Nie wiem – o prostej sztuce odpowiadania dziecku na pytania

W naturze dzieci leży zadawanie pytań. Szczęściarz z tego, kto na wszystkie pytania zawsze zna odpowiedź i potrafi jej udzielić z sensem, prosto, a co najważniejsze, zgodnie z prawdą. Lecz co robić, gdy odpowiedzieć dziecku nie umiemy? Powiedzieć „nie wiem” 🙂

Nie wiem

Niektórzy rodzice zbyt surowo podchodzą do swojego rodzicielstwa. Uważają, że zawsze powinni umieć odpowiedzieć dziecku na zadane pytanie, tymczasem tak się po prostu nie da. Nie jesteśmy wszechwiedzącą alfą i omegą, dlatego warto umieć przyznawać się pociechom do niewiedzy. Odpowiedź „nie wiem” jest szczera i naturalna. Gdy dodamy do tego „możemy razem sprawdzić odpowiedź”, lub „zastanowię się i odpowiem ci później”, dajemy jasny sygnał dziecku, że każdy ma prawo czasem czegoś nie wiedzieć, ale nigdy nie jest za późno, aby swoją wiedzę poszerzyć. „Człowiekiem jestem i nic co ludzkie, nie jest mi obce” – niech ta myśl przyświeca nam w relacjach z dziećmi. Rzeczą ludzką jest zapomnieć, gniewać się, popełniać błędy, albo czegoś nie wiedzieć. Jeżeli nasze dziecko będzie tego świadome, z pewnością będzie żyło mu się lepiej.

Dziecko nie zadaje pytań

Są dzieci, które nie zadają pytań. Bo takie są, bo nie czują potrzeby ich zadawania, lub wolą poszerzać swoją wiedzę samodzielnie. Jest mnóstwo powodów dlaczego tego nie robią. Czasem jest im po prostu wstyd, że nie wiedzą. Należy zachęcać dziecko do zadawania pytań, a także nauczyć je, że kto pyta nie błądzi. Pytanie, zastanawianie się, chęć zrozumienia czegoś, zawsze powinny spotykać się z naszymi pozytywnymi reakcjami. Nie przewracaj oczami, gdy pociecha po raz kolejny pyta Cię o to samo. Ono próbuje zrozumieć, poznać to, poszerzyć swoją wiedzę. Cierpliwie odpowiadaj, tłumacz dziecku świat i życie toczące się dookoła niego, taka jest rola rodzica.

Dawno temu ktoś powiedział mi, że brak zadawanych przez dziecko pytań może (ale nie musi!) świadczyć o pewnych zaburzeniach w rozwoju. Brzmi niepokojąco, prawda? Na szczęście jedna jaskółka wiosny nie czyni, a i jedna niepokojąca nas cecha nie decyduje o tym, że z naszym dzieckiem faktycznie jest coś nie tak. Natomiast jeżeli podejrzewasz coś, lub niepokoisz się, że Twoja pociecha nieco odstaje od rówieśników, zamiast porównywać – idź do lekarza, specjalisty, poradni. Sprawdź co się dzieje i czy Twoje obawy są słuszne. Fachowa pomoc uspokaja, daje wiedzę, ale i wskazówki, co robić dalej.

Oprócz wstydu, czy powodów wartych diagnozy, przyczyną niezadawania pytań może być też niepokój. Dziecko boi się Ciebie o coś zapytać, bo widzi, że jesteś zmęczony, nie chce Cię denerwować swoją niewiedzą, a być może już spotykało się z Twoimi nerwowymi reakcjami w takich sytuacjach. Dlatego ich unika. Nie czyń sobie wyrzutów na zapas, lecz zacznij działać, by chętniej i pewniej przychodziło do Ciebie ze swoimi pytaniami, problemami i rozterkami. To zaprocentuje w przyszłości.

Pamiętaj, że każde dziecko jest inne, ilu ludzi, ile rodzin, tyle sytuacji. Podałam tylko przykłady, które mogą nie mieć nic wspólnego z Waszą rodziną, dlatego nie martw się na zapas, bądź czujny i obserwuj.

Co robić, gdy dziecko nie zadaje pytań?

Zadbać, by miało łatwy dostęp do samodzielnego poszerzania horyzontów. Podsuwać wiedzę i materiały z nią związane. Np. poprzez zabawę, gry edukacyjne, gry tematyczne, wspólne oglądanie programów popularno-naukowych. Oglądanie kanałów na YouTubie, lub czytanie książek i blogów, np. o zwierzętach. Świat, również ten wirtualny, oferuje nam mnóstwo możliwości. Trzeba mu je pokazać i nauczyć z nich korzystać, by nie było zdane na pomoc innych ludzi, jeżeli sobie tego nie życzy. Tu mam na myśli głównie starsze dzieci, o osobowości introwertyka.

Nie wiem

„Nie wiem” to zwrot, którego nie warto nadużywać. Ono nie może służyć zbywaniu dziecka, by nie dręczyło nas pytaniami. Pełnią one ważną rolę i lepiej, by nie zostały pominięte i pozostawione bez odpowiedzi. Bądź cierpliwy i wytrwały, kolejna seria pytań nastąpi, gdy Twoje dziecko dorośnie i nie będzie wiedziało, jak ugotować makaron 🙂

Powodzenia!

Pozdrawiam,
Pani Miniaturowa

PS: Czy Twoje dziecko również widziało duchy? O_O