<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Rozwiodłaś się z mężem Ty, nie Twoje dzieci.	</title>
	<atom:link href="https://miniaturowa.pl/rozwiodlas-z-mezem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://miniaturowa.pl/rozwiodlas-z-mezem/</link>
	<description>Blog niepełnosprawnej, niskorosłej kobiety i matki</description>
	<lastBuildDate>Fri, 24 Nov 2017 07:58:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Podsumowanie października - Pani Miniaturowa - Pani Miniaturowa		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/rozwiodlas-z-mezem/#comment-7370</link>

		<dc:creator><![CDATA[Podsumowanie października - Pani Miniaturowa - Pani Miniaturowa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2017 07:58:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3680#comment-7370</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] 7 października &#8211; Rozwiodłaś się z mężem Ty, a nie Twoje dzieci [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] 7 października &#8211; Rozwiodłaś się z mężem Ty, a nie Twoje dzieci [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pokłóćmy się o pieniądze albo inne bzdury - Pani Miniaturowa		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/rozwiodlas-z-mezem/#comment-6857</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pokłóćmy się o pieniądze albo inne bzdury - Pani Miniaturowa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Aug 2017 17:06:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3680#comment-6857</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] dobro mojego dziecka nad tym, że nie mam ochoty oglądać jego ojca. Ale jestem ponad to. Rozstałam się ja &#8211; nie moje dziecko. Kontakty umożliwiam. Nawet za każdym razem sama wożę, bo w XXI wieku wciąż jeszcze [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] dobro mojego dziecka nad tym, że nie mam ochoty oglądać jego ojca. Ale jestem ponad to. Rozstałam się ja &#8211; nie moje dziecko. Kontakty umożliwiam. Nawet za każdym razem sama wożę, bo w XXI wieku wciąż jeszcze [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: AngielskaPolka		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/rozwiodlas-z-mezem/#comment-4152</link>

		<dc:creator><![CDATA[AngielskaPolka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Oct 2016 13:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3680#comment-4152</guid>

					<description><![CDATA[Glos ze strony dziecka rozwiedzionych rodzicow - dla mnie rozwod byl najlepszym dniem w zyciu. &quot;Hurra! Ojciec sie w koncu ode mnie odwali!&quot; - czcze zyczenie, ale to inna historia. Sam rozwod to byla dla mnie spoko rzecz. Rodzicom nie idzie, trudno, zdarza sie. Bardziej mi chodzi o atmosfere w tej sprawie, bo byly krzyki, grozby, rekoczyny, a w tym wszystkim ja - zahukana wowczas dwunastolatka, ktora nie wiedziala, co robic w tej sprawie, jak sie bronic, komu powiedziec. Do tej pory mam nieco zrabana psychike przez sytuacje w domu sprzed rozwodu, jak I tuz po, a mam 20 lat. Matce tez mam sporo do zarzucenia, co do tego, co bylo po rozwodzie, ale to tez inna historia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Glos ze strony dziecka rozwiedzionych rodzicow &#8211; dla mnie rozwod byl najlepszym dniem w zyciu. &#8222;Hurra! Ojciec sie w koncu ode mnie odwali!&#8221; &#8211; czcze zyczenie, ale to inna historia. Sam rozwod to byla dla mnie spoko rzecz. Rodzicom nie idzie, trudno, zdarza sie. Bardziej mi chodzi o atmosfere w tej sprawie, bo byly krzyki, grozby, rekoczyny, a w tym wszystkim ja &#8211; zahukana wowczas dwunastolatka, ktora nie wiedziala, co robic w tej sprawie, jak sie bronic, komu powiedziec. Do tej pory mam nieco zrabana psychike przez sytuacje w domu sprzed rozwodu, jak I tuz po, a mam 20 lat. Matce tez mam sporo do zarzucenia, co do tego, co bylo po rozwodzie, ale to tez inna historia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Maluch w domu		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/rozwiodlas-z-mezem/#comment-4099</link>

		<dc:creator><![CDATA[Maluch w domu]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Oct 2016 16:53:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3680#comment-4099</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio właśnie dyskutowałam na ten temat ze znajomymi. Nie potrafię zrozumieć dlaczego kobiety utrudniają kontakt z dziećmi ich ojcom, zważywszy, że zawsze się o nie troszczyli, kochali i dbali. Próbują się mścić za to że relacje partnerskie nie ułożyły się tak jakby każdy tego chciał? Pomijam zakaz kontaktu ze względu na przemoc czy inne dewiacyjne zachowania ojca wobec pociech.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio właśnie dyskutowałam na ten temat ze znajomymi. Nie potrafię zrozumieć dlaczego kobiety utrudniają kontakt z dziećmi ich ojcom, zważywszy, że zawsze się o nie troszczyli, kochali i dbali. Próbują się mścić za to że relacje partnerskie nie ułożyły się tak jakby każdy tego chciał? Pomijam zakaz kontaktu ze względu na przemoc czy inne dewiacyjne zachowania ojca wobec pociech.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Milicyja		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/rozwiodlas-z-mezem/#comment-4091</link>

