Kopalnia Soli w Wieliczce kontra koronawirus

Kto ma chociaż szczątkowe pojęcie o warunkach panujących w kopalniach i ich specyfice, ten wie, że możliwość zwiedzania Kopalni Soli w Wieliczce w czasie pandemii koronawirusa nie była wcale taka oczywista. A jednak, już można! Środki bezpieczeństwa jakie podjęto są więcej niż zadowalające, a bardzo dobra organizacja zwiedzania daje poczucie pewności, że jesteśmy w dobrych rękach. Mimo wszystko pamiętajcie o zdrowym rozsądku i że zawsze warto dmuchać na zimne. Przecież nie będę się potem tłumaczyć w mediach, jak jakiś agent oskarży mnie, że zachorował na COVID-19, bo mu Miniaturowa kazała jechać do muzeum! 🙂 O trzymaniu głowy na karku wspominałam już we wpisie o pandemicznym Krakowie.

Kopalnia Soli w Wieliczce kontra koronawirus

Była to moja pierwsza wizyta w Kopalni Soli, ale pomimo pewnych koronawirusowych niedogodności wyprawę uważam za bardzo udaną. W moim wpisie skupię się na środkach bezpieczeństwa, jakie podjęły władze kopalni, ponieważ piękna i uroku samej kopalni nie w sposób ująć słowami, ani amatorskimi zdjęciami.

Wejście

Zwiedzanie odbywa się w grupach, które wchodzą o wyznaczonej godzinie. Zanim jednak staniesz grzecznie w kolejeczce wraz z Twoimi towarzyszami zwiedzania musisz przejść przez bramki. Tam jesteś proszony o zdezynfekowanie rąk i przystawienie czoła do urządzenia mierzącego temperaturę ciała. Osoby, które nie sięgają (czyt. Pani Miniaturowa i dzieciaczki) proszone są o przystawienie wewnętrznej strony nadgarstka. Miałam 35,5 st. C, no ale cóż… od zawsze była ze mnie zimna… no nie ważne 🙂

Protip! To kopalnia. Pod ziemią. Skumaj, że na dole jest dość chłodno, a miejscami wentylacja tworzy solidną wichurkę. Jeżeli nie lubisz zimna, weź sobie coś do zarzucenia na plecy. W zwiewnej sukience raz, że będzie Ci nieprzyjemnie, a dwa, że nagły podmuch powietrza może zrobić z Ciebie Marylin Monroe w kultowej scenie. Ale generalnie obsługa nie wtrąca się w Twój ubiór, jak chcesz marznąć to proszę bardzo. To była dla mnie nowość, ponieważ w Kopalni Uranu w Kotlinie Kłodzkiej (czytaj tutaj!) turyści zbyt lekko ubrani są cofani przy wejściu, ze względu na bardzo niskie temperatury panujące wewnątrz.

Protip 2! Ubierz wygodne buty. Warunki są tam spoko, nie ma śliskich miejsc i generalnie cywilizacja dobrze sobie radzi pod ziemią, ale czeka Cię zejście po niezliczonej liczbie schodów. A potem wejście. I znów zejście…

Czy w Kopalni Soli w Wieliczce trzeba nosić maseczkę?

Odpowiedź brzmi: tak! Nawet jeżeli jesteś koronasceptykiem, obsługi nie obchodzi, czy uważasz maseczkę za głupotę, kaganiec, albo, że nie wolno Ci jej nosić. Ich kopalnia, ich zasady. Chcesz zwiedzać trasę turystyczną, musisz mieć zasłonięte usta i nos.

Co jeszcze?

Tak właściwie to niewiele z Twojej strony, ponieważ w głównej mierze to obsługa kopalni odpowiada za Twoje bezpieczeństwo. Ty musisz tylko grzecznie chodzić za przewodnikiem, trzymać się tam gdzie każą, a potem dezynfekować ręce po każdym kontakcie z powierzchnią „wspólną”, taką właśnie, jak poręcze schodów, balustrady, linki, czy stoiska i sklepiki znajdujące się pod ziemią. O higienie po wizycie w toalecie chyba nie muszę Ci przypominać 🙂 Wszystko jest tam na bieżąco dezynfekowane. Weź przykład i również zadbaj o siebie i innych.

Poszczególne grupy turystów z reguły się nie spotykają, dlatego jeżeli do sali wchodzi właśnie nowa grupa zwiedzających nie kręć się miedzy nimi, tylko podążaj za swoim przewodnikiem, by mógł Was wszystkich naraz wyprowadzić z danej sali. Aaa! I dystans! W miarę możliwości zachowuj dystans społeczny – 2 metry, choć oczywiście zwiedzanie, nawet w zmniejszonych grupach, często uniemożliwia zachowanie stosownej odległości od innych osób. Ale bądź uprzejmy się postarać 🙂

Miłego zwiedzania!

PS: Jeśli już tam byłeś, podobała Ci się Kopalnia Soli w Wieliczce?


Pani Miniaturowa – odwiedź mój fanpage na Facebooku
Miniaturowa.pl – odwiedź mój profil na Instagramie