Jak seks robot kobiety miał nawrócić

Gdyby mi ktoś powiedział, że pół soboty będę się zaśmiewać z jednego komentarza, który mignął mi w dyskusji, to… w sumie bym uwierzyła, bo ja się lubię pośmiać. Lecz ubolewam nad faktem, że nie pokusiłam się o screena dla potomności, a już go nie umiem znaleźć. Szło to jakoś tak: Jak w Polsce rozpowszechni się robotyka seksualna to zobaczycie!!! (mężczyzna do kobiet biorących udział w dyskusji). Tak oto seks robot baby miał nawrócić.

Bańka pękła

Borze i lesie szumiący, co zobaczymy? Gruszki na wierzbie? Ósmy cud świata? Laguna zakładającego gniazdo na pobliskiej sośnie? Bo jeżeli to miała być jakaś przestroga dla kobiet, by nie były zbyt kapryśne przy wyborze partnera życiowego, to sorry psze pana, ale nie działa. Ktoś woli seks robota? Proszę bardzo, jego wybór. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby zdrowa na umyśle, rozsądna osoba próbowała konkurować z lalką o atencję kogoś, komu ewidentnie ten przedmiot w zupełności wystarczy, by zapewnić sobie jakąś namiastkę związku.

Na tropie sensacji, której nie ma

Jestem już w tym wieku, że nawet mi powieka nie drga, gdy ktoś powie, że seks robot to jego największa miłość i bierze z nim ślub, albo zdradził tego robota i bierze rozwód. No skoro uważa, że postępuje właściwie i czuje się szczęśliwy, to proszę bardzo.

Ludzi niesamowicie interesuje seks niepełnosprawnych i jak robią to miniaturowi ludzie. A mnie zupełnie nie interesuje, jak się komuś żyje z seks zabawką, robotem, poduszką, czy czymkolwiek, dopóki nie łamie prawa i nie dopuszcza się nadużyć wobec innych ludzi.

Baba, czy dziura po sęku, co za różnica

Jeżeli ktoś jest w stanie porównywać zdobycze najnowszej robotyki seksualnej do związku z prawdziwą, żywą kobietą, to ja nie mam więcej pytań o to, co miałoby być fundamentem i prawdopodobnie jedynym celem tej relacji. A jak już ktoś używa robota seksualnego do odgrażania się kobietom i nawoływania ich, by się opamiętały z tym całym swoim odtrącaniem mężczyzn, to pan musi coś zrozumieć:

Jest coś więcej, co sprawia, że jesteśmy nieczułe na pańskie amory. Problemem jest fakt, że pan sądzi, że kobiety są wybredne, bo jest sporo mężczyzn na rynku matrymonialnym. W domyśle: spada popyt na modele mniej atrakcyjne. Dlatego pan nam się odgraża, że jak ci wszyscy mężczyźni zainteresują się seks robotami, to my kobiety jeszcze będziemy się prosić o waszą uwagę 🙂 No jeszcze czego… Mamy was szarpać za rękaw na ulicy?

Proszę śnić dalej, że „w obliczu kryzysu” będziemy zainteresowane każdym chłopkiem roztropkiem, którego jedyną pasją jest picie i bekanie. Część kobiet dokonuje świadomego wyboru o pozostawaniu singielkami z powodów tak prozaicznych, że panu się one w mokrych snach nie śniły.

Dlatego wypowiem się w imieniu pewnej grupy kobiet w Polsce. Chcemy mężczyzn, których nie bawią żarciki, że „jak się żony nie bije, to jej wątroba gnije”. Szukamy mężczyzn, którzy będą szanowali nasze dążenia do samorozwoju, kształcenia się, rozwijania swoich pasji i zainteresowań. Życzymy sobie mężczyzn, którzy szanują nasze prawa i dają nam wolność wyboru. Chcemy partnerstwa, poczucia bezpieczeństwa i wsparcia, które my również zapewnimy. Nie chcemy tylko brać. Pragniemy też dawać, lecz ta druga osoba musi być tego warta.

A panu, który myśli, że seks robot wystraszy kobiety, życzę ciekawych tematów rozmów z tymi pierwszymi. Rozejdźmy się w pokoju, każde w swoim kierunku.

 


Pani Miniaturowa: kobieta, matka, niepełnosprawna i niskorosła.
Odwiedź mnie na moim fanpage i na Instagramie.

Skip to content