Wydało się! Wyszła wielkoWIEJSKA pańcia.

Posted on Posted in Lifestyle

Niedługo szykuje mi się wyjazd. Jak zwykle nigdy nic nie wiem, nic nie słyszałam, a do mnie docierają tylko plotki i pogłoski. Dlatego zaczęłam przesłuchiwać osobę najbardziej zorientowaną w temacie. I przy okazji wydało się, że czasem jestem taka wielkoWIEJSKA pańcia. Do bólu.

– Opowiedz mi o wyjeździe.

– Pytaj co chcesz wiedzieć, ja odpowiem.

– Nie wiem co spakować, jakie przewidujecie atrakcje?

– Błoto.

– Bło…

– Błoto!

– Bło…to?

– Tak. Błoto!

*Deep breath*

Łeło! łeło! wzywajcie pogotowie! Miniaturowa i błoto. Błoto i miniaturowa! Jurwa ja ostatni raz błoto widziałam na Discovery Channel jak pokazywali lud rdzenny budujący sobie domki z błota i krowiej kupy. 

– Błoto? OK, a co będziemy robić?

-No wiesz, Quady, kolejka tyrolska, takie tam.

– Ej to fajnie, będę jechać i wrzeszczeć. A potem będę lecieć i wrzeszczeć. Potem zejdę i też będę wrzeszczeć *_* No i to błoto ( *deep breath* ). Będę wrzeszczeć. (no i się wydało, że będę wrzeszczeć!)

– . . .

– Ile gwiazdek?

– Słucham?

– Nooo…hotel, ile gwiazdek?

– Hahaha 🙂 Żadnych!

– OK, bylebym nie musiała walczyć z 20stoma osobami w kolejce do łazienki to przeżyję. Aczkolwiek w Poznaniu zdobyłam niebywałe umiejętności survivalowe, wszak o mały włos, a bym została poznańskim kloszardem!

-Możemy spróbować coś załatwić.

(Może dostanę swoją własną miskę wody? 😀 Albo będę się musiała z rana zaczekinować przy najbliższej kałuży?)

– Pokoje, mam nadzieję, będą koedukacyjne? 🙂

– HAHAHAHAHAHAHAHA!

Wydało się. Nie dość, że wielkoWIEJSKA pańcia to jeszcze zboczuch. A tak poważnie to tylko Królowa Wszechświata Sucharów i Podinspektor Żenujących Dowcipów. Cała ja. Witaj w moim, i tych nieszczęśników, którzy muszą ze mną rozmawiać, świecie!

WPIS MA CHARAKTER HUMORYSTYCZNY.
PRZY JEGO TWORZENIU NIE UCIERPIAŁA ŻADNA PAŃCIA, KAŁUŻA, A Z FASADY HOTELU NIE ODPADŁA ANI JEDNA GWIAZDKA!

Pozdrawiam, Wasza nie do końca normalna Pani Miniaturowa.

Odwiedź mnie na facebooku i polub mój fanpage, ponieważ tam udaje mi się wyprodukować aż 10 kilogramów bredni na metr kwadratowy. To dopiero wynik! Do zobaczenia 🙂

 

 

(Visited 34 times, 1 visits today)
  • Ale zazdroszczę takiego wyjazdu, z chęcią sama bym z moim narzeczonym pojechała, ale pogada niestety nie dopisuje :(. Mam nadzieję, że wyjazd się udał 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam