Macierzyństwo

Co robić, gdy dziecko ma za dużo zabawek?

za dużo zabawek

Okres świąteczny to pora, gdy wielu rodziców orientuje się, że ich pociechy mają za dużo zabawek. Co z nimi zrobić? Jak zapanować nad tym kolorowym rozgardiaszem? Dziś podpowiem Ci kilka sposobów, które stosujemy od lat w naszej rodzinie.

 

Kiedy orientujemy się, że dziecko ma za dużo zabawek?

Po przeprowadzce z rodzinnego domu mamy z Omenem nieco mniej miejsca dla siebie, niż na starych śmieciach. O ile mi samej nie przeszkadza połowę mniejszy pokój, to u mojego syna zmiana jest aż nadto widoczna. Dotychczas chaos, nad którym panowałam, był zgrabnie porozstawiany po kątach, na wszystko było miejsce, dlatego zazwyczaj przymykałam oko na fakt, że moje dziecko ma za dużo zabawek. Teraz, gdy ogarnięcie tej Stajni Augiasza wymaga ode mnie nieco więcej kreatywności, pod jakim kątem wcisnąć tę planszówkę, aby zmieściły się jeszcze szachy? O nie! Samochodziki zaraz przesypią się z wiaderka! Uznałam, że najwyższa pora podejść do sprawy bardziej stanowczo. Fakt, że zaczęło mnie mdlić w żołądku ze stresu na myśl o wszystkich zabawkach, które dostało/dostanie moje dziecko na urodziny, mikołaja, a następnie pod choinkę, też ma tu wiele do rzeczy! Jestem wdzięczna losowi za to, że mamy tak liczną rodzinę, która potrafi podarować mojemu synkowi takie piękne, kreatywne i mądre zabawki, ale miejsca w pokoju nie przybywa. To rolą rodziców jest zadbać, by ich dzieci nie utonęły w przedmiotach. Czas działać! Nie zapomnij w wolnej chwili przeczytać, jakie są NIE najlepsze prezenty dla dziecka według mnie.

 

Moje dziecko ma za dużo zabawek, co robić?

 

1. Posegregować

Nie przepadam za sprzątaniem, ale staram się co kilka miesięcy robić przegląd zabawek. Sprawdzam co jest już stare, bardzo zniszczone, nie nadające się do dalszego użytku i razem z dzieckiem podejmujemy decyzję o wyrzuceniu jej na śmieci. Celowo zabieg ten przeprowadzam w obecności syna, aby miał poczucie, że jego własność jest szanowana. Raz zaliczyłam wpadkę w tym temacie! Wyobraź sobie, że wracasz do domu i okazuje się, że na ścianie nie ma Twojego ulubionego obrazu, lub gdzieś zniknęła doniczka z kwiatkiem, który nigdy nie kwitł, ale miałaś do niego sentyment. Ja bym się poczuła, jakby ktoś wtargnął na mój teren i odebrał mi to, co lubiłam. Tak samo jest z zabawkami dziecka. Nie stawiaj go przed faktem dokonanym, chyba, że znasz swoje dziecko na tyle, aby być w 100% pewną, że nad każdą zabawką wybuchnie histeria, żeby nie wyrzucać do kosza. Wtedy albo wspinasz się na wyżyny kreatywności i tłumaczysz dziecku dwudziesty raz, dlaczego połamana zabawka stała się groźna i musicie się jej pozbyć, albo wyrzucaj zepsute zabawki z tajniaka.

