Godność osób z niepełnosprawnością …i moja.

5 maja to Dzień Walki z Dyskryminacją Osób z Niepełnosprawnościami oraz Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną! Jako osoba z niepełnosprawnością ruchową oraz, dodatkowo, niskorosła, spotykałam się w życiu zarówno z dyskryminacją, jak i z zachowaniami, które raziły w moją godność.

Godność raz utracona z trudem do nas wraca

Zapewne znajdą się osoby, które wytłumaczą takie zachowania rutyną, pośpiechem, czy czymś innym, lecz ja i inne osoby, które przeszły coś podobnego, już zawsze będziemy o tym pamiętać. Nie rozpamiętuję przykrych wydarzeń, ale pewnie rzeczy wciąż do mnie wracają. Same. Zupełnie niechciane.

Teraz, gdy jestem dorosła, mogę panować nad pewnymi rzeczami i mogę zaprotestować, gdy coś mi się nie podoba.

Np. przestałam jeździć na pocztę, którą mam zaledwie 500 m od domu i wolę jechać do mojej rodzinnej dzielnicy. Dlaczego? Bo pani z okienka uznała za zabawne przedrzeźnianie mnie. Gdy to zrobiła, poczułam się, jakby mnie ktoś chlasnął z całej siły w twarz. Nie byłyśmy same, więc było jeszcze gorzej. Byłam tak wściekła, że tylko zapłaciłam i wyszłam. Więcej tam nie wrócę, chyba, że listonosz zostawi awizo i będę do tego zmuszona. 

Godność dziecka o wiele łatwiej jest odebrać

 

Gdy byłam dzieckiem, wielokrotnie czułam się źle, przez to, jak traktowano mnie w szpitalach.

Szpital w G.

Ustawiano nas nagich w rządku w łazience i nie pozwalano się myć, nawet starszym dzieciom. Jedna pani nas mydliła (jedną gąbką, wodą z pianą z jednej, płytkiej miski), a druga spłukiwała. Staliśmy i trzęśliśmy się z zimna. Chyba nie sądzisz, że to normalne? 10 letnie dziecko chyba potrafi się już samo wykąpać, prawda? Nam nawet nie pozwalano spróbować.

Szpital w T.

Dość szybko zaczęłam miesiączkować. Jeżeli myślisz, że z tego powodu, ktokolwiek dawał pardon mojej intymności, to możesz zapomnieć. Obyś nigdy nie musiała poznać uczucia, jakie Ci towarzyszy, gdy pielęgniarka myje Cię na środku szpitalnej łazienki, w której nie jesteście same, zmywa z Ciebie to wszystko i nieudolnie próbuje ubrać Ci podpaskę, nie pozwalając Ci zrobić to samej. Byłam naprawdę wdzięczna, że po trzech dniach czekania, ktoś zdecydował się mnie wykąpać, lecz czy nie mogłyśmy stanąć za pustym parawanem, który stał w kącie, lub choćby w kabinie? Nie mogłam mieć na sobie ręcznika, szlafroka, lub choćby góry od piżamy? Mogłam sobie protestować. Kogo obchodzi, co marudzi dziecko całkowicie zdane na łaskę i niełaskę personelu, bo nie jest w stanie zrobić samodzielnie nawet trzech kroków.

Podobnych sytuacji było więcej

Kłopotów przysporzyły mi nawet moje problemy z zasypianiem. W szpitalu zjawiła się ona. Potwór nad moim łóżkiem. Często o tym wspominam, bo nadal mi się to zdarza – ludzie wypychają mnie z kolejki, bo przez mój wzrost myślą, że jestem dzieckiem. Stają przede mną i udają, że mnie nie słyszą. Cóż…zdecydowanie nie stali oni nigdy w kolejce po kulturę. Nazywano mnie już karłem, dziwolągiem z wielką głową, Frodo, a także wołano, że moje plecy są obrzydliwe. Usłyszałam w życiu mnóstwo przykrych słów i złośliwych komentarzy, nie darowano mi nawet, gdy byłam w ciąży. Dlatego, niestety, nie jest mi obce zjawisko dyskryminacji, czy naruszania godności osób z niepełnosprawnością.

W takie dni, jak ten, chciałabym, byś zawsze stawał w obronie ludzi, których prawa są naruszane. Proszę Cię byś pomagał tym, którzy nie mają sił, by walczyć. Również na słowa.

Chroń ich. Dbaj o nich. A przede wszystkim, szanuj.


Pani Miniaturowa <— odwiedź fanpage niepełnosprawnej, niskorosłej mamy z Opola.