Pomożesz mi wreszcie, czy nie?!

hh

Moi koledzy „po fachu” – Niepełnosprawni – dziś dostaniecie ode mnie baty!
Stop! Zawiodę wszystkich lubiących ostre igraszki. Po tyłkach lać będę tylko wybrańców i to nie pejczykiem, lecz słowami. Sorry, w lateksie mi nie do twarzy.

Widać nas. Nie oszukujmy się, że jest inaczej. Rzucamy się w oczy. Zwłaszcza, gdy poruszamy się o kulach, wyraźnie utykamy lub poruszamy się na wózku. Architektura wielu miast też kuleje, dlatego czasem potrzebujemy pomocy innych ludzi.

Pomagać innym lubi wielu ludzi. Pomaganie nie jest znakiem poprzedniej epoki. Jest modne. Jest fajne. Jest ludzkie!
Pomagający to nie zwierzęta z eksperymentalnej hodowli! Oni robią to sami z siebie. Czują taką potrzebę i uważają to za tak naturalne, jak oddychanie, czy spanie. Nie obrażaj się, gdy ktoś chce Ci pomóc. Nie odpychaj, nie strofuj. Ktoś chce dobrze, chciał ulżyć Ci w zmaganiach z codziennością, a Ty na niego nakrzyczałeś. Zastanów się co robisz. Co przekazujesz temu człowiekowi.

Ja Ciebie zrozumiem. Domyślę się, że fuczysz na mnie, bo Cię boli, że nie masz siły, a choroba coraz bardziej Ci dokucza. Ale co pomyśli młody człowiek? Czego nauczysz swoją agresywną postawą nastolatka? Pokażesz mu, że pomaganie ludziom się nie opłaca, bo mogą na niego nakrzyczeć, popchnąć, burknąć niemiłe słowo. Takie zachowanie zraża ludzi do osób zmagających się z niepełnosprawnością. Pomyśl, to nie boli! Czy chcesz żeby zniknęły osoby chcące Ci pomóc? Dziś skrzyczysz dziewczynę przytrzymującą dla Ciebie drzwi, a jutro będziesz rozglądał się dookoła w poszukiwaniu pomocy. Zdecyduj się czego chcesz. Mamy Ci pomagać, czy nie? Jeśli nie, powiedz to. Kulturalnie. Spokojnie. Nie musisz się nikomu tłumaczyć.

Nie gryź dłoni wyciągniętej w pomocnym geście.
Po prostu powiedz „Dziękuję”.