuję tutaj. Do wszystkich tych, którzy są święcie oburzeni, że ktoś nie oddał ściętych włosów na fundację, lub nie rozumieją, że nie każde włosy nadają się na perukę… Chcieć nie zawsze znaczy móc. Lecz do rzeczy.

Zmuszanie ludzi do pomagania jest złe!

Drogi Anonimie, Droga Anonimko! Jeżeli sądzisz, że napastliwe, kąśliwe komentarze pod tego rodzaju wpisami, sprawią, że ludzie rzucą wszystko i pobiegną oddać włosy na fundację, to się mylisz. Takim zachowaniem zniechęcasz ludzi i wyrządzasz organizacjom i stowarzyszeniom wielką krzywdę. Czynisz im wręcz niedźwiedzią przysługę. Przysługę, o którą nikt cię nie prosił, ani nie wymagał od ciebie, byś został rycerzem na czele krucjaty przeciwko tym, którzy nie są w stanie pomagać w wybrany przez ciebie sposób. Zmuszanie ludzi do pomagania jest złe! 

Można im tłumaczyć, pokazywać, opowiadać historie, inspirować, motywować, aż wreszcie – dawać dobry przykład. Ale nigdy nikogo do niczego nie zmusimy w tak chamski sposób, wbijając szpilę w najczulszy punkt każdego rodzica – w jego dziecko. To cios poniżej pasa, który choć wzbudzi na moment wyrzuty sumienia, po chwili obudzi jedynie złość. Bo tak się nie robi.

Każdy pomaga jak umie i chce

Każdy pomaga jak umie, kiedy chce i jak chce. Kto wie, może ja pewnego dnia również pójdę oddać włosy na fundację? To wspaniała inicjatywa i szanuję ludzi, którzy wspierają tego rodzaju akcje. Wszyscy wolontariusze, pracownicy fundacji, rehabilitanci, pielęgniarki, fryzjerki, perukarze, lekarze, ludzie dobrej woli – olbrzymi szacun dla Was za to co robicie. Ale czuję, że ja sama jeszcze nie jestem gotowa na ten gest. Być może nigdy nie będę i mam do tego prawo, tak samo jak i Ty. 

Naszym moralnym obowiązkiem jest pomagać – na zasadach zgodnych z naszym sumieniem i możliwościami. Ktoś oddaje krew, ktoś pracuje w ramach wolontariatu, ktoś jest dawcą szpiku, jutro wyślę przelew, a Ty możesz iść do fryzjera i oddać włosy na fundację. 

Ale nigdy, przenigdy nie zmuszaj ludzi do pomagania. Bo zmuszać, a zachęcać – to wielka różnica.

Poniżej zostawiam listę organizacji, które organizują zbiórki włosów na peruki:
Daj Włos! – Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie!
#GestPrzyjaźni 
Podziel się dzieciństwem


Pani Miniaturowa – niepełnosprawna, niskorosła mama, która widzi świat troszkę inaczej. 

(Wizyt 503 times, 1 wizyt dzisiaj)