A moglibyście przyjechać bez dzieci?

A moglibyście przyjechać bez dzieci? Pytanie, które jestem w stanie zrozumieć, lecz mimo wszystko wywołuje lekkie ukłucie żalu u niejednego rodzica.

Wiele moich koleżanek, które dorobiły się potomstwa, narzeka na to, że znajomi jakby z troszkę mniejszym entuzjazmem podtrzymują z nimi kontakty. Niektóre przyjaźnie (a może „przyjaźnie”) wygasły, wieloletnie kumpele zaczęły mieć swoje sprawy, a sąsiadki nie wpadają już tak często na kawę i ciasteczko.

Jaka jest tego przyczyna?

Najprostsza z możliwych. Z poszanowania cudzego życia. Ludzie są przekonani, że młodzi rodzice mają teraz jeden priorytet w życiu i jest nim dziecko. To oczywiście prawda. Ludzie myślą, że teraz nie mamy dla nich czasu, bo naszym najważniejszym obowiązkiem, który pochłania mnóstwo czasu, jest nasze dziecko. Jak najbardziej prawda. Panuje przekonanie, że świeżo upieczeni rodzice są zbyt zmęczeni opieką nad dzieckiem, aby wolne chwile poświęcać kontaktom towarzyskim. To też prawda. Ale w połowie, ponieważ cały powyższy akapit podsumowałabym „i tak, i nie”.

Drodzy znajomi – rodzic też człowiek.

My naprawdę widzimy świat poza dzieckiem. My wiemy, że istniejecie i niecierpliwie czekacie kiedy razem wyskoczymy do pubu. Pamiętamy o Waszych urodzinach. Naprawdę chcemy wyrwać się na chwilę z pieluszek, piszczących zabawek, gryzaczków i obślinionych kaftaników, żebyśmy sami w taki kaftan kiedyś nie wpadli. Dlatego, musicie nam pomóc. Rodzic też człowiek, ale taki troszkę inny. Taki, któremu trzeba podpowiedzieć parę rzeczy. Dać mapę do wyjścia i klucz do drzwi. Żeby wreszcie mógł wyrwać się z domu.

Na początek uzbrój się w cierpliwość, bo zaprosimy Cię do siebie, do królestwa dzieci, mleka i pieluch. Potem gdy oswoimy się z sytuacją i wreszcie odnajdziemy na dziecku ten magiczny guzik „wyłącz wycie”, zaczniemy nieśmiało wychodzić z naszych norek. Ba, czasem nawet odważymy się wychodzić bez dzieci. Tylko daj nam trochę czasu.

Bez dzieci – czyli bez nas

Czujemy się zakłopotani, gdy słyszymy „zapraszamy, ale przyjedźcie bez dzieci”, bo czasem najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy w stanie spełnić Twojej prośby, co równa się dla nas z zostaniem w domu. Oczywiście my rodzice mamy swój rozum i doskonale rozumiemy kiedy i na które imprezy nie powinno się zabierać dzieci ze sobą. Ale jeżeli zbyt często będziesz organizował imprezy „tylko dla dorosłych”, musisz nas zrozumieć, że nie możemy sobie pozwolić, aby być na każdej. Nie obrażaj się wtedy na nas. Po prostu nas zrozum, dziecko to nie zwierzak, którego można zostawić na parę godzin samego, podrzucić sąsiadce lub dać na dwa dni do hotelu dla zwierząt. Owszem dzieckiem może zaopiekować się dobra babcia, ale nie na tym życie polega żeby robić z potomstwa kukułcze jajo.

