To nie twoje studia są do dupy – to ty

Powoli zbliżamy się do połowy kwietnia. Tysiące tegorocznych maturzystów zakuwa właśnie do wybranych przez siebie przedmiotów, lub imprezuje do upadłego, mając totalnie w poważaniu fakt, że następna ewentualna poprawka dopiero za rok. Życzmy im szczęścia. Wraz z maturami zbliża się też odwieczny dylemat młodych ludzi. Iść na studia, czy nie? Zaś ci, którzy już wybrali, w odpowiedzi słyszą „twoje studia są do dupy”.

Od wielu lat panuje moda na teksty w guście:
– twoje studia są do dupy
– mój kierunek jest denny
– uczelnia, na którą chodzę jest beznadziejna
– jej wykładowcy są kiepscy itp.
A ja tym ludziom odpowiadam tak:

komentarz

To nie twoje studia są do dupy – tylko Ty!
Ewentualnie jeszcze ludzie, którzy cię otaczają.

Jeżeli idziesz w Polsce na studia, na uczelni, której daleko jest do prestiżowych, czego tak właściwie się po nich spodziewałeś? Wielu ludzi mówi „studia to tylko kolejny potrzebny/niepotrzebny papierek”. No cóż. Nic nie poradzę, na to, że Ty, Twoi znajomi i ich znajomi uważacie, że studia polegają tylko na studiowaniu. 

Zdobycie tytułu licencjata/magistra to tylko skutek uboczny!

Studia mają drugie, a nawet trzecie dno i bardzo ważne jest, aby wybierając się na nie, szybko to dostrzec. Nie będę ci teraz opowiadała o miłości do uczelni. Nie wymuszę na tobie szacunku do profesorów, bo być może wcale na to nie zasłużyli. Nie zacznę ci wmawiać jakie to ważne są przedmioty na twoim kierunku. Nie o to w tym artykule chodzi. Nie. Prawdopodobnie jest nijako. Przeciętnie. Tak sobie. W najlepszym przypadku – fajnie. Ale zapomnij o tym. Nie myśl o tym, gdzie jesteś, na jakim kierunku i czego każą ci się uczyć. 

Nie myśl o tym, co studia mogą ci dać, lecz skup się na tym KOGO możesz tam poznać. To nie twoje studia są do dupy, tylko ludzie! Choć bardziej prawdopodobne jest, że ludzie też są wporzo, tylko jeszcze ich nie poznałeś. Na samej tylko Politechnice Opolskiej studiuje około 8-9 tysięcy studentów. To morze możliwości! 

Twoje studia są narzędziem, które we wprawnych rękach staną się kluczem do sukcesu. Lecz nie za sprawą tego, czego cię nauczą. Na to nie licz. Tam chodzi o ludzi! Innych studentów. Wśród tych paru tysięcy osób znajdzie się parę, które już wkrótce będą kimś wyjątkowym. To Twoim zadaniem jest te osoby dostrzec, odnaleźć, a następnie zbliżyć się do nich, jeżeli nie chcesz być kolejnym ignorantem, który stojąc w kolejce do urzędu pracy, narzeka, że studia nic mu nie dały.

To nie studia mają Ci coś dawać, lecz Ty masz z nich wyciągnąć jak najwięcej! Wszystko zależy od ludzi. Od ich kreatywności, pomysłowości, charyzmy, przedsiębiorczości, odwagi, organizacji studenckich, miejsc tematycznych spotkań. To wszystko jest czymś w rodzaju wczesnego inkubatora przedsiębiorczości, o ile tylko ktoś ma takie ambicje i aspiracje. Twoje studia dają ci szeroki wachlarz inspirujących kontaktów. Idź i czerp z nich garściami. To prawda, że poza uczelnią też są ciekawi ludzie, ale nigdzie nie znajdziesz ich w takim stężeniu jak na uczelni wyższej właśnie.

Mówiąc w skrócie, najprościej jak tylko potrafię: tu nie chodzi o prestiż uczelni, ale o to, kto się na niej znajduje i czy ty tę osobę będziesz potrafił odkryć, lub sam nią zostać.

Jeżeli nie chcesz, nie idź na studia. To nie moja broszka. Ale nie powtarzaj potem jak mantry, że studiowanie jest głupie. To ludzie tacy są.

Zdecydowałeś, że jednak idziesz? Przejdźmy dalej, żebyś był maksymalnie gotowy na to, że na studiach można oszaleć.

Polub miniaturową na facebooku dobry człowieku – Pani Miniaturowa

(Wizyt 1 199 times, 1 wizyt dzisiaj)