niewykorzystanych szans

W pułapce niewykorzystanych szans

Zastanawiałeś się kiedyś ile w Twoim życiu było niewykorzystanych szans? Ile możliwości i okazji stało przed Tobą, a Ty je wszystkie tak po prostu zmarnowałeś? Poczułeś wtedy ten wszechogarniający wstyd, który spłynął powoli na Twoje ramiona, obciążając je kolejnym wyrzutem sumienia. A może wcale nie?

„Zapomnij mi”

Nic tak człowieka nie wpędza w otchłań rozpaczy, jak rozpamiętywanie tego wszystkiego co mu nie wyszło. Niektórzy godzinami rozmyślają, co powiedzieli, jak się zachowali. Analizują każdą cząstkę swojej przegranej, rozdzielając ją i analizując, pasemko po pasemku. Coraz bardziej utwierdzając się w przekonaniu, że są nieudacznikami. Wpychając samych siebie w podstępne ramiona smutku. Tylko po co? Dałeś ciała, to świetna okazja, by wyciągnąć z tego wnioski, a nie chować się przed całym światem, za maską wstydu i rozczarowania. Niewykorzystana szansa? Dziś już wiesz co straciłeś? Trudno, następnym razem będziesz mądrzejszy.

W pułapce niewykorzystanych szans

W moim życiu wiele było niewykorzystanych szans. Bardzo często tego żałowałam, wtedy i jeszcze wiele miesięcy później. Za bardzo skupiałam się na tym, co jest teraz. Na aktualnym nastroju, braku chęci, sił i motywacji. Zamiast zastanowić się, co mogę zrobić, by tych sił nabrać i wykorzystać szansę, którą ktoś mi daje.

Co mi pomogło? Przede wszystkim zaczęłam walczyć z rozpamiętywaniem. Co mi teraz da plucie sobie w brodę, że odmówiłam udziału w prestiżowej konferencji? Co się zmieni, gdy będę się zamartwiała, że nie pojechałam do telewizji? Absolutnie nic! Gdy tylko moje myśli zaczynają niebezpiecznie odpływać od bezpiecznych tematów, dryfując w kierunku wyrzutów sumienia, żalu, smutku i rozczarowania samą sobą, zmieniam kurs. Przejmuję stery obierając konkretny kurs – na myślenie o czym innym. O tym, co daje mi radość, co jest piękne i przyjemne.

Jeżeli uporczywe myśli wracają, zaczynam racjonalnie analizować sprawę. Tłumaczę sobie jeszcze raz, dlaczego wtedy moja decyzja wydała mi się właściwa. Przypominam sobie, z jakiego powodu uznałam, że robię dobrze. To bardzo pomaga. Jako złagodzenie wyrzutów sumienia z powodu niewykorzystanych szans, ale również jako cenne doświadczenie na przyszłość.

Człowiek uczy się na błędach

Dziś wyszłam z pułapki zadręczania się. Staram się już nie poświęcać tyle czasu na jałowe rozmyślania nad tym co było. Skupiam się na teraźniejszości i przyszłości, ponieważ człowiek uczy się na błędach. Już nie odmawiam ludziom i samej sobie, tak często jak kiedyś. Śmiało sięgam po możliwości i okazje, jakie życie przede mną stawia. Przestałam się bać nowych wyzwań. Wyszłam ze strefy „nie wiem”, „boję się”, „nie dam sobie rady”. Zaczynam wreszcie żyć.

A Ty? Kiedy zaczynasz?


Pani Miniaturowa <– polub mój fanpage, aby już zawsze pozostać na bieżąco z nowymi wpisami.

Google+ Pani Miniaturowa
Instagram Miniaturowa.pl
Twitter Pani Miniaturowa

(Wizyt 248 times, 1 wizyt dzisiaj)