Nasze Walentynki – Odkryj z nami ich magię

Nasze Walentynki to czas wyjątkowy, choć innym wydałyby się czymś zupełnie zwykłym i normalnym. Są ukoronowaniem pracy i wysiłku włożonego w to, aby nasz związek wyglądał tak, jak zawsze tego chcieliśmy. 

Nasze Walentynki trwają 365 dni w roku

Nasze Walentynki to pizza robiona o 21:00, bo właśnie miałam na nią ochotę.

To lampka mojego ulubionego wina, którą znajduję na biurku obok laptopa, gdy wracam z kuchni.

Walentynki w naszym związku to miska z solą do stóp, kocyk i wciągający film w telewizji.

To wyjście na dwór z dzieckiem i zajmowanie się nim cały dzień, gdy leżę przykuta chorobą do łóżka.

Nasze Walentynki to zrobienie części zakupów przed pracą, by miał mniej na głowie następnego dnia.

To biegnięcie na bosaka w ciemnościach po kamiennych schodkach, żeby podać mu podbierak, bo „taka ryba!”.

Walentynki w naszym związku to wspólne spacery po lesie i wzdłuż rzeki, by uczyć syna piękna natury.

To piżamka i zabawki przywiezione na oddział, gdy mój synek trafił do szpitala.

Nasze Walentynki to podzielenie się ostatnią tabletką, gdy pęka głowa, a apteka zamknięta.

To branie całej winy na siebie, gdy jedno chce jechać do domu, a gospodarz nie chce o tym słyszeć.

Walentynki to przykrywanie kocykiem i owijanie stópek ogrzewaczem.

To zrobienie kotletów na obiad dokładnie tak, jak lubi.

Nasze Walentynki to ręcznie robiona wiatka dla samochodu, bym zapomniała co to odśnieżanie i skrobanie szyb.

To wyciąganie małego z wody pięćdziesiąt razy z rzędu, gdy nie umie sam wyjść z basenu.

Walentynki to ten wzruszający widok, gdy pochyla się cierpliwie nad moim synem i uczy go łowić ryby.

Nasze Walentynki to kicia wygrzebana dla mnie z najciemniejszych zakamarków domu, gdy nie mogłam jej znaleźć.

To drugi obiad naszykowany specjalnie dla dziecka, gdy reszta je coś czego bardzo nie lubi, bo jest za ostre.

Walentynki to taszczenie za mnie transporterka z nielubianym przez siebie, wrzeszczącym kotem do weterynarza.

To wzajemny szacunek i dbanie o nasze wspólne dobro.

Nasze Walentynki to wspólne pogaduchy do późnej nocy, na niewygodnej ławce w ogrodzie, gdy gryzą komary.

To zaglądanie w środku nocy do sypialni młodego, „czy na pewno śpi, bo chyba coś słyszałam!”.

Walentynki to solidarne milczenie wtedy kiedy wymaga tego arcyważna sytuacja.

To szukanie siebie nawzajem i poznawanie się wciąż od nowa, jak gdyby to nadal było nasze pierwsze spotkanie.

 

 

Nasze Walentynki to my, poświęcający się dla drugiej osoby, pamiętający o sobie nawzajem każdego dnia. To tysiące drobnych gestów i uczynków, którymi chcemy się zawsze uszczęśliwiać, spełniając marzenia swojej połówki. Zamiast wielu małych słów, czas na wielkie czyny.

 


Udostępnij ten wpis dalej, by pokazać razem z nami, że miłość to nie tylko randka i bukiet kwiatów wręczany raz do roku. Co ostatnio zrobił dla Ciebie Twój ukochany? Skomentuj tutaj na blogu, lub odpowiedz na fanapage Pani Miniaturowa <– Klik