Znalazłam pierścionek zaręczynowy

Od czasu do czasu wędruję po wirtualnym świecie statystyk mojego bloga. Wśród mniej lub bardziej odjechanych zapytań, poprzez które ludzie trafiają na mojego bloga, widnieje fraza „znalazłam pierścionek zaręczynowy”. Pojawia się ona dosyć często, dlatego postanowiłam podpowiedzieć moim czytelniczkom, co w takiej sytuacji należałoby zrobić.

Znalazłam pierścionek zaręczynowy – co to może znaczyć?!

Zanim w panice wpiszesz w przeglądarce „znalazłam pierścionek zaręczynowy”, zastanów się na spokojnie, co to może oznaczać. Pewnie myślisz, że to dość nieprawdopodobne, ale być może…on wcale nie jest dla Ciebie? Hej, spokojnie, nie płacz! On Cię nie zdradza! To może być wszystko. Kolega mógł poprosić Twojego chłopaka o przechowanie pierścionka zaręczynowego, bo nie chce aby jego dziewczyna go znalazła. To może być pamiątka rodzinna, którą niedawno przekazała mu mama lub babcia. A może to prezent dla Ciebie, lecz niekoniecznie będzie Ci podarowany z okazji zaręczyn? Nie wszystko złoto co się świeci, moja droga. 

Znalazłam pierścionek zaręczynowy – czy to już?!

Domyślam się, jak bardzo na to czekasz. Tylko spokojnie. Ups, a może wcale na ten pierścionek nie czekasz? To też spokojnie! Ja swego czasu zgubiłam swój pierścionek zaręczynowy i generalne wyszło mi to na plus. Jeszcze nie wiesz co to ma znaczyć, dla kogo on jest i z jakiej okazji. To „tylko” pierścionek, nie panikuj niepotrzebnie, bo możesz tego pożałować. Pod żadnym pozorem nie wypaplaj nowiny – „znalazłam pierścionek zaręczynowy ołmajgad!” – wszystkim przyjaciółkom, koleżankom z biura i sąsiadce z dołu! Jeśli z zaręczyn nic nie wyjdzie… to Ty będziesz płonęła wstydliwą czerwienią, będąc w kółko pytaną przez zniecierpliwione koleżanki, gdzie ten pierścionek na Twoim palcu, o którym narobiłaś tyle szumu. Chyba nie chciałabyś zostać głównym tematem osiedlowych ploteczek?

Masz wybór

Co prawda mi to raczej nie grozi (chlip, chlip), bo Gajowy jest nieprzeciętnie inteligentnym mężczyzną i On po prostu wie, z czym wiąże się cały ten cyrk, ale opowiem Ci co zrobiłabym w Twojej sytuacji. Możesz wziąć moje słowa pod uwagę. Wtedy, gdy coś pójdzie nie tak, będziesz miała na kogo zrzucać winę. Biorę to na siebie! Ale możesz też machnąć na mnie ręką, powiedzieć „co za durna baba ta miniaturowa” i wyłączyć mojego bloga. Jesteś już dużą dziewczynką i sama wiesz, jak postępować. A pomocy w Google, „ołmajgad znalazłam pierścionek zaręczynowy!”, szukałaś jedynie w przypływie nagłych emocji 🙂 Masz usprawiedliwienie!

Znalazłam pierścionek zaręczynowy – co robić?

Co robić? Najlepiej nic! Pewnie piszczałabym wewnętrznie z radości, ale, ale! Starałabym się nie dać po sobie poznać mojemu chłopakowi, że znalazłam coś, co ponad wszelką wątpliwość jest pierścionkiem zaręczynowym. Na dodatek „moim” pierścionkiem zaręczynowym. Pamiętaj, On może dopiero/nadal (niepotrzebne skreślić) zastanawia się, czy to na pewno słuszny krok. Planowanie wspólnego życia to nie jest takie hop siup. Niektórzy mężczyźni podchodzą do tych spraw, o wiele bardziej pragmatycznie, niż my – kobiety. Daj mu się na spokojnie zastanowić, nie wymuszaj tego od chłopaka. (jeżeli Gajowy to czyta, to właśnie zakrztusił się śmiechem, bo już On doskonale wie, jak to w rzeczywistości wygląda). Ale nasz związek jest jak kawa 🙂

Twój chłopak, nawet jeżeli wydaje się być zdecydowany, by uczynić Cię najszczęśliwszą kobietą świata to… powód, dla którego zwleka jest absolutnie trywialny. Jest bardzo prawdopodobne, że planuje dla Ciebie niespodziankę w związku z oświadczynami. Może chce wszystko zaplanować od A do Z i potrzebuje na to nieco więcej czasu niż zakładał? Albo potrzebuje jeszcze odrobinkę pieniędzy, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik? Nie męcz, nie naciskaj i pod żadnym pozorem nie mów mu, że znalazłaś pierścionek zaręczynowy, bo chłopak zrażony Twoim wścibstwem i natręctwem może poczuć się zniechęcony (Słabsze okazy tak mają, łatwo rezygnują. Głupki…). Wiem, że to prawie niemożliwe, ale postaraj się zachowywać, jakby nigdy nic. Uznajmy to za świetną okazję do poćwiczenia Twoich umiejętności aktorskich, bo przecież zawsze chciałaś grać w filmach, prawda? Niech to będzie Twoja Oscarowa rola. By nie zepsuć ciężkiej pracy i czasu, jaki w przygotowanie oświadczyn, wkłada Twój Ukochany.

To co, uda się nam? 🙂

Pozdrawiam, Pani Miniaturowa – polub mój fanpage na Facebooku.