<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Zabierz stąd to dziecko nianiu!	</title>
	<atom:link href="https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/</link>
	<description>Blog niepełnosprawnej, niskorosłej kobiety i matki</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Jun 2016 19:27:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: jamaska		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/#comment-3278</link>

		<dc:creator><![CDATA[jamaska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jun 2016 19:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3024#comment-3278</guid>

					<description><![CDATA[Tekst jak zawsze ciekawy, ale nie do końca się zgadzam. Dwa przykłądy: moja koleżanka była &quot;operką&quot; w bardzo bogatej rodzinie, opiekowała się 5 (sic!) dzieci, najmłodsze 1/2 roku. Matka wiecznie zajęta, a dzieci miały ją w....wielkim poważaniu. Nie biegły do niej z wyciągniętymi rączynami, nie pukały w drzwi - nie tęskniły, bo jej nie znały, zawsze opiekował się nimi ktoś inny. Przykład drugi - znałam Panią, która urodził się w w rodzinie oficera armij carskiej. Ją i jej siostry wychowywały bony (Niemka, Francuzka i Angielka), rodziców widywały przy śniadaniu i czasami przy kolacji. Nie wspominała dzieciństwa jako traumy bez rodziców, miała za to bliski kontakt z siostrami i 3 obce języki opanowane w dzieciństwie. Taki był sposób traktowania dzieci, dopiero w XX wieku zaczęliśmy głaskać, całować i przytulać. Co zresztą robię całymi dniami :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst jak zawsze ciekawy, ale nie do końca się zgadzam. Dwa przykłądy: moja koleżanka była &#8222;operką&#8221; w bardzo bogatej rodzinie, opiekowała się 5 (sic!) dzieci, najmłodsze 1/2 roku. Matka wiecznie zajęta, a dzieci miały ją w&#8230;.wielkim poważaniu. Nie biegły do niej z wyciągniętymi rączynami, nie pukały w drzwi &#8211; nie tęskniły, bo jej nie znały, zawsze opiekował się nimi ktoś inny. Przykład drugi &#8211; znałam Panią, która urodził się w w rodzinie oficera armij carskiej. Ją i jej siostry wychowywały bony (Niemka, Francuzka i Angielka), rodziców widywały przy śniadaniu i czasami przy kolacji. Nie wspominała dzieciństwa jako traumy bez rodziców, miała za to bliski kontakt z siostrami i 3 obce języki opanowane w dzieciństwie. Taki był sposób traktowania dzieci, dopiero w XX wieku zaczęliśmy głaskać, całować i przytulać. Co zresztą robię całymi dniami 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: AngielskaPolka		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/#comment-3277</link>

		<dc:creator><![CDATA[AngielskaPolka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jun 2016 20:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3024#comment-3277</guid>

					<description><![CDATA[Dlatego nie chcę mieć dzieci. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Cholera wie, co mi sie odwidzi za 10 lat. W każdym razie, mam świadomość tego, że jestem po prostu straszną egoistką, a gdy w jakimś momencie myślę, że fajnie by było mieć &quot;mini-me&quot;, to wystarczy, że wyjdę na miasto.  Od razu mi sie odechciewa, gdy tylko zobaczę matkę z małym dzieckiem. Do tego historie, jak wyżej - nie chcę być taką matką. Wystarczy, że przez pewne rodzinne sprawy sama mam problemy ze sobą i ostatnia rzecz, jakiej pragnę, to wychować kolejnego człowieka z problemami. Ludzie mówią, że za kilka lat mi się odwidzi, albo, że mam coś z głową, ale według mnie, jestem po prostu odpowiedzialna. Wolę być fajną ciotką, bądź starszą kuzynką (mam dużą rodzinę :)), niż do dupy matką.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dlatego nie chcę mieć dzieci. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Cholera wie, co mi sie odwidzi za 10 lat. W każdym razie, mam świadomość tego, że jestem po prostu straszną egoistką, a gdy w jakimś momencie myślę, że fajnie by było mieć &#8222;mini-me&#8221;, to wystarczy, że wyjdę na miasto.  Od razu mi sie odechciewa, gdy tylko zobaczę matkę z małym dzieckiem. Do tego historie, jak wyżej &#8211; nie chcę być taką matką. Wystarczy, że przez pewne rodzinne sprawy sama mam problemy ze sobą i ostatnia rzecz, jakiej pragnę, to wychować kolejnego człowieka z problemami. Ludzie mówią, że za kilka lat mi się odwidzi, albo, że mam coś z głową, ale według mnie, jestem po prostu odpowiedzialna. Wolę być fajną ciotką, bądź starszą kuzynką (mam dużą rodzinę :)), niż do dupy matką.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mr. Kaffeino		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/#comment-3276</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mr. Kaffeino]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jun 2016 16:57:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3024#comment-3276</guid>

