Dlaczego twój facet uciekł gdzie pieprz rośnie?

W życiu mężczyzny przychodzi taki moment, że zaczyna wymagać od swoich kobiet, czegoś więcej niż tylko ślicznej buzi i zgrabnej pupki. Jest to gdzieś pomiędzy „kurczę, mam siwy włos na skroni” a „muszę zapisać się do kardiologa”. Dlatego jeżeli chcesz utrzymać go przy sobie na dłużej niż kolacja ze śniadaniem*, przeczytaj uważnie wypowiedzi panów, których poprosiłam o pomoc, przy tworzeniu tej notki.

* Chyba, że nie potrzebujesz porządnego mężczyzny, a na tym blogu znalazłaś się przypadkiem, to kliknij ten krzyżyk –> X

Listę stworzyli mężczyźni w wieku 19-27lat. Są to moi przyjaciele, czytelnicy, znajomi blogerzy, których lubię i cenię . Poprosiłam o wymienienie cech, które odstręczają ich od kobiet i sprawiają, że mają ochotę zakończyć znajomość. Coś, co definitywnie dyskwalifikuje każdą kobietę. Czym jest to koszmarne COŚ, co tak niesamowicie działa na nerwy mężczyznom?

N:
– irytujący głos, piskliwy, drażniący;
– szukanie pretekstu do wymuszenia przeprosin o jakieś totalne bzdety;
– ból dupy o niedotyczące jej sprawy;

– przekonanie o własnej atrakcyjności, wyższości, zadufanie w sobie (nie mylić z pewnością siebie i faktyczną atrakcyjnością);
– okazywanie jak bardzo jest litościwa, że łaskawie chce się spotkać, podczas, gdy rzekomo mogłaby mieć wielu innych facetów;
– gdy nie rozumie, że odwrócenie wzroku za przechodzącym obok fajnym tyłkiem to naturalny, bezwarunkowy odruch, każdego normalnego faceta…
-…i że gdybym faktycznie wolał tamten od niej, to najpewniej bym z nią właśnie nie szedł;
– nadmierne picie i chęć imprezowania etc. (wszystko z umiarem)
– brak otwartości na alternatywne formy spędzania czasu
– sytuacje z gatunku „wiem, że obiecałem, że pójdziemy do X, ale jestem tak zmęczony, że nie mam siły, wybacz”
– zamiast zrozumieć, awantura;

– nieprzestrzeganie zasady „przyszliśmy razem, więc razem wyjdziemy”.

 G:
– przesadna ciekawość (nachalne wnikanie w tematy, o których nie chcę rozmawiać);
– próba narzucenia swojego zdania w każdym temacie (bo ona wie lepiej);
– udawanie zainteresowania w rozmowie (albo chcesz/masz czas porozmawiać, albo nie, i mów mi o tym wprost, a nie jakieś owijanie w bawełnę);
– brak naturalności (albo jesteś kobietą, albo chcesz być facetem, trudno być obydwojgiem naraz;
– przesadne spożywanie alkoholu (co weekend imprezka, co i rusz jakaś okazja do napicia się) – niczym nie poparta pustka umysłowa (nic nie wiem, bo i po co mnie coś wiedzieć, brak chęci rozwijania się)
– przekraczanie granic dobrego gustu w ubieraniu się/makijażu (styl na choinkę).

 

P:
-prostactwo i zaściankowość;

– nie ma opcji żebym umówił się z dziewczyną, dla której rozrywką jest picie piwa w parku, a za kulturę wyższą uznaję się wyjście do kina na bezdennie głupi film;
-nienawidzę głupich gąsek, dziewczyna musi być oczytana;

– musi być asertywna i posiadać swoje zdanie. Nie zniosę ciepłej kluchy;

– lubię jak kobieta mnie uwodzi, zdobywa, ale nie cierpię nachalnych.

M:
– branie porad Bravo na poważnie, np. trzeba zerwać z facetem na niby, żeby zobaczyć czy mu zależy.;
– robienie dramatów;
– córeńka mamusi, która bez konsultacji z rodzicielką nie zmieni nawet dywanika w łazience;
– zmuszanie chłopaka do nawrócenia;
– cierpiąca na nerwicę eklezjogenną;

– nietykalna, która po dwóch latach związku wciąż nie wie, czy chce się z tobą przespać…po czym zdradza cię z pierwszym lepszym kolesiem;

– rozpoczynająca związek bez perspektyw (nie kocha, ale chce sprawdzić „co z tego wyjdzie”); – wymagająca zbyt dużo poświęceń, np. wyprowadzka do innego miasta, bez dania chłopakowi gwarancji na cokolwiek;
– olewanie ewentualnych poświęceń chłopaka;
– porównywanie chłopaka do swojego starszego brata (sic!)
– zbyt duże wymagania finansowe, materialistka np. domaganie się, aby facet płacił za wszystko, nawet za wyjazdy, w których nie będzie brał udziału;

– zbyt wysokie mniemanie o sobie;
– nadmierne krytykanctwo, od umiejętności kulinarnych po łóżkowe;

– dawanie facetowi do zrozumienia, że powinien jej być wdzięczny za każdą, najmniejszą nawet bzdurę, którą dla niego zrobiła, a nawet za to, że ona z nim łaskawie jest;

– szydzenie ze znajomymi z faceta;
– puszczalstwo;

– bawienie się uczuciami faceta;

– zbyt duże różnice światopoglądowe.

I co dziewczyny? Chyba nie ma tego aż tak wiele, prawda? Nauczymy się w 5minut. Żaden z panów nie narzekał na nadmierną zrzędliwość, poczytuję to za moją szansę 🙂 Jeżeli, w którymś z powyższych punktów, odnalazłaś samą siebie, to najwyższa pora zastanowić się troszkę nad swoim dotychczasowym postępowaniem. O ile cech fizycznych nie zawsze jesteś w stanie zmienić, o tyle możesz popracować troszkę nad charakterem. Chcąc domagać się od facetów szacunku, daj im ku temu powody. Spraw, by Twój partner z dumą przedstawiał Cię jako „moja przyszła żona”, zamiast „to moja laska”. Bądź kobietą, której zawsze zazdrościł kolegom. Tą, o której śnił. Bądź spełnieniem jego marzeń.