Jak budować relacje bloger-bloger?

Cześć, Nowy Odwiedzający!
Jako, że nie znasz mojego stylu wypowiedzi oraz tego, w jakim stopniu prezentuję swój dystans do siebie i świata, chciałabym żebyś czytając ten tekst, pamiętał o jednej rzeczy. Poniższy wpis: jak budować relacje, jest jedynie opisem tego, w jaki sposób ja to robię. Mogę popełniać błędy. Możesz się ze mną nie zgadzać. To tylko opis. Nie instrukcja, czy poradnik. Przed zażyciem Miniaturowej skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każda blogerka niewłaściwie stosowana może zagrażać Twojemu życiu lub zdrowiu. Sam zdecydujesz, czy warto brać ze mnie przykład, a jedyną odpowiedzialność za swoje działania ponosisz Ty. 

Jak budować relacje bloger-bloger?

Absolutnie najbezpieczniejszym tytułem, w tej sytuacji, byłoby: jak nawiązywałam relacje z moimi znajomymi blogerkami, ale serio męczy mnie ta bezustanna poprawność polityczna, w której nigdy nie byłam zbyt mocna (hahaha, dobra, jestem w tym beznadziejna!). To ciągłe pilnowanie się, żeby każdy należycie mnie zrozumiał. Tłumaczenie. Pokazywanie krok po kroku, niczym małemu dziecku. A potem ono i tak poleci na skargę do mamy. Dżiiiz, jakie to męczące! Także umówmy się na to: jestem odpowiedzialna za swoje słowa – nie za to jak je zrozumiesz. Niech ta uniwersalna prawda dotyczy wszystkich moich postów. Deal? No to jedziemy dalej.

Jak budować relacje?

Przedstawiam Ci złotą zasadę, którą kieruję się w blogosferze – rób u innych to, co chciałbyś żeby inni robili u Ciebie!

Dalej nie ogarniasz i potrzebujesz przykładów? Mówisz i masz. Podać frytki do tego?

  1. Polub fanpage.
  2. Dodaj do obserwowanych.
  3. Klikaj „Lubię to” przy postach.
  4. Dawaj „serduszka” na instagramie.
  5. Doceniaj!
  6. Komplementuj.
  7. Odwiedzaj fanpage.
  8. Daj +1 w Google+
  9. Udostępniaj dalej fanpage, posty, tweety itp.
  10. Rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj! Nawiązuj przyjaźnie, staraj się pomagać ludziom i motywować ich do działania/rozwoju. 

Już kilku znajomym powiedziałam, że widzę w nich potencjał. Wróżyłam im, że wkrótce będą miały więcej polubień ode mnie i że będą/są lepszymi autorkami niż ja. Ani razu się nie pomyliłam. Wspaniale się rozwinęły dzięki swojemu samozaparciu i rozwijaniu warsztatu. Nie przypisuję sobie tej zasługi, lecz nieskromnie przyznaję, że starałam się jak mogłam, aby dodać im skrzydeł. Dlatego jest jedna rzecz, której oczekuję od spotkania dla blogerów. Że pewnego razu podejdzie do mnie znajoma autorka, do której kiedyś wyciągnęłam pomocną łapkę i powie mi „Cieszę się, że jesteś” lub krótkie „Dziękuję”. Nic więcej mi nie potrzeba. Tylko szczerego uśmiechu.

ALE!!!
Zmuszasz się do tego? Piszesz nieszczere komentarze? Nawiązujesz fałszywe przyjaźnie, podczas, gdy w rzeczywistości masz tych ludzi gdzieś? – Umrzyj podstępna istoto.
Kontaktujesz się z ludźmi, których rozwój cię nie cieszy, nie odczuwasz nutki satysfakcji z tego, że dokładasz swoją cegiełkę do rozwoju ich stron, nie interesuje cię ich działalność – skończ.
Nie męcz siebie i innych. Fałsz śmierdzi zapaszkiem zgnilizny na kilometr. Prędzej, czy później wyda się, że robisz wszystko tylko z myślą o sobie, swojej stronie, swoim fanpage, a według mnie, nie na tym to wszystko polega.

Dawaj od siebie tyle, ile chciałbyś dostawać od innych ludzi, bo karma wraca. Czasem nawet podwójnie. Dlatego bierz się czym prędzej do roboty! 

Co zainspirowało mnie do napisania tego posta? Ten krótki dialog, z dość…hmm…nieuświadomioną osóbką, która myśli, że mi manna z nieba leci sama. Na pstryknięcie palcem niemalże. Otóż nie. Na wszystko trzeba sobie zapracować. Nic nie dzieje się samo. Nic nie jest dziełem przypadku. A przynajmniej nie tutaj – na mojej stronie.

” – Bo tobie jest łatwiej, ze wszystkimi się znasz i twoje koleżanki blogerki ci pomagają i cię lansują.

– Nie ze wszystkimi. A nie pomyślałaś ile pracy musiałam włożyć wcześniej, aby te przyjaźnie nawiązać, ile moich komentarzy na blogach i fanpage za tym stoi i ile godzin rozmów z dziewczętami?”

Moi drodzy blogosfera to świat, którego drzwi stoją otworem. Wystarczy wejść i powiedzieć głośno: CZEŚĆ, OTO JA!

A teraz idź budować relacje. Blogosfera czeka.

Pozdrawiam, taka sobie zwykła Pani Miniaturowa, którą chcesz polubić.

Skip to content