		<dc:creator><![CDATA[Milicyja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Oct 2016 12:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=3680#comment-4091</guid>

					<description><![CDATA[Problemem jest coś innego: polska, sądownicza stronniczość. Nie twierdzę, że zawsze tak jest, ale najczęściej prawa do dzieci, po rozwodzie i opiekę, dostaje kobieta. Która sprzedaje łzawą historyjkę. Która nie musi wiele robić, BO JEST MATKĄ. A dla wielu sądów matka = lepsza opcja.  Zgodzę się, że wielu facetów, nagle w sądzie stają się mężem/ojcem No.1 we wszechświecie, chociaż do tej pory ich najlepszą rozrywkową domową była przemoc psychiczna i trenowanie jej na rodzinie. A w konkursie na brak odpowiedzialności , byliby na szczycie podium. Zgadzam się, że to czasem kobieta robi z faceta osła i brutala, chociaż chłop sobie czasem pruje żyły na 3 etatach aby swoim bliskim zapewnić wszystko czego pragną. Po prostu patolskie jest to, że dziecko jest zawsze na entym miejscu w tym sporze, nikt nie słucha potrzeb dziecka, a rodzice często, po obu stronach walczą tylko o to, kto komu szybciej oczy wydrapie i bardziej oskubie na alimentach. Dla mnie układ zawsze jest prosty: niech dzieciaka dostanie bardziej odpowiedzialny i wydolny finansowo/emocjonalnie rodzic, drugie ma być wsparciem, nawet na odległość, chyba że to jakaś patola, to ograniczyć kontakt do minimum. 

I jak piszę poza skrzywdzonego rodzica i kreowanie się na ofiarę, jest tak samo duża i po stronie kobiet jak i mężczyzn, tylko umówmy się, jakoś łatwiej uwierzyć w sądzie biednej matce, a to że niektórzy faceci robią w bambuko wszystkich dookoła aby jak najmniej płacić i opiekować się dzieckiem, to inna sprawa.  Wciąż jednak dzieciak to nie karta przetargowa, ja mam czasem wrażenie, że rodzice walczą o to aby zrobić drugiemu na złość i jak pisałam wcześniej, bardziej oskubać, upokorzyć etc. a nie patrzy na to, gdzie i jak dziecku będzie lepiej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Problemem jest coś innego: polska, sądownicza stronniczość. Nie twierdzę, że zawsze tak jest, ale najczęściej prawa do dzieci, po rozwodzie i opiekę, dostaje kobieta. Która sprzedaje łzawą historyjkę. Która nie musi wiele robić, BO JEST MATKĄ. A dla wielu sądów matka = lepsza opcja.  Zgodzę się, że wielu facetów, nagle w sądzie stają się mężem/ojcem No.1 we wszechświecie, chociaż do tej pory ich najlepszą rozrywkową domową była przemoc psychiczna i trenowanie jej na rodzinie. A w konkursie na brak odpowiedzialności , byliby na szczycie podium. Zgadzam się, że to czasem kobieta robi z faceta osła i brutala, chociaż chłop sobie czasem pruje żyły na 3 etatach aby swoim bliskim zapewnić wszystko czego pragną. Po prostu patolskie jest to, że dziecko jest zawsze na entym miejscu w tym sporze, nikt nie słucha potrzeb dziecka, a rodzice często, po obu stronach walczą tylko o to, kto komu szybciej oczy wydrapie i bardziej oskubie na alimentach. Dla mnie układ zawsze jest prosty: niech dzieciaka dostanie bardziej odpowiedzialny i wydolny finansowo/emocjonalnie rodzic, drugie ma być wsparciem, nawet na odległość, chyba że to jakaś patola, to ograniczyć kontakt do minimum. </p>
<p>I jak piszę poza skrzywdzonego rodzica i kreowanie się na ofiarę, jest tak samo duża i po stronie kobiet jak i mężczyzn, tylko umówmy się, jakoś łatwiej uwierzyć w sądzie biednej matce, a to że niektórzy faceci robią w bambuko wszystkich dookoła aby jak najmniej płacić i opiekować się dzieckiem, to inna sprawa.  Wciąż jednak dzieciak to nie karta przetargowa, ja mam czasem wrażenie, że rodzice walczą o to aby zrobić drugiemu na złość i jak pisałam wcześniej, bardziej oskubać, upokorzyć etc. a nie patrzy na to, gdzie i jak dziecku będzie lepiej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
