<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Patologia musi umrzeć &#8211; jak zaszczute zwierzę	</title>
	<atom:link href="https://miniaturowa.pl/patologia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://miniaturowa.pl/patologia/</link>
	<description>Blog niepełnosprawnej, niskorosłej kobiety i matki</description>
	<lastBuildDate>Sun, 28 Apr 2019 20:11:21 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Daria		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/patologia/#comment-3526</link>

		<dc:creator><![CDATA[Daria]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 08:58:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=1576#comment-3526</guid>

					<description><![CDATA[Wszyscy o tym szpitalu i kobiecie w nim, ok, rozumiem, bo to jakieś nieporozumienie, ale z ciekawości - co z tym przedszkolem? Dlaczego nikt nie zauważył złego zdrowia małego? Czy to się jakoś rozwiązało, opiekunki poniosły konsekwencje?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy o tym szpitalu i kobiecie w nim, ok, rozumiem, bo to jakieś nieporozumienie, ale z ciekawości &#8211; co z tym przedszkolem? Dlaczego nikt nie zauważył złego zdrowia małego? Czy to się jakoś rozwiązało, opiekunki poniosły konsekwencje?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sławomira		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/patologia/#comment-2353</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sławomira]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2016 14:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=1576#comment-2353</guid>

					<description><![CDATA[Napisałabym coś, ale nie wiem co. W głowie pojawia mi się scena z filmu o wywiezieniu Polaków na wschód w czasie II wojny. Synek bohaterki zachorował, wybłagała pozwolenie na podróż do najbliższego szpitala, bez dziecka, w jedną stronę dwa dni, przybywa do szpitala, tam jedna stara baba, która ma tylko przeterminowane elektrolity. I nawet do tych przeterminowanych elektrolitów nie chciało jej się wstać z krzesła. 

Ale to było w ZSRS i podczas II wojny światowej, to usprawiedliwia wiele.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Napisałabym coś, ale nie wiem co. W głowie pojawia mi się scena z filmu o wywiezieniu Polaków na wschód w czasie II wojny. Synek bohaterki zachorował, wybłagała pozwolenie na podróż do najbliższego szpitala, bez dziecka, w jedną stronę dwa dni, przybywa do szpitala, tam jedna stara baba, która ma tylko przeterminowane elektrolity. I nawet do tych przeterminowanych elektrolitów nie chciało jej się wstać z krzesła. </p>
<p>Ale to było w ZSRS i podczas II wojny światowej, to usprawiedliwia wiele.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jestem mamą gorszego sortu - Pani Miniaturowa		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/patologia/#comment-1874</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jestem mamą gorszego sortu - Pani Miniaturowa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2016 22:17:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=1576#comment-1874</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] nie aż tak wcześnie, jakby się mogło wydawać, ale dla społeczeństwa to już nosiło znamiona patologii &#8211; ciąża w młodym wieku. I kogo to obchodzi, że już dawno byłam dorosła. Byłam za [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] nie aż tak wcześnie, jakby się mogło wydawać, ale dla społeczeństwa to już nosiło znamiona patologii &#8211; ciąża w młodym wieku. I kogo to obchodzi, że już dawno byłam dorosła. Byłam za [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Connie M		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/patologia/#comment-1636</link>

		<dc:creator><![CDATA[Connie M]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2015 20:03:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=1576#comment-1636</guid>

