Zrywam z tobą – najgorsze sposoby

„A potem księżniczka z księciem, żyli razem długo i szczęśliwie. Koniec”. Ileż z nas wzdychało do bajkowego świata księżniczek. Niestety życie to nie bajka. Związki kończą się. Wypalają. Wielka miłość okazuje się być jedynie przelotnym zauroczeniem. Nadszedł czas na rozstanie. Nie wyręczę cię w wypowiedzeniu słów „zrywam z tobą”, ale podpowiem, jak tego nie robić.

Najgorsze sposoby, by powiedzieć komuś „zrywam z tobą”

Byłabym bardzo niesprawiedliwa twierdząc, że to mężczyźni wiodą prym w chamskim zrywaniu, bo dziewczynom też często zdarzają się wybryki świadczące o ich całkowitym braku klasy. Powiedzieć komuś „zrywam z tobą” można na wiele sposobów. Najważniejsze jest, aby nie przysparzać dodatkowych cierpień drugiej osobie. Źle przeprowadzona rozmowa może na długo utkwić w pamięci odtrąconej osoby, która pogrąży się w przekonaniu, że to jej wina, lub zapamięta nas o wiele gorzej niżbyśmy sobie tego życzyli. Nie zawsze da się rozstać w sposób pokojowy. Czasem jest to wręcz niemożliwe, lecz nie róbmy z rozpadu związku żałosnej telenoweli.

Przedstawiam najgorsze metody: 

1. Zerwanie na facebooku – absolutnie tchórzowska zagrywka, która bardzo często zmienia się w szopkę, w której uczestniczą wszyscy znajomi danej pary. Często nawet wbrew swojej woli. Oszczędź nam wszystkim tego widoku. Spotkajcie się na żywo i porozmawiajcie.

2. Krótki sms/mail – lakoniczna wiadomość tekstowa „to koniec”, „zrywam z tobą”. Zastanów się, czy osoba, o której przez jakiś czas myślałeś, że ją kochasz, zasłużyła na takie rozstanie? Moim zdaniem powinna znać powód rozstania. Wytłumaczony oczywiście na żywo. Nie masz odwagi stanąć z nią twarzą w twarz i powiedzieć „przepraszam, to koniec”? Odpowiedz sam sobie kto się tak zachowuje.

3. Rozstanie w miejscu publicznym – zabierając swoją byłą-ukochaną do restauracji, czy kina, by następnie z nią zerwać, zachowujesz się wyjątkowo okrutnie. Wszyscy patrzą, być może ktoś nawet usłyszał, że właśnie powiedziałeś jej, że to koniec, a co ona ma zrobić? Nie dajesz jej nawet możliwości, by mogła swobodnie się rozpłakać. Zrobiłeś to tylko dla swojej wygody. Chciałeś uniknąć ewentualnych scen, chroniąc swój tyłek publicznością. 

4. Nagłe unikanie – w konkursie na najżałośniejsze i okrutne próby zerwania, ten sposób ma trzecie miejsce. Wyobraź sobie, że jesteś z kimś szczęśliwym, wszystko toczy się bez przeszkód, a nagle ukochana znika. Nie odpowiada. Nie odbiera telefonów. Unika kontaktu z tobą. Nie otwiera ci drzwi. Co z oczu to z serca – prawda, ale nie tak to działa w przypadku związków. Uczciwym jest powiedzieć wprost co się czuje (a raczej czego się już nie czuje). Dać szansę tej drugiej osobie jeszcze raz na Ciebie spojrzeć. Pożegnać się z Tobą.

5. Dać przyłapać się na zdradzie – to już jest zwykłe skurwy…no. Bardzo nieładne zachowanie. Według mnie drugie miejsce na podium. Czego tu oczekiwać od osoby, która nie potrafi zachować wierności. Niektóre zwierzęta tak mają, kopulują ze wszystkim co się tylko napatoczy. To nie twoja wina, że jesteś tak prymitywny. Ale lepiej idź do swojej dziewczyny i powiedz jej „zrywam z tobą”. Wszystko lepsze od widoku, który na długo zostanie jej w pamięci. Nie funduj jej tak bolesnych wspomnień.

6. Radosna nowina – mój absolutny faworyt, zdecydowanie zwycięzca tego rankingu, który poziomem skurwienia moralnego, jest chyba najgorszym sposobem na zerwanie. Umówić się z dziewczyną. Siedzieć i miło gawędzić, a nagle wypalić: „wiesz, wczoraj wróciłem do Justyny”. No kurna brawo! Tylko absolutnie dwulicowa osoba potrafiłaby to tak rozegrać i nawet się nie spocić. Nie poczuć ani odrobiny wyrzutów sumienia. Ale, nie martw się. Karma wraca. I to podwójnie. Da ci zdrowego kopa w…

Powiedzieć komuś „zrywam z tobą” nie jest proste i przyjemne. Ale warto dostrzec różnicę między „nara”, a „żegnaj, było miło”. To ostatni miły gest, który możesz zrobić dla niegdyś ukochanej osoby.

Polub mnie na facebooku – Pani Miniaturowa