 

2. Zorganizować nowe miejsce na zabawki

Dobrze wiesz, że sprawienie sobie nowej szafki lub skrzyni na zabawki to jak naklejanie plastra na pękająca tamę. Sama kiedyś wpadłam w pułapkę kupowania coraz to nowszych pudełek na zabawki. Teraz już wiem, że lepiej walczyć z przyczyną niż skutkami! Kupienie nowej skrzyni na dziecięce skarby to tylko chwilowe rozwiązanie. Chyba, że padliście z mężem ofiarą najnowszej mody na minimalistyczny wystrój pokoju dziecięcego, przez co najnormalniej w świecie nie macie gdzie trzymać jego rzeczy. W takiej sytuacji jak najbardziej zalecam za przeproszeniem skończyć się wygłupiać i ogarnąć dziecku normalną szafę : )

 

3. Regularnie podmieniać

Jeżeli Twoje dziecko ma za dużo zabawek i przestaje się nimi interesować, musisz to zainteresowanie wzbudzić od nowa! Odkąd mój syn skończył roczek staraliśmy się trzymać w jego pokoju tylko część zabawek. Reszta elegancko popakowana w reklamówki lub worki na śmieci leżała sobie na strychu. W zależności od wieku dziecka, zabawki przebywały na urlopie od tygodnia do miesiąca. Wyobraź sobie, że przez dwa tygodnie możesz chodzić do pracy tylko w pięciu konkretnych bluzkach, czujesz tę radość, gdy wreszcie będziesz mogła ubrać coś innego? Pozwólmy dziecku zatęsknić za niektórymi zabawkami. Oczywiście nie polecam chować ukochanego misia do zasypiania lub zabawek, którymi dziecko uwielbia się bawić i robi to regularnie. Chowamy tylko te, które od tygodnia leżały zapomniane. Gdy wrócą do pokoju dziecięcego po urlopie, zostaną powitane jak nowe.

 

4. Oddać innym dzieciom

Sytuacja, gdy Twoje dziecko ma za dużo zabawek jest dobrym momentem, aby zadbać o jego dobre serduszko. Opowiedz mu o jasnych i ciemnych stronach życia. Wytłumacz, że niektórych rodziców nie stać na kupowanie swoim dzieciom zabawek, dlatego ważnym jest, aby tym dzieciom pomagać. Bo pomaganie to piękna sprawa, dzięki niemu możemy stać się lepszymi ludźmi. Poproś dziecko, aby wybrało kilka zabawek w dobrym stanie, które będziecie mogli przekazać do domu dziecka, szpitalnej świetlicy dla dzieci lub potrzebującej rodzinie z Waszej okolicy. Gdy już to zrobicie, zapytaj swojej pociechy, jak się z tym czuje. Pochwal, że zdecydowało się oddać swoje zabawki i przypomnij, że dzięki niemu na buzi innego dziecka zawitał uśmiech. Myślę, że dla Twojego dziecka to będzie wyjątkowe i bardzo wartościowe przeżycie.

 

5. Nie kupować nowych

To już jest ostateczność, na dodatek dość drastyczna. Uważam, że my – rodzice, nie mamy prawa zabraniać naszym bliskim wręczania dzieciom zabawek. Za to możemy z nimi ustalić:
– Częstotliwość wręczania takich podarunków, np. tylko na urodziny i od święta.
– Rodzaj kupowanych zabawek, np. tylko edukacyjne. Ja usilnie próbowałam zakazać kupowania mojemu synowi zabawek militarnych, ale i tak nikt mnie nie słuchał : )
– Rozmiar zabawek, np. małe i niekłopotliwe w przechowywaniu, dające się rozłożyć.
– Liczbę prezentów, np. zamiast po jednej zabawce od każdego członka rodziny z okazji świąt, problem braku miejsca rozwiąże jedna, konkretna zabawka, kupiona wspólnie.

Za dużo zabawek? Żaden problem!

Mam nadzieję, że moje podpowiedzi pomogą Ci zapanować nad nadmiarem zabawek w dziecięcym pokoju. Myślę, że poprawa będzie już zauważalna jeśli zastosujesz chociaż jedną z moich rad. A może sama masz lepsze sposoby, co robić, gdy dziecko ma za dużo zabawek? Koniecznie podziel się nim ze mną w komentarzu.

Pamiętajcie kochani , nasze pociechy nie potrzebują tak zabawek, jak potrzebują nas i poświęconego im czasu.

Pozdrawiam, Pani Miniaturowa.