Czy dzieci weryfikują przyjaciół?

Zgadzacie się z tym? Bo ja nie do końca. Moim zdaniem dzieci weryfikują tolerancyjność tych przyjaciół, którzy za dziećmi nie przepadają. Gdy na świecie pojawia się maleństwo nasi przyjaciele muszą pamiętać, że teraz ono będzie naszym priorytetem. Muszą się oswoić z jego obecnością, przyzwyczaić, że odtąd będzie inaczej. A w jakim stopniu inaczej, czy to będzie troszkę, czy bardzo, zależy jedynie od nas – rodziców. Najgorszą rzecz jaką świezi rodzice mogą zrobić, to bez pamięci stoczyć się w przepaść rodzicielstwa całkowicie zapominając o innych aspektach życia. Hallo! Jest jeszcze praca, znajomi, wspólne wyjścia z domu, MĄŻ, który potrzebuje bliskości…a zdarzają się kobiety, które nawet o ukochanym potrafią zapomnieć. Ok przedstawiłam Wam drobne wymagania jakie powinniśmy stawiać przed naszymi przyjaciółmi – uszanowanie naszej nowej sytuacji rodzinnej i tolerancja. Nic trudnego. A czego przyjaciele mają prawa oczekiwać od młodych rodziców?

Rodzice muszą pamiętać, że nie wszyscy znajomi chcą uczestniczyć w niekończącym się kinder-balu. Nie każda dziewczyna wytrzyma trzygodzinne ploteczki o dziecku, nie każdy kumpel wyrobi słuchać opowieści jak to bohatersko skręcałeś kołyskę, serio. Dlatego kochani rodzice, ogarnijcie się.

Sama byłam/jestem matką-kwoką z tendencją do przesady, pewnie zdarzało mi się przynudzać koleżankom o dziecku (siedząc w domu z dzieckiem serio ciężko opowiadać o czymś innym, bo o czym? o zamiataniu schodów? wow). Dlatego tak ważne jest wyrwanie się z domu od czasu do czasu. Najlepiej z przyjaciółmi i ciiiiiii…ani słowa o dzieciach! Zabawcie się „jak za starych dobrych lat”, wróćcie do domu po północy albo nad ranem. Owszem dzień po będzie ciężki, ale uwierzcie mi, że warto zmęczyć się od czasu do czasu w tak przyjemny sposób.

Czy dzieci weryfikują przyjaciół? Nie, to życie weryfikuje przyjaciół, płynnie oddzielając nas od tych, którzy sami jeszcze pozostają dziećmi. Czy uważam, że osoby bezdzietne same jeszcze są dziećmi? Absolutnie nie. Dziecinne jest jedynie zachowanie naszych przyjaciół, którzy zrywają z nami kontakt, bo urodziło nam się dziecko. Właśnie takich przyjaciół weryfikują dzieci – fałszywych. Tych, którzy nigdy przyjaciółmi nie byli.

Gdy zaszłam w ciążę moi znajomi podzielili się na dwa obozy. Tych, którzy uznali to za świetny dowcip „haha, masz przesrane” oraz tych, którzy zapytali „jak mogę Ci pomóc?”. To właśnie tym drugim chciałam dziś serdecznie podziękować za to, że są i wspierają mnie w staraniach o bycie lepszą mamą. Robicie to już siedem lat i idzie Wam świetnie, dziękuję!

 

Skip to content