					<description><![CDATA[Służba zdrowia to temat-rzeka. :/ Ostatnio też miałam niemiłą przygodę. Iryterrorytek włożył rączkę do gorącej herbaty. Poparzył ją paskudnie. Pojechaliśmy do szpitala... co prawda chyba nie wzięli nas za patologię (chociaż ja tam nie wiem, pojechaliśmy jak staliśmy, w piżamach), ale to co przeżyliśmy na oddziale było straszne.
Przede wszystkim Młody nie chciał tam spać w nocy. Nigdy nie spał poza domem, więc wiadomo... zdezorientowany był i ryczał pół nocy. A ja go pół nocy nosiłam. Pielęgniarki oczywiście w ogóle nie pomagały. Na szczęście mąż pomagał... do czasu aż pielęgniarka wyrzuciła go z oddziału o północy (byliśmy we własnym, osobnym pokoju więc nikomu nie przeszkadzaliśmy! Tylko zajmowaliśmy się młodym na zmianę!). Ja się popłakałam, bo młody nie spał, a ja też miałam już oczy na zapałkach. Pielęgniarka przychodziła co jakiś czas sprawdzać temperaturę dziecka i była strasznie chamska. 
Wreszcie po jednym z chamskich komentarzy wypadłam z pokoju jak torpeda. Wydarłam się na tę kobietę, o 4 rano, że nie ma prawa się do mnie odzywać jeśli ja nie odezwę się do niej pierwsza, i że ma trzymać się z dala ode mnie i mojego dziecka. Chyba nie muszę dodawać, że ją zamurowało? Do tej pory byłam dla nich bardzo miła i pokorna...
Rano poskarżyłam się lekarzowi. Szczęka mu opadła do samej podłogi. Opieprz, jaki zebrały pielęgniarki słyszał chyba cały szpital. NAGLE okazało się, że nie dość, że przysługuje nam darmowy parking, to jeszcze magicznie znalazł się na górze pokój z łóżkiem dla męża lub dla mnie, żebyśmy mogli się wyspać i opiekować dzieckiem na zmianę! Widać nie było sensu żeby mój mąż jeździł 3 godziny w jedną stronę i płacił jak za woły za parking! Dało się. Pokoiki na górze były. Zabrakło tylko dobrej woli ze strony pielęgniarek... a ja nauczyłam się że czasami trzeba być tym okropnym, problemowym pacjentem. 


Bardzo bardzo Ci współczuję sytuacji. :(]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Służba zdrowia to temat-rzeka. :/ Ostatnio też miałam niemiłą przygodę. Iryterrorytek włożył rączkę do gorącej herbaty. Poparzył ją paskudnie. Pojechaliśmy do szpitala&#8230; co prawda chyba nie wzięli nas za patologię (chociaż ja tam nie wiem, pojechaliśmy jak staliśmy, w piżamach), ale to co przeżyliśmy na oddziale było straszne.<br />
Przede wszystkim Młody nie chciał tam spać w nocy. Nigdy nie spał poza domem, więc wiadomo&#8230; zdezorientowany był i ryczał pół nocy. A ja go pół nocy nosiłam. Pielęgniarki oczywiście w ogóle nie pomagały. Na szczęście mąż pomagał&#8230; do czasu aż pielęgniarka wyrzuciła go z oddziału o północy (byliśmy we własnym, osobnym pokoju więc nikomu nie przeszkadzaliśmy! Tylko zajmowaliśmy się młodym na zmianę!). Ja się popłakałam, bo młody nie spał, a ja też miałam już oczy na zapałkach. Pielęgniarka przychodziła co jakiś czas sprawdzać temperaturę dziecka i była strasznie chamska.<br />
Wreszcie po jednym z chamskich komentarzy wypadłam z pokoju jak torpeda. Wydarłam się na tę kobietę, o 4 rano, że nie ma prawa się do mnie odzywać jeśli ja nie odezwę się do niej pierwsza, i że ma trzymać się z dala ode mnie i mojego dziecka. Chyba nie muszę dodawać, że ją zamurowało? Do tej pory byłam dla nich bardzo miła i pokorna&#8230;<br />
Rano poskarżyłam się lekarzowi. Szczęka mu opadła do samej podłogi. Opieprz, jaki zebrały pielęgniarki słyszał chyba cały szpital. NAGLE okazało się, że nie dość, że przysługuje nam darmowy parking, to jeszcze magicznie znalazł się na górze pokój z łóżkiem dla męża lub dla mnie, żebyśmy mogli się wyspać i opiekować dzieckiem na zmianę! Widać nie było sensu żeby mój mąż jeździł 3 godziny w jedną stronę i płacił jak za woły za parking! Dało się. Pokoiki na górze były. Zabrakło tylko dobrej woli ze strony pielęgniarek&#8230; a ja nauczyłam się że czasami trzeba być tym okropnym, problemowym pacjentem. </p>
<p>Bardzo bardzo Ci współczuję sytuacji. 🙁</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Emil Roza Cherry		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/patologia/#comment-1557</link>

