Kim jesteś Ty, kim jestem ja.

Kim jestem? Mamą? Pracownikiem? Niepełnosprawną? Córką? Przyjaciółką? Właścicielką? Dziewczyną? To kim w danej chwili jesteś zależy nie tylko od miejsca i ludzi, w pobliżu których się właśnie znajdujesz, lecz przede wszystkim od Ciebie. Decydujesz tylko Ty sam. Jednocześnie jesteś wieloma postaciami. Ta, która w tej chwili weźmie górę, ta, która panuje nad całym Twoim życiem i decyduje o Twoich wyborach – siedzi w Twojej głowie. Nie narzuca Ci jej społeczeństwo, ani środowisko, w którym się obracasz, choć z pewnością przez wiele lat myślałeś inaczej. Nasze postrzeganie samego siebie ma niesamowicie duży wpływ na to jak widzą nas inni. Bardzo długo tkwiłam w narzuconej mi roli – małej, niepozornej brzyduli. Aż w końcu nadszedł czas buntu. Nikt nie chce być tym kim każą mu być inni. Ściągnęłam cudze łaszki, w które mnie ubrano, by stać się samą sobą. Zmieniłam styl, zapuściłam wymarzone długie włosy, zmieniłam oprawki, zaczęłam kumplować się z tuszem do rzęs, przekłułam uszy i ćwiczyłam rozmawianie. Nie przecieraj oczu ze zdumienia, gdy wiele lat ludzie traktują cię jak piąte koło u wozu, nikt nie chce gadać z szarą, nudną myszką. Rozmawiać z ludźmi trzeba umieć, słuchać także. Bez wprawiania się przy każdej możliwej okazji nie będziesz dla nikogo interesującym rozmówcą. Po tych wszystkich zabiegach już nie byłam wyśmiewanym kurduplem. Awansowałam na koleżankę, która zawsze powie coś zabawnego i jest mile widziana w grupie. Domorosły psycholog mógłby próbować wmówić mi, że zmieniłam tylko wygląd, aby dopasować się do rówieśników, nie ze mną takie gadki. Ja rozkwitłam, dojrzałam, sama wykopałam się spod piachu niezauważalności, by wreszcie stać się w pełni sobą. Tą osobą, którą słyszałam zawsze w głowie, która na bieżąco, w swoim ostrym stylu, komentowała życie dookoła niej.

Kim jeszcze mogę być? Tuż po gadule o ciętym jęzorze jestem mamą, tak, to jest ten moment, gdy wszystkie blogerki parentingowe łapią się za głowę w niemym przerażeniu, że stawiam swoje własne ja przed ja-mama. A tak, stawiam. Bo urodzenie dziecka mnie nie definiuje. Nie uważam tego za czyn bohaterski, bo kobiety rodziły, rodzą i rodzić będą i choć matki chętnie ubierają się w glorię chwały to ja nie popadam w samozachwyt tylko dlatego, że stworzyłam najcudowniejsze na świecie życie, które kocham bardziej nad własne. Ktoś jest dla mnie całym światem, a ja dla niego jestem całym światem. To kolejna rola, którą życie pozwoliło mi odgrywać.

Włócząc się po forach poznaje ludzi uwięzionych w klatkach swojego ciała i jego ograniczeń. Mowa tu oczywiście o osobach niepełnosprawnych. Zauważyłam, że wśród nas ON, wielu jest święcie przekonanych, że bycie ON to wszystko co ma im do zaoferowania życie. Nic bardziej mylnego. Przy odrobinie chęci, naszej zaradności i pomocy innych ON spokojnie mogą się uczyć, nawet w szkołach publicznych, a nie w domach! Mogą studiować, mogą się przeprowadzać do innych miast. Mogą pracować. Mogą zarabiać pieniążki na utrzymanie rodziny, której tak często nie zakładają, ponieważ tkwią w klatce roli, którą narzucili im bliscy, otoczenie, a na końcu oni sami. Że niepełnosprawny nie może. Pieprzyć to! Wszystko możesz tylko musisz chcieć. Przy wsparciu bliskich udało mi się przejść przez wszystkie etapy dorastania. Zdobyłam przyjaciół, przeszłam kolejno wszystkie szczeble edukacji, zdobyłam wyższe wykształcenie, założyłam rodzinę, urodziłam zdrowe dziecko, dostałam pracę. W życiu osoby niepełnosprawnej szalenie istotne jest to, aby żyć w taki sposób, by ludzie dowiadując się o tym, że masz orzeczenie otwierali szeroko oczy ze zdumienia. Mają się rozdziawić i spytać „jak to zrobiłeś?”, mają powiedzieć „coś ty, w życiu bym nie powiedział, świetnie dajesz sobie radę!”. Jestem niepełnosprawna, lecz to mnie nie określa jako człowieka. A Ty musisz wyjść z roli niepełnosprawnego możliwie jak najszybciej, postawić na pierwszym miejscu inną rolę. Musisz zostać kimś. Tym kimś, kim od dawna jesteś. Nowy Ty czeka, tam głęboko w Twojej głowie. Podaj mu pomocną dłoń, wydobądź go na powierzchnię i pozwól żyć tak jak on tego chce.

Spodobało Ci się u mnie? Jestem Pani Miniaturowa polub mnie na facebooku.

Skip to content