Jesteś w ciąży? Przykro mi…

Jesteś w ciaży? Czytaj dokładnie, żeby się nie zdenerwować. Pamiętacie jak opowiadałam Wam dowcip o niepełnosprawnej?
Dowiedziałam się wtedy, że NIESTETY jestem w ciąży i panu doktorowi było przykro z tego powodu. Dopiero na widok mojej oburzonej miny zreflektował się i przeprosił.
Dziś widzę, że o ile moja ciąża była niechciana (przez obcych mi ludzi, oczywiście), to ciąże innych kobiet spędzają masie ludzi sen z powiek. Straszna sprawa muszę Wam powiedzieć. Pomyślcie tylko, leży sobie taki specjalista ds. zarządzania kampanią i martwi się, że jakaś Pani nie zdąży urodzić dziecka. Biedny specjalista dorobi się worów pod oczami, a nieznajoma mu kobieta, wyrzutów sumienia. Na jego polecenie. Całkowicie normalne, prawda?
A wiecie co ja Wam powiem?

Urodzisz za wcześnie – dramat, w dodatku podszyty Twoim egoizmem i nieodpowiedzialnością.

Urodzisz za późno – dramat, w dodatku podszyty Twoim egoizmem i nieodpowiedzialnością.

Powtarzam się? Tak samo jak politycy i „społecznicy” od siedmiu boleści, którzy uważają, że mają prawo PRZYPOMINAĆ kobietom o rodzeniu dzieci. Bo kobiety to ogólnie strasznie durne stworzenia są. Jak im się kalendarza nad głową nie powiesi i nie włoży głowy między uda, żeby sprawdzić, czy zegar biologiczny jeszcze cyka, to one nie będą wiedziały, że jak chcą dziecko to należy je sobie sprawić.

Dzięki za wsparcie. Za te wszystkie mądre filmiki i informacje. Uratowały nas!
Gdyby nie Wy to my byśmy serio nie wiedziały, że gdzieś miedzy 20stką, a 40stką wypadałoby zadbać o demografię kraju. Bo po co? Bo my wolimy się kształcić, zwiedzać, kupić mieszkanie i siedemnastego kota. Jesteśmy nieodpowiedzialnymi egoistkami i nie chcemy się podzielić z narodem naszymi macicami.

Ale spróbuj jedna z drugą zrobić sobie dziecko przed ukończeniem wyższej szkoły! Patologia! Jesteś niewykształconą, leniwą babą!
Zrób sobie dziecko, gdy nie masz własnego mieszkania, tylko mieszkasz kątem u rodziców! Patologia! Jesteś nieogarnięta życiowo i powinni Ci zabrać dziecko!
Zrób dziecko, gdy Cię na nie nie stać, bo zarabiasz minimala albo siedzisz na bezrobociu, bo nie potrafisz znaleźć pracy. Patologia! Jesteś samolubem i wyciągasz łapę po państwowe pieniądze, które wcale Ci się nie należą!

Masz wyższe, pracę i mieszkanie? Fajnie, ale i tak jak urodzisz teraz dziecko to znajdą się znajomi, którzy pokiwają ze smutkiem głowami „Szkoda, że tak szybko, mogła sobie jeszcze trochę świata pozwiedzać, awans zdobyć, a tak to wszystko poszło na zmarnowanie, bo jej się dzieciaka zachciało”. I tak źle i tak niedobrze.

Nie dogodzisz! I nawet nie próbuj. Twoje życie. Twój brzuch. Twoja decyzja.
Nie oglądaj się na innych. Mamy wolność wyboru, więc z niej korzystaj!

Przesadzam? Robię typowy „overreacting”? Oczywiście, że tak, bo sprawa budzi żywe emocje wśród kobiet i albo to przełkniesz, albo klikniesz X tam u góry po prawej.
Ja nie zmuszam Cię do czytania mojego bloga, Ty nie zmuszaj mnie do zmiany zdania.