Friendzone. I co dalej?

W tej chwili melodyjny i spokojny głos Krystyny Czubówny powinien odczytywać dla Ciebie nagłówek „Friendzone. I co dalej?” – Samouczek Związkowy autorstwa Meduzy. Ale życie to nie program dokumentalny, a ja nie będę tak łagodna jak Twoja słodka, śliczna, uśmiechnięta, wesoła, gadatliwa dziewczy…STOP! To Twoja przyjaciółka, zapomniałeś? To co dzieje się w Twojej głowie, gdy wieczorem leżysz już w łóżku, a to co odgrywa się na żywo, w ciągu dnia, to zupełnie inna bajka. A raczej horror…

Welcome in F R I E N D Z O N  E

Jak to się stało, że tu trafiłeś? Klasyk gatunku. Chciałeś mieć dziewczynę. Ale dziewczyna Twoich marzeń:
a) miała chłopaka;
b) jest nieczuła na Twoje nieudolne próby poderwania jej;
c) jest zwyczajną suką i najnormalniej w świecie Cię wykorzystuje dla własnej korzyści/przyjemności
d) jest nieświadoma Twoich uczuć i prawdopodobnie we friendzone tkwisz na własne życzenie.

Tak właściwie każdy mężczyzna, czy młody, czy stary, przebywający we friendzone sam wykopał sobie tą norkę nędzy i rozpaczy, w której leży zwinięty w kulkę i kwili cichutko z tęsknoty za ukochaną. Nie kwilisz? Jasne, przecież jesteś mężczyzną…TO WEŹ SIĘ ZA MĘSKIE ROZWIĄZANIA CIAPO! Nie mogę patrzeć jak facet się mazgai. Wiem, kochasz ją. Marzysz by z nią być, a ja spróbuję Ci pomóc. Nie dziękuj. Nie całuj mnie po rękach, nie masuj moich stóp, powiedziałam SPRÓBUJĘ! Żartowałam, masuj, to takie przyjemneeee.
Mam dla Ciebie cztery rozwiązania w zależności, którą odpowiedź powyżej zaznaczyłeś. Gotowy? No to lecimy.

Dziewczyna Twoich marzeń ma chłopaka – to się zdarza, serio. Powinieneś usunąć się na bok, bo koleś może zacząć robić jej jazdy z zazdrości, aż w końcu ich związek się rozpadnie. Wiem, że to dla Ciebie szansa, ale nie rób tego. Nie próbuj na siłę rujnować ich związku, ponieważ tak robią tylko skończeni egoiści. Ona będzie cierpieć po rozstaniu, wpadłeś na to, czy myślałeś tylko swoim penisem? Nie wmawiaj sobie, że tak jej będzie lepiej jeżeli jest z tym kolesiem S Z C Z Ę Ś L I W A. Nie wtrącaj się, ogranicz odrobinę kontakty, jeżeli jesteś dla niej kimś więcej niż tylko przyjacielem to za Tobą zatęskni. Może nawet zorientuje się, że zależy jej bardziej na Tobie niż na nim, a to już daje jakiś cień nadziei. Tylko wiedz, że nie wolno burzyć czegoś co jest dobre. Ona może go naprawdę kochać, a On ją. Żyj i pozwól im żyć.

Jej chłopak jest dla niej zły? Ale tak serio zły, wiesz, że stosuje wobec niej przemoc fizyczną, werbalną, ekonomiczną, ma huśtawki nastrojów, bywa wybuchowy, chorobliwe zazdrosny, wiesz, że dużo się kłócą? Nie namawiaj jej do zerwania, bo pomyśli, że chcesz „zburzyć jej idealny związek” (niektóre dziewczyny są ślepe i głuche na racjonalne dowody) i się na Ciebie wścieknie. Podkreślaj regularnie wady jej chłopaka. Nie wspominaj o zrywaniu! Mów o cechach jakie powinien mieć porządny, dojrzały mężczyzna (tylko niech ten porządny nie przypomina za bardzo Ciebie, bo ona zorientuje się o co Ci chodzi i znów się wścieknie). Pomóż jej uwolnić się od świra, ale myśl o jej szczęściu. Chcesz jej dobra, a nie tylko korzyści dla siebie, pamiętaj! O to chodzi w związkach, dwoje ludzi chce jak najlepiej dla siebie nawzajem. Zanotowane? Jak dobrze pójdzie dziewczyna zmądrzeje i zerwie toksyczny związek, w którym była jedynie przedmiotem, ofiarą. A jeśli nie…cóż mogę Ci poradzić? Dbaj o nią dalej, ale nigdy nie usprawiedliwiaj idioty, który traktuje ją jak szmatę. Dlaczego dalej z nim nie zrywa? Może być na to zbyt głupia, naiwna lub najzwyczajniej jest już współuzależniona. Poczytaj sobie o związkach ofiar z katami, a zrozumiesz co się z nią dzieje i łatwiej będzie Ci jej pomóc. Ja łatwego przepisu nie podam, ponieważ każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Do Ciebie jako przyjaciela należy obowiązek wyciągnąć ją z bagna. Do dzieła Bohaterze!

