Studia? Uważaj, tam można oszaleć!

W okresie od czerwca do października tysiące młodych ludzi zapada na tajemniczą chorobę. Wszyscy chcą iść na studia, to istna epidemia!

Zanim rzucisz się ochoczo w objęcia nowej Alma Mater, bądź ostrzeżony! Choć poznasz świetnych ludzi, mnóstwo czasu spędzisz na niezapomnianych imprezach, a drugie tyle na nauce, parę razy coś tam zgrzytnie. Jeżeli więc w Twojej głowie tkwi idealny obraz, niczym niezmąconego, spokojnego czasu, który spędzisz na uczelni, najwyższa pora, by ktoś sprowadził Cię na ziemię. 

Studia – tam można oszaleć!

Lokalizacje z kosmosu

Nie wiem jak się ma sytuacja w cywilizowanych miastach, ale u nas władze uczelni miały misję. Porozrzucać studentów po możliwe jak największej liczbie dzielnic. Centrum, śródmieście, zachodnie i północne peryferia miasta, przy niemalże samych jego granicach administracyjnych. W ten sposób wszyscy studenci nie znający Opola mogli spędzić pierwsze tygodnie studiów na wyjątkowo nerwowych wycieczkach krajoznawczych. Bo po co zrobić uczelnie gdzieś blisko „czegokolwiek” jak można na krańcu świata. Tak jest zabawniej. 

Plan zajęć dla kosmitów

Widząc pierwszy raz w życiu mój plan zajęć zastanawiałam się, czy ktoś to napisał jakimś kodem dla wtajemniczonych, szyfrem, lub po prostu był w sztok pijany. Później okazało się, że tak ma być i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Dla obłąkanych. Jakieś tajemnicze znaczki, cyfry, skróty, to nic w porównaniu do nadziei jakie pokładała w nas osoba układająca ten plan. Ów osób był przekonany, że kończąc zajęcia o godzinie 10:55, damy radę zbiorowo teleportować się na drugi koniec miasta do budynku, gdzie mieliśmy zaczynać ćwiczenia o godzinie 11:10. Nie zawiedliśmy go! Jakoś dawaliśmy radę, choć często kończyło się na 40minutowych spóźnieniach na 45minutowe zajęcia, ale przecież to są studia! „Cienszkość” jest wpisana w ich definicję. Czy kogoś jeszcze dziwi, że w czasie wakacji między pierwszym a drugim rokiem studiów pospiesznie zapisałam się na kurs prawda jazdy? 

Houston, mamy problem

  • Podobno mamy odwołane zajęcia? Wiesz coś o tym?
  • Co?!?! Z kim?
  • No z doktorem XYZ, nie wiedziałaś? Minutę temu wywiesili kartkę na portierni, że nie ma zajęć.
  • Ooo patrz, idzie doktor XYZ – DZIEŃ DOBRY!
  • Co wy tu robicie? Idźcie do sali 5, zaraz przyjdę.
  • O_O …ale…odwołane zajęcia?

 

  • Zajęcia są przeniesione do sali 15.
  • Dobra to idziemy.
  • Czemu tu nikogo nie ma?
  • O, dostałam SMS: „profesor czeka w budynku QWE”
  • Świetnie…

Dwutlenek węgla, hemoglobina, dezinformacja – taka sytuacja. Jeżeli spodziewałeś się rzetelnych informacji to sorry, ale nie na studiach. A przynajmniej, nie w moim mieście. To prawdziwy survival i oprócz suplemetów diety pod postacią litra i ogórków, będziesz potrzebował jeszcze wiadra melisy na uspokojenie. Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział, ale nagle połowa roku znika w tajemniczych okolicznościach. Bądź czujny! 

Marsjanie atakują

Szanowana Pani Doktor ma problem ze skleceniem poprawnego zdania? Jej slajdy wyglądają jak efekty tłumaczenia z chińskiego na rosyjski, następnie na język polski za pomocą translatora google? Oj tam, oj tam. Grunt, że połowę da się zrozumieć. Zapamiętaj szyk zdań, wszystkie błędy logiczne, stylistyczne i merytoryczne, broń boże nie poprawiaj tego w domu, bo oblejesz egzamin. Pani Profesor lubi jak wszyscy „umio” tak jak ona myśli. Słowo w słowo.

Pan Profesor ma przerost formy nad treścią, jest zatrudniony jednocześnie w trzech różnych instytucjach, jeździ najdroższą bryką w mieście, ale jest przeciwny socjalom dla najuboższych? Uważa, że powinno się zabierać biednym dzieciom, aby wspierać przedsiębiorców Udawaj, że nie słyszałeś. Będzie lepiej dla ciebie. Wszelkie próby dyskusji zakończą się próbami uwalenia cię po wsze czasy. Bez możliwości poprawy. Gdy mu popadniesz Twoje studia można uznać za zakończone.

Na drugim roku dowcip o doktorze inżynierze z piętnastoletnim stażem, który nie potrafi włączyć rzutnika, przestaje być śmieszny. To staje się faktem.

Kosmitki

Traktują pozostałych studentów jak nikomu niepotrzebne tło, wpychają się w kolejki, rozpychają łokciami, odwołują za plecami roku egzaminy, by z tajniaka przesunąć je na wcześniejszy termin (nikomu nie mówiąc). Nie podzielą się też notatkami, pierwsze przypominają wykładowcy, że na dziś miała być prezentacja projektów, rzucą aluzje, że ktoś ściągał na kolokwium, ale gdy mają do ciebie jakiś interes to są tak urocze i słodkie, że aż idzie puścić pawia od nadmiaru słodyczy. Rok w rok zajmują podium w wyścigu szczurów. Po trupach do celu to ich motto. Są bezwzględne, bezlitosne i wyrachowane, ale jakoś nikt nie ma odwagi się z nimi rozprawić. Poza nielicznymi (pozdrawiam!)

Asteroida pędzi w kierunku ziemi!

Przemęczony, spocony i przerażony tłum biega tam i z powrotem. Panika. Popłoch. Pandemonium. Zbiorowa histeria, masowe omdlenia, tajemnicze choroby dziesiątkujące populację studentów. Czy to koniec świata? Nie, to tylko sesja. Nie wiedziałeś, że w tak krótkim czasie jesteś w stanie wchłonąć w siebie tyle wiedzy. Teraz już wiesz. I jesteś cholernie z siebie dumny. Tak bardzo, że w minutę po egzaminie nie pamiętasz niczego. Nawet jak się nazywasz. To jest właśnie kwintesencja studiowania. Uczucia euforii z powodu zakończenia sesji prawdopodobnie nie odczujesz dopóki nie urodzi ci się pierwsze dziecko…albo nie otrzymasz Nagrody Nobla. Teraz możesz iść się napić.

Przed zapisaniem się na studia zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy kierunek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Żartowałam. Studia były super!

Nie zapomnij polubić fanpage Pani Miniaturowa, aby pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami na stronie!