Skarbie, powiedz mi, nie zapomniałaś o kimś?

Jesteś Mamą? Gdy wieczorem położysz się do łóżka, rozejrzyj się uważnie dookoła. Co widzisz? Zastanów się, czy o czymś nie zapomniałaś. Nastawiłaś pranie, wyszłaś z dzieckiem na spacer, zrobiłaś zakupy, ugotowałaś obiad, posprzątałaś mieszkanie, poprasowałaś zasłonki, a dzieciątko słodko śpi  przy Twoim boku. Nie, o niczym nie zapomniałaś? Jesteś pewna? Skarbie powiedz mi, gdzie jest Twój Mąż? Ach, leży w drugim pokoju na kanapie. A dlaczego tam? Mhm, jest mu tam wygodnie i może w ciszy wyspać się przed kolejnym dniem w pracy. To tłumaczenie ma sens. Rozumiem je.

Mąż mówi, że jest zadowolony z wyprowadzki do drugiego pokoju i robi to żeby Tobie i dziecku było wygodniej w Waszym małżeńskim łożu? Skarbie powiedz mi, On Ci to powiedział? Czy kiedykolwiek go o to zapytałaś i powiedział Ci co czuje? Ach, rozumiem, sama wiesz, bo mówił, że jest OK. Nie zwróciłaś uwagi na to, że mówił to zaciskając szczęki i odwracając wzrok, żebyś nie widziała, że kłamie. By nie sprawić Ci przykrości. Kocha Cię i nie chce Cię zranić. Chce żebyś była szczęśliwa i cierpliwie znosi chwilowe odtrącenie na poczet dziecka.

A kiedy Wy ostatni raz…no wiesz. Oj, nie pamiętasz? Nie zauważyłaś kiedy minęło tyle czasu. Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień coraz bardziej zakochiwałaś się w Waszym maleństwie, zapominając o Mężu. Minęły miesiące, dziecko stało się całym Twoim wszechświatem. Twoim jedynym źródłem radości. Liczy się tylko Ono i nic więcej. Chwilowe odtrącenie zmieniło się w nieformalną separację. Nie zauważyłaś tego, do cna pogrążona w obowiązkach domowych i pielęgnowaniu dziecka. A Mąż? Mąż stał się tylko dodatkiem. Statystą w Twoim nowym, lepszym, bo uzupełnionym przez dziecko, życiu. Niepotrzebnym meblem.

A On o Tobie nie zapomniał. Wciąż Cię kocha i cierpliwie czeka kiedy znów usiądzie przy nim kobieta, z którą się ożenił. Kiedy swobodnie porozmawiacie na temat inny niż dzieci i obowiązki domowe. Kiedy znów obsadzisz go w jednej z głównych ról w swoim życiu. Kiedy sobie o nim przypomnisz. Może nie będzie jeszcze za późno.


 

Uważacie, że przesadzam? Pragnę jedynie pokazać Wam drugą stronę medalu. Gdzie jest i co czuje mąż kobiety, która śpi z dzieckiem od kilku lat w jednym łóżku. Owszem wiem, że są pary gdzie taki układ daje satysfakcje obu stronom. Znam sytuacje gdzie cała rodzinka śpi razem w jednym łóżku i bardzo to lubią. Mam kolegów, którzy nie zamieniliby tych małych stópek kopiących ich przez sen, na nic innego na świecie. Ale są jeszcze Ci drudzy, lecz wcale nie gorsi. Mężczyźni, którzy czują się już niepotrzebni. Co czują? Jakie emocje nimi targają? O tym opowiem Wam w następnej notce.