Jest wolna, lecz zupełnie nieczuła na Twoje próby poderwania jej – Prawdopodobnie robisz coś źle. Coś co ją odpycha, albo zupełnie jej nie kręcisz. Nic tak nie gasi zapału drugiej strony jak zbyt prędkie planowanie wspólnej przyszłości. Wyobraź sobie, że podchodzi do Ciebie jakaś Twoja koleżanka i roztacza przed Tobą wizję Waszego ślubu, ile będziecie mieli dzieci i jakiego koloru samochodu od Ciebie oczekuje. Creepy nie? Tak samo może czuć się Twoja oblubienica, dla której wszystko dzieje się zbyt szybko. Bardzo trudno połapać się, która dziewczyna lubi szybsze tempo, a która wolniejsze, jeżeli chodzi o rozwijanie się znajomości, to się po prostu wie. A jak się nie wie to lepiej być ostrożnym jak saper rozbrajający bombę. Najważniejsze to dawać dziewczynie złapać oddech. Nie zamęczaj jej codziennie wiadomościami, smsami i mailami. Nie ślęcz codziennie nad jej profilem na facebooku dając jej wyraźnie do zrozumienia, że jesteś C A Ł Y  C Z A S na bieżąco, bo zacznie się Ciebie bać, a nie cieszyć z atencji jaką ją darzysz. Traktuj ją jak płochliwą myszkę. Bądź cierpliwy, spokojny i opanowany. I nie zapomnij spytać, czy się z Tobą umówi 😉

Dalej nic? Prawdopodobnie między Wami nie zaiskrzyło i dziewczyna nie odwzajemnia zainteresowania i żadnym sposobem jej do tego nie przekonasz. Nie ma takiej siły na niebie i ziemi, która sprawił, że dziewczyna nagle się w Tobie zakocha. A jeżeli jest to z pewnością nielegalna, więc nie próbuj rozwiązań „siłowych”. Miej odrobinę honoru i pozwól jej żyć dalej własnym życiem. Po prostu odpuść, lecz to nie oznacza oczywiście, że macie całkowicie zerwać wszelkie kontakty. Chyba, że ona tak sobie życzy, wtedy spełniasz jej prośbę. Bez żali, bez skamlenia. Zachowaj się z godnością. Bądź mężczyzną.

Jest zwyczajną suką i wykorzystuje Cię do spełniania swoich zachcianek – Co gorsza Ty tego nie widzisz. Nie ma nic żałośniejszego niż zaślepiony miłością głupiec, który skoczyłby w ogień, bo takie było życzenie jego księżniczki. Again. Miej swój honor i dumę. Jesteś mężczyzną, a nie pieskiem. Nie jesteś jej służącym, nie jesteś jej szoferem, nie jesteś jej „przyjaciółką” od malowania paznokci, czy ozdobą, z którą można potańczyć na imprezie. Jesteś żywym człowiekiem, który ma uczucia, więc nie pozwól jej po nich deptać. Wzywa Cię tylko, T Y L K O gdy czegoś chce? Jesteś na każde skinienie jej ręki, a jeśli nie to ma na Ciebie focha? Gdy próbujesz z nią porozmawiać o czymkolwiek innym niż ona sama, zaczyna ostentacyjnie ziewać lub gapi się w telefon? To rozpuszczona lalka, która znalazła sobie łosia „do wszystkiego”.

