Planujesz dziecko? Powinnaś uśpić psa.

Czyś Ty zdurniała? Planujesz dziecko, a w domu masz takiego wielkiego psa? Powinnaś go uśpić!

Wiele głupot w życiu słyszałam, lecz pomysł pozbywania się z domu ukochanych przyjaciół, bo oto nadchodzi dziecko – to już gruba przesada! Rozumiem smutek w rodzinie, gdy okazuje się, że dziecko ma alergię i trzeba rozstać się ze zwierzakami. Ale trzeba nie mieć serca, żeby pozbywać się zwierzaka bez powodu. Skoro istnieją ludzie, którzy pozbywają się psa, który w miarę sam się ogarnia, lub niemalże samowystarczalnego kota, to strach pomyśleć co zrobią z dzieckiem jak im się znudzi… Przecież to trzeba karmić, kąpać, w wózku wozić, do wetery…znaczy, do lekarza prowadzić! Wolność wyboru ponad wszystko – słuszna idea, tylko zwierzaków mi tak po prostu, po ludzku szkoda. Pozwolicie mi na to? Dzięki.

Powinniście uśpić psa!

Serio trzeba się czasem ugryźć w język, by nie odpowiedzieć „sama się kurna uśpij!”. Kto jak kto, ale właściciele psów dużych lub, nie daj Cthulhu, ras potencjalnie niebezpiecznych, nasłuchają się jeszcze więcej głupot.

Rottweiler i dziecko?! Przecież on go wam zagryzie! – W sensie, że Omen zagryzie psa, czy jak? 

Nie boisz się o małego?! To jest duży pies, może ugryźć! – No shit Sherlock! Nie zauważyłam, że prawie 40-60kg psa to coś dużego…tak, może ugryźć. Ciasteczko.

sherlock
A co jeśli go przewróci na podwórku? Musicie go pilnować! – WOW, gdyby nie wy, to bym nie wiedziała, że trzeba pilnować dziecka. Jak się potknie o kamień też się przewróci. W życiu się nie potknęłam o rottweilera, ale o małą psią ujadaczkę już tak. PS: Mała psia ujadaczka też może popchnąć dziecko. 

Rottweilery to takie groźne psy! – Wszystkie psy mogą być groźne, tylko w stosunku do mniejszych psów lub tych uważanych za łagodne (często niesłusznie) ludzie pozwalają sobie na większą pobłażliwość.

Zebrałam dla Was garść wypowiedzi innych mam, czego musiały wysłuchiwać od ludzi. Pisownia oryginalna.

Ludzie ogolnie sa negatywnie nastawieni do psa i dziecka. Ja mam sredniego kundelka i slyszalam teksty typu: po co Pani ten pies? nie lepiej sie go pozbyc? Nie boi sie Pani o dziecko? Przeciez on mu może krzywde zrobic? I te zarazki? Moja odpowiedz jest zawsze taka sama : kocham tego psa i nie umiem żyć bez niego, a dobrze jest jak dziecko wychowuje sie przy psie, sama cale życie mam psa.

Zagryzie, będzie zazdrosny, nie będzie sterylnie czysto w domu, jak Ty sobie dasz radę, przecież on jest wielki i H. zgniecie. Nic nie odpowiadałam bo mi koło tyłka latają wszelkie złote rady.

Ja mam 2 dzieci a w tamtym roku wzielismy sobie psa, suczka jest nadpobudliwa swirnieta ale to raczej na dworze i w zabawie z innymi psami, jak jest zabardzo podniecona to mnie podryza ale dziecia krzywdy nie zrobi. W DOMU JEST JAK ANIOLEK A W STOSUNKU DO DZIECI JEST ICH OCHRONIARZEM POCIESZACZEM ITD. Jak corka placze to pies juz przy niej, jak sie przebudza w nocy pies sprawdza co sie dzieje, mlodsza miala teraz operacje nie bylo nas tydzien jak wrocilismy caly czas przy niej no i mlodsza corka wogole juz nie ma kataru a wczesniej miala caly czas nie wazne czy lato czy jezsien czy zima. moja rodzina tylko odradxzala mi psa np. teksty po co ci pioes masz 2 dzieci itd ale ich nie sluchalam i chcemy kolejnego pieska.

5 psów i 5 kotów oraz 1 dziecko – nikt nie komentuje (może się boją 😉 )”

Ja mam dwa koty i słyszałam opinie, że kot zabierze dziecku oddech,ususi, będzie chciało spać na dziecku,toksoplazmoza,sierść będzie jeść.Dziecko ma rok i z kotami super żyje.Więc nie rozumiem jak można oddac zwierzaka…bo dziecko się rodzi.

” …bywa, że mój Olimp naskoczy na małego jak ma dość, ale pilnuje i czuwam nad zabawą. Nigdy nie oddam

Ja gdy wzięłam psa jako dom tymczasowy to moja matka trzymała twarz w rękach. Wiedziała że trzeba go uratować i jednoczesnie byla zalamana. Potem gdy plakalam w sluchawke ze Nero zeżarł mi kwiaty/ kapcie/ DRUKARKĘ To wspierała mnie. A to byl labrador … jedyne co mile wspominam z tego okresu to ze razem z ( wtedy 2 letnią Kingą) gotowali razem w jego misce jej plastikowym asortymentem. Teraz mamy spanielka . CZŁOWIEK NIE PIES Z NIEGO. NAWET JE Z WIDELCA…

Psa po prostu trzeba umieć wychować tak jak dziecko” –  moim zdaniem to najlepsze podsumowanie wszystkich powyższych wypowiedzi!

Praktycznie wszyscy właściciele dużych psów doskonale zdają sobie sprawę do czego zdolny jest pies. Nie ten konkretnie ich, ale każdy pies. Nawet najlepiej wychowany, wciąż pozostaje zwierzęciem, nie człowiekiem. Niektórzy o tym zapominają. Na spacerach masz przygody tylko z promilem właścicieli-debili, którzy nigdy nie powinni mieć psa. Normalnych, rozsądnych ludzi nie spotkasz w tłumie z psem, który nie przepada za obcymi. Odpowiedzialny właściciel nie spuszcza psa ze smyczy w pobliżu placu zabaw lub miejsc obleganych przez ludzi. Myślący człowiek nie pozwala biegać swojemu psu luzem po całej okolicy, by potem udawać, że to nie jego pies ugryzł dziecko wracające ze szkoły! Na ulicy prędzej spotkasz małego kundelka, który poszarpie ci nogawki, niż nasze duże psy! 

Właścicieli małych piesków i kundelków prawie nikt nie pyta, czy nie boją się mieć psa przy malutkim dziecku. A według mnie pies to pies. Bez różnicy, czy duży, mały, rasowy lub nie – każdy ma zęby, każdemu może coś odbić do łba i ugryźć ciebie, dziecko, a nawet ulubionego sąsiada… Doskonale wiem, że to właśnie tego małego psiaka będziesz pilnował mniej niż wielkiego. To najprawdopodobniej przy łagodnym kundelku stracisz pewnego dnia czujność.

Duże psy nie są niebezpieczne. Małe psy również. To głupota i nieodpowiedzialność ich właścicieli jest groźna.

A jakie jest Twoje zdanie?

Nie zapomnij polubić fanpage Pani Miniaturowa, aby pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami na stronie!

Skip to content