Być blondynką – strach się bać!

Być blondynką – strach się bać!

Kogo w dzieciństwie nie ponosiła wyobraźnia ten ręka do góry. Nikt? Otóż właśnie 🙂
Strach ma wielkie oczy, a jeżeli jest się blondynką to już w ogóle strach się bać! Życie w domu zbudowanym przed wojną działa na dziecięce wyobraźnie.

Taki dom na swoją historię, często mroczną. Nieopatrznie opowiedziałam o tym koleżance, koloryzując nieco opowieść by wydała się ciekawsza i straszniejsza. Była w niej wojna, żołnierze, miejsca w domu, w których „być może” ktoś bohatersko poległ od ran, no także tego…mogłabym bajki dla dzieci pisać 😉 Jak się później okazało, chyba nieco przesadziłam i napędziłam koleżance stracha 🙂 Wieczorem zadzwoniła zapłakana dukając, że rodziców nie ma w domu, że mam natychmiast przyjechać, bo ona się boi. Spytałam czego się boi, przecież często zostawała sama w domu i nawet to lubiła.

– Bo ja słyszę skrzypienie jak duchy chodzą, błagam przyjedź do mnie!

Bardziej rozbawiona niż wystraszona pytam, ale jak to skrzypienie? Gdzie te duchy chodzą?
– No po domu chodzą! I hałasują! Kiedy przyjedziesz?!? boje się! – wyjąkała.
– Dobrze rozumiem, ale gdzie dokładnie to słyszysz, może to złodzieje? – odpowiedziałam jak „Typowa Córka Policjanta”, napędzając koleżance jeszcze większego stracha wizją całkowicie realnego niebezpieczeństwa.

– Słyszę jak schody skrzypią! one tam są i chodzą! – wyszeptała przerażona do słuchawki.

Osłupiałam, bo serio brzmiało jakby umierała ze strachu i wierzyła w to co mówi. Poczułam jak i mnie strach oblatuje i zaczynają mi ciarki chodzić po plecach….wtem

Olśnienie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba.

– PRZECIEŻ TY MASZ KAMIENNE SCHODY, OPANUJ SIĘ! – i ryknęłam śmiechem do telefonu, słysząc jak koleżanka po drugiej stronie zrobiła głębokie „AAAAACH! PRZECIEŻ!”

I tak to jest być dzieckiem ze zbyt bujną fantazją. Wyobraźnia podsuwa najdziwniejsze omamy słuchowe i wzrokowe. I choć z początku najadłyśmy się porządnie strachu to później śmiechu było co nie miara…bo gdy blondynka boi się skrzypienia kamiennych schodów to serio strach się bać!

A Ty? Podzielisz się ze mną swoją „straszną” historią z dzieciństwa? 🙂

Pozdrawiam,