Z tej mąki chleba nie będzie. Zrozum to i zacznij się szanować. Może być ładna, mądra, może i nawet wartościowa, ambitna, wyjątkowa – takie też bywają sukami. Kto wie, może ona nawet robi to nieświadomie? Podoba jej się, że jesteś na każde zawołanie i robisz wszystko co zechce, sprawia jej satysfakcje, że ma tak „wiernego i lojalnego” przyjaciela i nie chce Cię stracić. Ale pora, żebyś to zakończył. Niech zrozumie, że życie nie polega na wiecznym braniu od innych. Trzeba też coś od siebie dawać. Choćby wdzięczność, czy szacunek. Bez tego nie ma mowy o uczuciu. A tu prawdopodobnie nigdy go nie będzie. Musisz to zrozumieć. Natychmiast.

Dziewczyna jest nieświadoma Twoich uczuć – Nie rozumiem na co Ty czekasz. Mógłbyś się w nią gapić godzinami, słuchać jej całymi dniami, ale nigdy nie dałeś po sobie poznać, że oczekujesz od tej znajomości czegoś więcej niż tylko przyjemnie spędzony wspólny czas. Chciałabym żebyś wziąć się w garść i powiedział jej jaka jest dla Ciebie ważna. Jak bardzo cenisz sobie Waszą przyjaźń i jaką przyjemność sprawia Ci przebywanie w jej towarzystwie. Powiedz jej komplement, tylko błagam, nie na temat wyglądu! Wyznawanie uczuć jest niewiarygodnie trudne, zwłaszcza, gdy nie jesteśmy pewni reakcji. Wiem, że boisz się, że to wszystko między Wami zniszczy, ale czy Ty nie widzisz, że tkwisz w związkowym czyśćcu, który dręczy Twoją duszę? Czujesz coś do niej. Jest dla Ciebie kimś więcej niż sądzi. Powiedz jej to. Pozwól jej poznać swoje uczucia. Nie masz nic do stracenia, bo znajomość, która polega na cierpieniu nie jest warta jej podtrzymywania. W najlepszym wypadku okaże się, że dziewczyna spojrzy na Ciebie inaczej. Być może już coś do Ciebie czuje, ale nigdy nie dałeś po sobie poznać, że jesteś nią zainteresowany, więc ona też tkwi we friendzone z Tobą! Czy teraz już rozumiesz jakie to ważne, abyś powiedział jej, że chciałbyś, by była dla Ciebie kimś więcej? Z początku może być lekko zszokowana, zdziwiona, troszkę podenerwowana. Daj jej czas na ochłonięcie. Bądź cierpliwy. Jeżeli sytuacja zmieni się na gorsze wyjaśnij jej, że nie chciałeś tego dłużej w sobie dusić i powinna Cię zrozumieć.

Pamiętaj, nie załatwiaj sprawy krzykiem. Bądź spokojny i uśmiechnięty. Jeżeli każe Ci się wynosić (w co bardzo wątpię, przecież jesteście przyjaciółmi!), podziękuj jej za wszystko i wyjdź. Godność i szacunek. Jeżeli nie jest Wam dane być razem niech takiego Cię zapamięta. Wkrótce zrozumie, że być może to właśnie Ty jesteś tym Jedynym i zachowałeś się w porządku wobec niej, wtedy ponownie wezwie Cię do siebie. A Ty pójdziesz tam, lecz nie jak na egzekucję, ani nie z miną triumfatora. Pójdź tam ponownie jako jej przyjaciel. Jako mężczyzna, którego kocha.

Dziękuję panowie, że tyle czasu poświeciliście lekturze tego artykułu. Nie obiecuję, że mam rację i że moje rady są nieomylne. Nie obiecuję też, że się uda, bo świat jest niesprawiedliwy. Chcę tylko żebyście wiedzieli, że kiedyś sama byłam Królową Friendzone, lecz odkąd wiem, że moje szczęście zależy tylko ode mnie, trzymam ster życia swoimi własnymi rękami, nie czekając aż zrobi to za mnie ktoś inny. Nie czekajcie aż miłość Was odnajdzie. Sami po nią idźcie.