Zawsze staram się podchodzić do ludzi z empatią. Próbuję zrozumieć ich zachowanie, reakcje i przyczyny próśb „przyjedźcie bez dzieci”. Wiadomo ogarnięci ludzie sami pokrótce wytłumaczą czemu woleliby żeby nasze dzieci zostały w domu. Nie ma sensu też o tę obecność dzieci na imprezie wojować, bo gospodarza święte prawo zapraszać kogo chce. Jego dom – jego zasady. Proste jak budowa cepa. Jeżeli wciąż nie wiesz dlaczego niektórzy Twoi znajomi woleliby żeby Twoje dziecko zostało w domu, podpowiadam:

– będzie bardzo głośno, co raczej nie służy malutkim dzieciom;
– w całym mieszkaniu pali się papierosy;
– nie będzie żadnych innych dzieci i Twoje będą się nudzić;
– impreza planowana jest „do białego rana”, nie wyobrażam sobie iść na domówkę, na której ktoś każe mi się ciszej śmiać, bo za ścianą śpi dziecko;
– gospodarze mają zwierzęta, które nie przepadają za dziećmi i mogą być w stosunku do nich agresywne;
– będzie tłoczno (kojarzycie szalone imprezy na pięćdziesiąt osób w kawalerce dwa metry na dwa 😉 )
– gospodarze po prostu nie przepadają za dziećmi (zdarza się) i nie mają ochoty rozmawiać z dziećmi.
– będzie duuużo %%, chyba lepiej, żeby dzieci nie widziały pijanych w sztok ludzi, że o rodzicach nie wspomnę! Ponadto, pijany rodzic + dziecko pod jego opieką = problemy z policją.

Kiedy z powodu „zapraszamy, ale przyjedźcie bez dzieci” zaczyna się robić niezręcznie? Gospodarzu imprezy, poniżej akcje, które mógłbyś sobie darować:

– zapraszanie na urodziny dziecka samych dorosłych, bez ich dzieci;
– zapraszanie na uroczystości rodzinne swoich bliskich krewnych przy jednoczesnym naleganiu, żeby ich dzieci zostały w domu. To co, dzieci już do rodziny nie należą? Są obce?
Oczywiście, gdy mowa o pogrzebie, czy hucznym dwudniowym weselu, jestem w stanie zrozumieć prośbę, żeby przyjechać bez dzieci. Ale urodziny, imieniny, WIGILIA, zwłaszcza, że rodzice malucha wiedzą, że będą tam też inne dzieci, to już jest nie fajne i nie powinno się tak robić. Nawet jeżeli szczerze nie cierpisz tych małych potworków 😉
– rodzinny grill w ogrodzie… bez dzieci (jak rodzinny to rodzinny!)

Zgadza się, gospodarz ma prawo zapraszać kogo chce, ale serio jeżeli nie ma szczególnych powodów żeby goście przyjeżdżali bez dzieci, ograniczyłabym trochę uwagi w guście „a moglibyście zostawić dziecko u dziadków?”. Niektórym rodzicom może się zrobić przykro, że przeszkadza Ci ich ukochane maleństwo, nawet jeżeli podczas ostatniej wizyty pocięło firanki, stłukło Twój ulubiony wazon i podpaliło kotu ogon…no zdarza się. „Dzieci to tylko dzieci”. Pamiętaj, że i Ty w przyszłości będziesz mieć swoje dzieci, a potem nawet wnuki. To dopiero demolka 😉

Dzieci są trochę jak zwierzątka (bez obrazy czytający mnie rodzice!), trzeba je przyzwyczajać do ludzi. To się tak ładnie nazywa – socjalizacja. Nasze maluchy nie nauczą się jak należy się zachowywać w towarzystwie, będąc u kogoś w gościnie, jeżeli wciąż będą trzymane w domu. Muszą poznać wzorce zachowań, co wypada, a co nie, a także gdzie leżą granice swobody, gdy nie jesteśmy u siebie. Nie chcemy z Twojego domu robić obozu treningowego, a z Ciebie królika doświadczalnego, prosimy tylko, żebyś od czasu do czasu dał  nam i naszemu dziecku szansę

Rodzice, tu pytanie do Was – czy często zdarza się, że jesteście gdzieś zapraszani bez dzieci? Co wtedy czujecie?

Pozdrawiam,
Pani Miniaturowa <– polub mnie na Facebooku, aby być na bieżąco z nowościami na stronie

Skip to content