					<description><![CDATA[wypisz, wymaluj - przypomina to fabułę pewnego filmu, tylko tam dziecko jest już nastolatkiem, pozostawionym samemu sobie. &quot;Osierocone we własnym domu&quot; - prawdziwe.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>wypisz, wymaluj &#8211; przypomina to fabułę pewnego filmu, tylko tam dziecko jest już nastolatkiem, pozostawionym samemu sobie. &#8222;Osierocone we własnym domu&#8221; &#8211; prawdziwe.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kamil Kamilowski		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/#comment-3275</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kamil Kamilowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jun 2016 15:37:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3024#comment-3275</guid>

					<description><![CDATA[Jak dla mnie to jest efekt wyścigu szczurów. Nie znam takich historii osobiście, ale domyślam się, że istnieją i będzie ich z każdym rokiem co raz więcej. Cieszy mnie jednak, że wiele osób jednak potrafi się zdystansować od tej bezrefleksyjnej pogoni za lepszym życiem:)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak dla mnie to jest efekt wyścigu szczurów. Nie znam takich historii osobiście, ale domyślam się, że istnieją i będzie ich z każdym rokiem co raz więcej. Cieszy mnie jednak, że wiele osób jednak potrafi się zdystansować od tej bezrefleksyjnej pogoni za lepszym życiem:)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Monika Kilijańska		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/#comment-3273</link>

		<dc:creator><![CDATA[Monika Kilijańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jun 2016 11:58:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3024#comment-3273</guid>

					<description><![CDATA[Tu przynajmniej mama pracowała - znam przypadek, gdy niania przychodziła odciążyć będącą w domu mamę, bo ona jest opieką nad dzieckiem zmęczona.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tu przynajmniej mama pracowała &#8211; znam przypadek, gdy niania przychodziła odciążyć będącą w domu mamę, bo ona jest opieką nad dzieckiem zmęczona.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kat Nems		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/zabierz-nianiu/#comment-3271</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kat Nems]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jun 2016 08:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3024#comment-3271</guid>

					<description><![CDATA[ja czasami myślę, że nam łatwo wszystko oceniac z boku, tacy obserwatorzy jesteśmy, widzimy tylko tyle ile wyłapiemy przez ograniczony okres czasu, bez kontekstu. wysuwamy wnoski i opinie na podstawie włąsnych doświadczeń.
ja się boję tego robić, boję się mówić, że ktos nie powinnien mieć dzieci, boje się komuś mówić, że jest złą matką, że zaniedbuje dziecko. boję się oceniać kogoś, bo sama nie chcę byc oceniana.
każdy kocha tak jak umie najlepiej, nie musimy wszyscy być różowa miłosną fontanną tryskająca uczuciem i kochaniem.
ja nie chcę być tylko komentatorem, jesli widze coś takiego, podejdę, pogadam, nie oceniam, nie mam do tego prawa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ja czasami myślę, że nam łatwo wszystko oceniac z boku, tacy obserwatorzy jesteśmy, widzimy tylko tyle ile wyłapiemy przez ograniczony okres czasu, bez kontekstu. wysuwamy wnoski i opinie na podstawie włąsnych doświadczeń.<br />
ja się boję tego robić, boję się mówić, że ktos nie powinnien mieć dzieci, boje się komuś mówić, że jest złą matką, że zaniedbuje dziecko. boję się oceniać kogoś, bo sama nie chcę byc oceniana.<br />
każdy kocha tak jak umie najlepiej, nie musimy wszyscy być różowa miłosną fontanną tryskająca uczuciem i kochaniem.<br />
ja nie chcę być tylko komentatorem, jesli widze coś takiego, podejdę, pogadam, nie oceniam, nie mam do tego prawa.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