		<dc:creator><![CDATA[Emil Roza Cherry]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2015 15:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=1576#comment-1557</guid>

					<description><![CDATA[Jak miałem może z 7-8 lat podobno miałem podobnie. Gorączka 41, mama nie miała jak jej zbić, ojca nie było, zabrała mnie do szpitala piechotą, bo karetek nie było [? wtf]. Co prawda to było w nocy i to niby było na nocny dyżur, musieliśmy obudzić śpiące w recepcji [? tak to się nazywa?] kobiety, a potem ponad godzinę czekaliśmy aż lekarz łaskawie zejdzie sobie z pięterka do mnie. Niewiele z tego pamiętam, bo tak się źle czułem, że prawie tam odpływałem. Podobno mama nieźle nawrzeszczała na tego lekarza, więc ta sytuacja jest nie tylko w Twoim mieście. Nie wiem, czy o coś pytał mamę. Generalnie w moim mieście sporo lekarzy traktuje wszystkich ludzi jak patologię, a to nawet nie jest wiocha.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak miałem może z 7-8 lat podobno miałem podobnie. Gorączka 41, mama nie miała jak jej zbić, ojca nie było, zabrała mnie do szpitala piechotą, bo karetek nie było [? wtf]. Co prawda to było w nocy i to niby było na nocny dyżur, musieliśmy obudzić śpiące w recepcji [? tak to się nazywa?] kobiety, a potem ponad godzinę czekaliśmy aż lekarz łaskawie zejdzie sobie z pięterka do mnie. Niewiele z tego pamiętam, bo tak się źle czułem, że prawie tam odpływałem. Podobno mama nieźle nawrzeszczała na tego lekarza, więc ta sytuacja jest nie tylko w Twoim mieście. Nie wiem, czy o coś pytał mamę. Generalnie w moim mieście sporo lekarzy traktuje wszystkich ludzi jak patologię, a to nawet nie jest wiocha.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Natalia Nuadell		</title>
		<link>https://miniaturowa.pl/patologia/#comment-1554</link>

		<dc:creator><![CDATA[Natalia Nuadell]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2015 21:11:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://miniaturowa.pl/?p=1576#comment-1554</guid>

					<description><![CDATA[Nie wiem co mogłabym powiedzieć, poza: przerażające. To co przedstawiłaś, przekracza ludzkie pojęcie, ale niestety, taką mamy służbę zdrowia; takie jest nasze społeczeństwo. &quot;Patologia&quot; nie jest już człowiekiem, jest podczłowiekiem. Szkoda, że tak łatwo wrzucamy ludzi do wora; przypinamy łatki. 
Cieszę się, że historia skończyła się dobrze. Naprawdę się cieszę. Pozwoliłam sobie udostępnić Twój post na swoim fp i tablicy, bo to piszesz, nie może zostać przemilczane. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Trzymam za Was kciuki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem co mogłabym powiedzieć, poza: przerażające. To co przedstawiłaś, przekracza ludzkie pojęcie, ale niestety, taką mamy służbę zdrowia; takie jest nasze społeczeństwo. &#8222;Patologia&#8221; nie jest już człowiekiem, jest podczłowiekiem. Szkoda, że tak łatwo wrzucamy ludzi do wora; przypinamy łatki.<br />
Cieszę się, że historia skończyła się dobrze. Naprawdę się cieszę. Pozwoliłam sobie udostępnić Twój post na swoim fp i tablicy, bo to piszesz, nie może zostać przemilczane. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Trzymam za Was kciuki.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
